Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 21-04-2018, imieniny Anzelma, Feliksa
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Leśne części zamienne :( Leśne części zamienne :(

Nie udało się uratować skatowanego psa

 
Elbląg, Nie udało się uratować skatowanego psa Właściciel psów doprowadzany na przesłuchanie, fot. Policja
Rek

Lekarze weterynarii nie zdołali uratować skatowanej suczki z Zielonki Pasłęckiej. Zwierzę zdechło w minioną niedzielę. Miało zbyt poważne obrażenia ciała. Jak ustalili śledczy pies był bity łopatą. Policjanci do tej sprawy zatrzymali kolejną osobę. 34-letni mężczyzna przyznał się, że miał zabić psa na prośbę kolegi.

Informowaliśmy wcześniej o dramacie trzech psów w miejscowości Zielonka Pasłęcka, gdzie inspektorzy ds. ochrony zwierząt znaleźli na jednej z posesji wygłodzone i maltretowane psy. Jedno zwierzę (kilkuletnia suczka) była w stanie agonalnym. Pomimo starań lekarzy nie udało jej się uratować i zwierze zdechło w minioną niedzielę. Pies miał liczne ślady na ciele odniesione na skutek zadawania ciosów tępym narzędziem. Ponadto był wycieńczony i zagłodzony.
     Do tej sprawy został zatrzymany 33-letni Radosław M. (właściciel psów), a w miniony piątek (30 października) 34-letni Przemysław K. Ten ostatni pod zarzutem próby zabicia zwierzęcia. W chwili zatrzymani nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Jednak w trakcie konfrontacji ze swoim kolegą opowiedział o wszystkim.
     29 października Radosław M. miał zadzwonić do Przemysława K. z prośba o zabicie psa. Jak twierdził właściciel zwierzę źle się czuło i do niczego już nie nadawało. 34-latek przyznał, że bił psa łopatą i porzucił w krzakach. Nie wiedział, że pies jeszcze żył. Właściciel psów usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami i podżegania do zabicia jednego z nich. Natomiast jego kolega do zabicia psa. Obydwu mężczyznom grozi kara do 3 lat więzienia.
     

Jakub Sawicki, KMP Elbląg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Polar z haftem
Ręcznik z haftem
Naszywka HERB ELBLĄGA