Poniedziałek 22-10-2018, imieniny Filipa, Salomei
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nie udało się uratować skatowanego psa

 
Elbląg, Nie udało się uratować skatowanego psa Właściciel psów doprowadzany na przesłuchanie, fot. Policja
Rek

Lekarze weterynarii nie zdołali uratować skatowanej suczki z Zielonki Pasłęckiej. Zwierzę zdechło w minioną niedzielę. Miało zbyt poważne obrażenia ciała. Jak ustalili śledczy pies był bity łopatą. Policjanci do tej sprawy zatrzymali kolejną osobę. 34-letni mężczyzna przyznał się, że miał zabić psa na prośbę kolegi.

Informowaliśmy wcześniej o dramacie trzech psów w miejscowości Zielonka Pasłęcka, gdzie inspektorzy ds. ochrony zwierząt znaleźli na jednej z posesji wygłodzone i maltretowane psy. Jedno zwierzę (kilkuletnia suczka) była w stanie agonalnym. Pomimo starań lekarzy nie udało jej się uratować i zwierze zdechło w minioną niedzielę. Pies miał liczne ślady na ciele odniesione na skutek zadawania ciosów tępym narzędziem. Ponadto był wycieńczony i zagłodzony.
     Do tej sprawy został zatrzymany 33-letni Radosław M. (właściciel psów), a w miniony piątek (30 października) 34-letni Przemysław K. Ten ostatni pod zarzutem próby zabicia zwierzęcia. W chwili zatrzymani nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Jednak w trakcie konfrontacji ze swoim kolegą opowiedział o wszystkim.
     29 października Radosław M. miał zadzwonić do Przemysława K. z prośba o zabicie psa. Jak twierdził właściciel zwierzę źle się czuło i do niczego już nie nadawało. 34-latek przyznał, że bił psa łopatą i porzucił w krzakach. Nie wiedział, że pies jeszcze żył. Właściciel psów usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami i podżegania do zabicia jednego z nich. Natomiast jego kolega do zabicia psa. Obydwu mężczyznom grozi kara do 3 lat więzienia.
     

Jakub Sawicki, KMP Elbląg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Naszywka GODŁO
POLO z HAFTEM
Ręcznik z haftem