Środa 17-10-2018, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Międzynarodowy Festiwal Tańca „Baltic Cup” . Międzynarodowy Festiwal Tańca „Baltic Cup” .

Porwali, pobili i porzucili w lesie. Za dług, którego nie było

 
Elbląg, Porwali, pobili i porzucili w lesie. Za dług, którego nie było Sprawcami porwania, pobicia i próby wymuszenia pieniędzy zajmie się Sąd Okręgowy w Elblągu (fot. arch. AD)
Rek

Poszło o ponad 100 tysięcy złotych, które Zbigniew S., przedsiębiorca budowlany, miał być winien Dariuszowi K. Twierdził jednak, że żadnego długu nie było i zapłacić nie chciał. Dariusz K. wynajął więc kilku młodych mężczyzn, którzy Zbigniewa S. porwali, złamali mu nos, skopali, a następnie porzucili w lesie.

Na początku chodziło o 60 tys. zł, które rzekomo Zbigniew S. miał być winien 35-letniemu Dariuszowi K. Panowie prowadzili wspólne interesy budowlane i jeden drugiemu miał nie zapłacić za wykonanie usługi. Zbigniew S. twierdził jednak, że żadnego długu nie było więc zapłacić nie chciał.
     Dariusz K., za radą 45-letniego Marka K., wynajął czterech młodych mężczyzn, którzy mieli wyegzekwować zapłatę. Kwota powiększyła się do ponad 100 tys. zł (podstawa plus odsetki). Rzekomy dłużnik, zastraszony, pieniądze zbierał, ale do ich przekazania nie doszło.
     26 października 2012 r. tuż przed godziną 7 rano Zbigniew S. został uprowadzony sprzed swojego domu w Iławie.
     - Czterech mężczyzn: 37-letni Sebastian B., 31-letni Piotr G., 29-letni Mariusz K., 26-letni Grzegorz K., miało wciągnąć Zbigniewa S. do volkswagena golfa – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Mieli go dotkliwie pobić – z aktu oskarżenia wynika, że użyli paralizatora, kopali go i bili pięściami po całym ciele, złamali mu nos. Mieli go też straszyć, że jeśli nie zapłaci 107 tys. zł to go zabiją. Zabrali mu telefon i 200 zł, które miał w kieszeni. Następnie swoją ofiarę wywieźli za miasto i porzucili w lesie.
     Zbigniew S. przedostał się do najbliższych zabudowań i wezwał policję. Po kilku dniach funkcjonariusze zatrzymali sprawców porwania i pobicia.
     W sumie do sprawy zatrzymano sześciu mężczyzn. Kilku z nich trafiło do tymczasowego aresztu. Ten środek zapobiegawczy został jednak zamieniony w czasie trwania prokuratorskiego śledztwa na dozór policyjny i poręczenie majątkowe.
     Ostatecznie prokuratura postawiła mężczyznom kilka zarzutów, m.in. dokonania rozboju, uszkodzenia ciała, porwania, a także podżegania do przestępstwa.
     - Akt oskarżenia trafił do naszego sądu tydzień temu – mówi sędzia Dorota Zientara. - W najbliższych dniach zostanie ustalony termin pierwszej rozprawy.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Trodat