Środa 19-09-2018, imieniny Januarego, Teodora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg

"Odprysk" sprawy Olewnika. Ruszył proces laborantów

 
Elbląg, "Odprysk" sprawy Olewnika. Ruszył proces laborantów Proces policyjnych laborantów ruszył dziś przed Sądem Rejonowym w Elblągu (fot. arch. portEl)
Rek

Przed Sądem Rejonowym w Elblągu ruszył dziś (13 listopada) proces dwójki byłych pracowników laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Zdaniem prokuratury, dopuścili się oni nieprawidłowości związanych z badaniem identyfikacyjnym DNA Krzysztofa Olewnika, co w efekcie spowodowało konieczność ekshumacji jego zwłok. Oskarżeni twierdzą, że są niewinni. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

Bogdan Z. jest oskarżony o to, że 30 października 2006 r., jako biegły z zakresu medycyny sądowej, w sprawozdaniu z badań DNA poświadczył nieprawdę, gdyż podał, że próbki do analizy porównawczej pobrane zostały tylko talerza biodrowego i kości udowej, gdy w rzeczywistości również z kości ramienia. Co więcej, wyniki badania DNA z kości ramienia były odmienne od pozostałych. Według prokuratury, Bogdan Z. miał również nie dopełnić ochrony dowodów, co uniemożliwiło ponowne przeprowadzenie badań, a to z kolei spowodowało konieczność ekshumacji ciała Krzysztofa Olewnika, o czym zdecydowała ostatecznie Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.
     Natomiast Jolanta D., która była wówczas naczelnikiem laboratorium kryminalistycznego w Olsztynie, odpowiada za podobne przestępstwa, jako, że sprawowała nadzór nad pracą Bogdana Z.
     Laboranci nie przyznają się do winy.
     - Dlaczego gdańska prokuratura z taką zajadłością rzuciła się na nas – pytała dziś w sądzie Jolanta D. - To historia tworzenia zasłony dymnej. Kwestionowana opinia z zakresu badań DNA wydana przez Bogdana Z., w konkluzji, jest poprawna i jej kardynalne ustalenia nie tylko nie zostały podważone, ale zostały potwierdzone przez Zakład Medycyny Sądowej w Gdańsku. A wszystkie wątpliwości czy niedociągnięcia opinii można było rozstrzygnąć uznając ją za niepełną czy niejasną – przekonywała była szefowa laboratorium KWP w Olsztynie. - Ponadto, niczego, co dotyczy kwestionowanej opinii nie ukrywałam, dokumentacja badawcza była dostępna zarówno dla organów ścigania, jak i dla wymiaru sprawiedliwości. Jeśli chodzi o dowody rzeczowe – kontynuowała – rocznie przez laboratorium przewijało się ok. 100 tys. obiektów badań. W czasie, gdy kierowałam jednostką było ich ok. pół miliona. Czy ponoszę odpowiedzialność za każdy z nich?
     - Twierdzimy, że w postępowaniu pani naczelnik nie doszło do żadnych naruszeń - czy to formalnych, czy materialnych – przekonywał w rozmowie z dziennikarzami mecenas Jacek Potulski, obrońca Jolanty D. - Wydana opinia też nie wskazuje nieprawdy, a zawiera tylko pewne nieścisłości, które mogły być spokojnie uzupełnione w toku postępowania przed sądem. - Ale za treść opinii nie odpowiada naczelnik – podkreślał. - Laboratorium w Olsztynie rocznie wydaje kilka tysięcy takich opinii i nie jest możliwe, by szef odpowiadał za treść każdej, niezależnie od tego, jak ważnej sprawy ona dotyczy.
     Ale czy szef nie odpowiada za swojego pracownika?
     - Szef nie może prowadzić micromanagementu, czyli zarządzać każdą opinią czy ją sprawdzać – przekonywał mecenas Potulski. - Szef odpowiada za to, by pracownik miał zapewniony sprzęt i możliwości do wykonywania zadań, a także za stworzenie procedur.
     O co będzie wnioskowała obrona, gdy proces się zakończy?
     - Czyli za 2-3 lata? - pytał obrońca Jolanty D. - O uniewinnienie, oczywiście.
     Dlaczego proces ma trwać tak długo?
     - Jest bardzo wielu świadków wskazanych przez prokuraturę, ale i my mamy kilka wniosków dowodowych, które będziemy składali – wyjaśniał mecenas Jacek Potulski. - Na razie jest za wcześnie, by o nich mówić.
     Czyli zdaniem obrony nie doszło do błędów w działaniu Jolanty D.?
     - Jeżeli doszło do jakichś drobnych błędów to z pewnością są to kwestie, które powinny być wyjaśnione i uzupełnione w toku wcześniejszych postępowań - odpowiadał jej obrońca.
     Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował jednak o przeprowadzeniu ekshumacji zwłok Krzysztofa Olewnika.
     - Ta decyzja była chyba przesadzona, ale nie wypada mi jej oceniać - zakończył mecenas Potulski.
     Swojego klienta, Bogdana Z.,  broni też Ewa Tokarzewska: - Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że ta opinia, która jest przedmiotem postępowania nie została sfałszowana. Żywię głębokie przekonanie, że sąd dojdzie do wniosku, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest uniewinnienie.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Czytnik kart kryptograficznych Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata