Poniedziałek 24-09-2018, imieniny Gerarda, Teodora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zapomniani dawni Elblążanie.....pod płotem.... Zapomniani dawni Elblążanie.....pod płotem....

Papiery bez osobowości prawnej

10 października Sąd Apelacyjny w Gdańsku ma wydać orzeczenie czy Barbara Sz., była wicedyrektor do spraw finansowych Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, będzie musiała oddać pieniądze, które firma pożyczyła księdzu Janowi H.

W grudniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Elblągu wydał wyrok w sprawie pożyczki udzielonej przez Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej księdzu Janowi H. W sprawie, w której pozwanymi byli ksiądz Jan H., parafia św. Jerzego (jako poręczyciel) i diecezja elbląska, sąd uznał, że to Barbara Sz. przekroczyła swoje kompetencje pożyczając z firmowych pieniędzy 189 tysięcy zł księdzu Janowi H. i że to ona powinna je oddać przedsiębiorstwu wraz z odsetkami. W praktyce oznaczało to, że EPEC nie odzyska swoich pieniędzy, ponieważ trudno wyobrazić sobie, aby kobieta pozostająca obecnie bez pracy była w stanie zgromadzić kilka miliardów starych złotych.
     Tymczasem adwokat skazanej odwołał się od wyroku.
     - Moja klientka jest niewinna, bo nie może odpowiadać za decyzje banku czy przedsiębiorstwa, które obracały czekiem i wekslem nieważnymi z prawnego punktu widzenia. Elbląskie hospicjum, na które były wystawione, nie posiadało osobowości prawnej - stwierdził mecenas Roman Nowosielski.
     Jak dodał mecenas, weksel i czek zostały podpisane przez dwie osoby, z których jedna nie miała do tego uprawnień.
     Błąd popełniły więc - jak mówi Nowosielski - zarówno bank, wykupując czek i weksel od księdza Jana H., jak i zakład, który później zwrócił pieniądze bankowi, chociaż nie miał obowiązku tego robić.
     Wyrok w sprawie sąd wyda już 10 października.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywki
POLO z HAFTEM