Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Osobowe ciężarowe

Przed elbląskim sądem stanie 11 osób, które w latach 1998-1999 brały udział w fikcyjnym procederze przeróbek samochodów osobowych na tzw. ciężarowe-uniwersalne. Dzięki takiej przeróbce można było sobie odliczyć podatek VAT.

Procederem fikcyjnej przeróbki samochodów osobowych na ciężarowe zajmowała się jedna z elbląskich firm.
     - Wszystko byłoby zgodnie z prawem, gdyby nie pewien fakt - mówi Aleksnader Jurec, naczelnik sekcji przestępstw gospodarczych elbląskiej policji. - Przeróbki te nie spełniały norm technicznych albo nie było ich wcale.
     Współpracujący z firmą rzeczoznawcy wystawiali fikcyjne zaświadczenia, które pozwalały na rejestrację aut jako ciężarowych. Trudno ustalić dzisiaj, na jaka skalę prowadzona była działalność.
     - Sprawdziliśmy dotąd kilkanaście aut - dodaje naczelnik Jurec. - Nie wszystkie były przerobione niezgodnie z prawem. Przebadaliśmy jednak tylko pewną reprezentatywną grupę pojazdów. To wystarczyło.
     Wśród oskarżonych jest dwóch współwłaścicieli spółki oraz kilku diagnostów i rzeczoznawców. Wiekszość z nich pochodzi z Elbląga, jeden z Gdańska, a dwóch z Koszalina. Wszystkim grozi do 5 lat wiezienia.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • ..pani(e)..,oni sami sobie znow przerobili z(s)powrotem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2003-05-06)
  • montujesz blaszana kasetke o wymiarach 10cm x 20cm w bagazniku i juz masz samochod "ciezarowo-specjalizowany" czyli mowiac jezykiem potocznym: "bankowoz". za cala operacje placisz 1500pln, odliczasz vat, dostajesz ze skarbowki 15000 lub 20000 pln. za 2 lata przerabiasz samochodzik, placisz za badanie na stacji 200pln i ponownie samochod staje sie osobowy. sprzedajesz autko po cenie gieldowej i dostajesz pieniazki w calosci, nikt nie pyta sie o vat i inne pierdolki :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbinger(2003-05-06)
  • No to super . A jak zrobic z malucha ciezarowke np Skanie.To moglby byc temat matury.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    adam(2003-05-06)
  • zapomnialem dodac, ze nie powinny stawac przed sadem osoby, ktore "dopuscily sie procederu" ale osadzone powinny zostac osoby, ktore wpadly na pomysl tak idiotycznej ustawy pozwalajacej na taki proceder. to, ze znalazly sie osoby, ktore wiedzialy jak "zrobic aby zarobic" swiadczy o tym, ze ludzie ci maja "glowe na karku". prawo zmienilo sie w 2000 roku na niekorzysc oskarzonych a w latach 98-99 wszystko odbywalo sie legalnie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbinger(2003-05-07)
  • No cóż, po raz kolejny mamy do czynienia z paradoksami polskiego państwa"prawa". Idiotyczne ustawy, kompletnie niespójne prawo podatkowe, totalna dowolność interpretacyjna urzędników. Wszystko to dla wspierania przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy. Sam leasingowałem kiedyś taki przerobiony samochód, bo w tamtych latach przedsiębiorca miał chodzić na piechotę. Przepisy podatkowe tworzyły i w wielu przypadkach nadal zmuszają przedsiębiorców do robienia rzeczy kompletnie niedorzecznych w celu przetrwania na rynku i zapewnienia możliwości przetrwania firmy i ludzi w niej zatrudnionych. Nadal trzeba jeździć samochodem z kratką, ale teraz już "opłata" trafia do firm państwowych homologacyjnych,a później do zaprzyjażnionych firm produkujących kraty. Całe nasze państwo funkcjonuje zgodnie z zasadą..Teraz k** My. Kto niesamaruje ten nie jedzie. Zawsze winni są inni a nie władza. Dzielna policja wykazuje się w takich sprawach gdzie są dokumenty, przedsiębiorcy i w całej działalności "operacyjnej" trzeba stwierdzić czy jest krata czy jej nie ma. W wielu innych sprawach których w Elblągu jest wiele i stanowią rzeczywiste zagrożenie społeczne skuteczność jest zdecydowanie mniejsza. Łysi robią co chcą, jeżdżą jak chcą i czym chcą, ale tu trzeba już działań z prawdziwego zdarzenia. Lepiej wziąć się za pseudo sprawy. Przedsiębiorcy nie uciekają, udzielają informacji, dostarczają dokumenty. Wielokrotnie demontowałem swoją kratę bo przeszkadza przy przewożeniu towarów gabarytowych. No ale cóż jestem przedsiębiorca więc mi ma być trudno !!. Mam się bać urzędów kontroli, policji, sądów, konkurencji, haraczy. Mam płacić zusy, podatki bo inaczej do pudła.Moją wykladnią ma być prawo podatkowe i wyroki sądów NSA, które w identycznych sprawach, ale różnych miastach są różne. Będę dopingował tę sprawę, chociażby dlatego że byli w tym kraju myślący ludzie, walczący z polskim absurdem. Obecnie jeżdżę Fiatem z "prawdziwą" homologacją, ale krata jest identyczna i została wstawiona tuż przed wyjazdem z salonu, choć mogłem i za tą usługę podziękować. No cóż duży, może więcej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Przedsiębiorca(2003-05-07)
  • Zgadzam sie z panem -Przedsiebiorco.Czemu nie wypowiedzial sie pan na temat Hetmana?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zona innego przedsiebiorcy(2003-05-07)
  • Samochody osobowo-ciężarowe-kasetkowe z siatką na głupotę. Jesteśmy chyba jedynym krajem na swiecie,który popełnił taką bzdurę. Jak się tworzy świat fikcji - to nie można wymagać aby różnej maści cwaniactwo nie skorzystało z jego dobrodziejstw.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2003-05-07)
  • Rzeczywiście jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie zakup samochodu do firmy jest szykanowany przez organa podatkowe. Od 2001 roku jest trochę lepiej, ale niewiele. W latch 1998-99 tak naprawdę sprzedaż nowych samochodów szła tylko dzięki tym kratkom i kasetkom. Każdy kto prowadzi działalność napewno się z tym zetknął. W całym kraju jeździ ponad 200.000 tyś tego typu pojazdów. Wszystkie firmy leasingowe funkcjonowały tylko dzięki temu. Wielu dealerów również. W związku z powyższym nie mówiłbym tu o jakimś cwaniactwie, a raczej o tym iż nasze państwo zmusza obywateli do różnych działań na granicy prawa. Pan komisarz stwierdził, że nie we wszystkich przypadkach "stwierdzono" złamanie prawa. Czyli co ? Raz firma zrobiła dobrze, a raz źle ? . Raz wkciła śrubkę a raz nie. W moim homologowanym państwowo citroenia kratkę trzymają 4 (słownie cztery śrubki) i jest homologowane na 4 osby zamiast na pięć. To chyba taka szykana dla przedsiębiorcy, bo innego uzasadnienia nie ma. Jeżeli nasze chore państwo ciąga po sądach ludzi z powodu wkręcenia lub wykręcenia 4 śrubek, to ja nie chcę mieszkać w tym państwie i płacić na policję sądy itp. Gdy byłem dwukrotnie doszczętnie okradany, wtedy nikt niczego nie wykrył. Policja już dwukrotnie natomiast wykryła moje "przestępcze" parkowanie na ulicy 1maja , gdy tuż obok śmignęło czarne BMW mając jakieś 100km na liczniku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec(2003-05-07)
  • podobno w afere zamieszna jest NASZA "okregowa stacja kontroli pojazdow"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbinger(2003-05-07)
Reklama