Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

JESIENNE CHMURY JESIENNE CHMURY

Nożem w kochanka

W przyszłym tygodniu przed elbląskim sądem rozpocznie się proces 45-letniej Zofii S., która próbowała zabić swojego konkubina, wbijając mu nóż w klatkę piersiową.

12 listopada ubiegłego roku Zofia S., mieszkająca w Krzekotkach gm. Lelkowo zaatakowała nożem swojego konkubina Stefana P. Mężczyzna doznał poważnego uszkodzenia ciała, co spowodowało wylew krwi do płuc. Stefan P. przeżył dzięki natychmiastowej pomocy, której udzielili mu sąsiedzi. Stefan P. mieszkał z Zofią S. w Krzekotkach. Parą byli od 5 lat, jednak wzajemne pożycie nie układało się najlepiej, ponieważ oboje mieli skłonności do nadużywania alkoholu. Mimo to, do feralnego dnia, w domu Zofii S. nie dochodziło do większych awantur. 12 listopada oboje byli w domu. Po śniadaniu Stefan P. wyszedł na podwórko rąbać drewno. Zofia S. w tym czasie postanowiła pomalować pokój. Około godz. 14 Stefan P. wrócił do mieszkania, jednak nie zastał w nim Zofii S. Postanowił wobec tego poszukać jej u sąsiadów. Tam jednak jej nie zastał, więc wrócił do mieszkania. Po jakimś czasie zjawiła się tam także Zofia S. Doszło do kłótni. Stefan P. był zły, że kobieta nie skończyła jeszcze malowania i nie zrobiła obiadu. Po kłótni Zofia S. wyszła z domu. Pół godziny później Stefan P., który przebywał w pokoju, usłyszał dochodzące z kuchni hałasy. Okazało się, że to wróciła jego konkubina. Po kolejnej ostrej wymianie zdań Stefan S. wrócił do pokoju i usiadł na wersalce. W pewnym momencie do pokoju weszła również Zofia S. - w ręku trzymała nóż. Stefan P. wstał z wersalki, w tym momencie kobieta podeszła do niego i wbiła mu ten nóż w klatkę piersiową. Ranny mężczyzna odepchnął napastniczkę i o własnych siłach poszedł do sąsiadów mieszkających około 50 metrów dalej. Natychmiast wezwano pogotowie. Zofia S. w chwili popełniania przestępstwa miała w wydychanym powietrzu 2,04 promila alkoholu. Podczas przesłuchania oskarżona nie przyznała się do winy.

IG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Włos jej z głowy nie spadnie, przecież sądzić ją będzie elbląski Sąd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Drzazga(2001-05-18)
  • Sąd tego faceta oskarży i skarze !!!, że będąc rannym i uzbrojonym w nóż, mężczyzna odepchnął napastniczkę przez co dopuścił się napaści na bezbronną kobietę bo przecież to on miał nóż, a że wbity w swoją klatkę piersiową to nieistotne będzie dla Sądu!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Drzazga(2001-05-18)
  • (Odniesienie do formy) W treści pojawiło się dwuch panów... jeden Stefan S, a drugi Stefan P. Czyżby to obu owa napastniczka zaatakowała...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczennica(2001-05-22)
  • (adekwatne do treści) Otóż kobieta zostanie skazana na kilka lat hotelu po czym wyjdzie, urodzi pięcioro dzieci z czego troje utopi się w zbiorniku przeciwpożarowym, po czym z pieniędzy podatników kobieta zamieszka przez kolejne kilka lat w więzieniu a dzieci pod nadzorem opłacanych przez nas opiekunów będą żyły długo i nieszczęśliwie. Oto polityka naszego państwa, bo w końcu po co przeciwdziałać szerzeniu się patologii społecznej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczennica(2001-05-22)
  • W chwili popełniania przestępstwa Zofia S. miała w wydychanym powietrzu 2,04 promila alkoholu? To Stefan P. miał w domu alkomat? Czy w trakcie kiedy Policjanci mierzyli u Zofii S poziom alkoholu w wydychanym przez nią powietrzu ona wbiła nóż w pierś kochanka?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    słabokumaty(2001-05-28)
  • chwili popełniania przestępstwa miała w wydychanym powietrzu 2,04 promila alkoholu, tzn. przy Policjantach wbiła mu nuż w piersi!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kumaty(2001-05-28)
Reklama