UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
..., a moim zdaniem (wybrany wątek)
  • Skoro w "akcie I" Janowi G. postawiono prokuratorski zarzut, to chyba były przeciwko niemu jakieś dowody i to zweryfikowane przez śledczych. Więc konstatacja sądu w "akcie II" - jakoby to kobieta sobie wszystko wymyśliła, powinna skutkować także oskarżeniem prokuratury o rozpowszechnianie i powoływanie się na fałszywe dowody.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 2
    dorn(2019-11-08)
  • A skąd prokuratura ma wiedzieć, czy dowody są "prawdziwe", skoro w sprawę prawdopodobnie był zamieszany policjant partner ten Pani. Jeśli znajdziesz świadków za pln. którzy poświadczą to prokuratura uważa dowody za prawdziwe, po to jest ta cała ścieżka od dochodzenia w KMP, po przez prokuraturę i instancje sądowe - by te błędy właśnie wykryć. Dla tego warto korzystać z każdego szczebla, a nie poddawać się presji policji czy prokuratury by jak najszybciej skończyć sprawę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 0
    Tomasz_85(2019-11-08)
Reklama