Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Pomoc dla naiwnych

Policja zatrzymała dwóch elblążan podejrzewanych o oszustwa. Andrzej K. za niewielką opłatą proponował m.in. załatwianie lukratywnych kontraktów dla elbląskich firm.

21-letni Jarosław K. od conajmniej kilku tygodni wyłudzał pieniądze od osób poszukujących różnych przedmiotów za pomocą ogłoszeń w gazecie "Anonse". Mężczyzna telefonował do nich i twierdził, że posiada np. panel do radia samochodowego. W paczce, która docierała do zainteresowanego i za którą poszkodowany przesyłał pieniądze pod umówiony adres, znajdowały się pocięte płyty wiórowe.
     Oszust działał głównie na terenie województwa pomorskiego.
     - Pokrzywdzonych może być więcej, mamy nadzieję, że pomorscy policjanci pomogą nam ustalić ich pełniejszą listę - zapowiada naczelnik sekcji do walki z przestępczością gospodarczą elbląskiej Komendy Miejskiej Policji, Aleksander Jurec.
     Inny pomysł na łatwy zarobek miał 30-letni Andrzej K., który podając się za współpracownika jednej z firm telekomunikacyjnych oferował osobom fizycznym i firmom wykonanie różnych usług. Oferta Andrzeja K. był szeroka - od zamontowania faksu czy systemu alarmowego po obietnice pomocy w załatwieniu lukratywnych kontraktów. Wsród poszkodowanych są m.in.: hurtownia glazury i terakoty, zakład budowlany i firma sprzedająca okna z PCV.
     Biorąc zaliczki za niezrealizowane zamówienia Andrzej K. wyłudził ponad 6 tysięcy złotych.
     - Poszkodowani nie zawierali z nim żadnych umów, wszystko ustalano ustnie - mówi Aleksander Jurec. - Po raz kolejny okazało się, że można wykorzystać ludzką naiwność i chęć załatwienia czegoś za niezwykle korzystną cenę.
     Przedsiębiorczy panowie znani są elbląskiej policji. Za oszustwa grozi im kara więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama