Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 20-01-2018, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

"Odprysk" sprawy Olewnika. Laboranci przed sądem

 
Elbląg, "Odprysk" sprawy Olewnika. Laboranci przed sądem Proces byłych laborantów z KWP w Olsztynie ma rozpocząć się 13 listopada (fot. arch. WS)
Rek

Z powodu nieobecności obrońcy jednego z oskarżonych, przed elbląskim Sądem Rejonowym nie mógł się dziś (30 września) rozpocząć proces laborantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, którym prokuratura zarzuca sfałszowanie i ukrycie dowodów ze sprawy porwania Krzysztofa Olewnika.

Była szefowa laboratorium kryminalistycznego Jolanta D. i biegły z zakresu medycyny sądowej Bogdan Z. oskarżeni są fałszerstwo i niedopełnienie obowiązków. - Jest to odprysk sprawy o uprowadzenie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika - wyjaśnia prokurator Dominika Mońko z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. - Zostali oskarżeni o popełnienie przestępstw związanych z wydaniem fałszywej opinii oraz utratę dowodów rzeczowych – trzech fragmentów kości. Funkcjonariusze dopuścili się nieprawidłowości związanych z badaniem identyfikacyjnych DNA podczas badań sekcyjnych i posekcyjnych zwłok ofiary.
     - Wyniki badań nie były fałszowane – odpiera zarzuty Jacek Potulski, adwokat oskarżonej Jolanty D. - Pani naczelnik jest niewinna. Jako szef nie odpowiadała za treść opinii, którą sporządzali jej pracownicy. Nie chcę wchodzić w szczegóły – zastrzegał – jednak nie zakładamy skazania.
     Obecny dziś w sądzie Bogdan Z. Nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. On, podobnie, jak Jolanta D., nie przyznaje się do winy. Obojgu grozi kara do 5 lat więzienia.
     Proces nie mógł dziś ruszyć, bo obrońca Bogdana Z. nie stawił się w sądzie. - Prosił o odroczenie rozprawy z powodów osobistych - poinformowała sędzia Magdalena Modrzyńska. Nowy termin został wyznaczony na 13 listopada.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama