Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 02-12-2016, imieniny Pauliny, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Posiedzi za maltretowanie

Siedem lat spędzi w więzieniu Jan R., który przez 12 lat znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją żoną. Na początku bieżącego roku pobita kobieta trafiła do szpitala. Wyrok w tej sprawie wydał dzisiaj elbląski sąd.

Przez 12 lat kobieta przeżywała piekło. Mąż - często pod wpływem alkoholu - bił ją, wyzywał i wydzielał jedzenie. W nocy z 3 na 4 stycznia bieżącego roku pobił ją tak dotkliwie, że nie miała sił się ruszać. Jan R. polał ją tylko wodą i zostawił na całą noc w zimnym, nieogrzewanym pokoju. Kobieta trafiła do szpitala. Dziś jest kaleką. Przed sądem powiedziała, że mąż traktował ją jak "wycieraczkę".
     Sąd uznał, że kara siedmiu lat więzienia nie jest rażąco surowa biorąc pod uwagę skutki czynu oskarżonego. Uzasadniając wyrok sąd stwierdził, że Jan R. będzie mógł w przyszłości prowadzić normalne życie, jego żona - już nigdy.
     - To jest jedna z wielu tragedii rodzinnych - powiedziała po odczytaniu wyroku Ewa Mazurek, przewodnicząca składu sędziowskiego. - Rzadko jednak skutki są aż tak tragiczne. Maria R. jest już na zawsze skazana na pomoc innych osób. Uważam, że wyrok jest współmierny do czynu.
     Wyrok nie jest prawomocny. Jan R. może się od niego odwołać.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zbyt surowa kara???? Albo to jakas paranoja albo ja nic nie zrozumialam! Wydaje mi sie ze powinien teraz siedziec te 12 lat. Oko za oko, zab za zab!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xyz(2002-11-19)
  • Redakcjo - bardzo dobry artykuł (szczerze mówię - jak zawsze). xyz - popieram, tylko żeby osadzić go w takim zakładzie, gdzie mu jeszcze... dołożą!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkaniec(2002-11-19)
  • Jak słysze o tego rodzaju sprawach to jestem za karą śmierci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dragon(2002-11-19)
  • 12 lat??? i ona sie tak dawala?? a moze nikt jej niemogl pomoc?? moja znajoma lata po sadach z podobna sprawa po rozwodzie facet nawet nie musial sie wyprowadzic z domu, ma wyrok za znecanie sie i co?? dale lata za nia po miesice dalej sie zneca. te 12 lat tej kobiety pojkazuje jasno, ze nikt niechce pomoc. wyrok sluszny!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mekeke(2002-11-19)
  • Mówi się tyle o osobach maltretowanych, 'niebieskich kartach" i takich tam dziwactwach w postaci hosteli dla maltretowanych kobiet z dziećmi. I co? Ano nic albo prawie nic. To znaczy, że była bita i poniżana od 1990 roku !!! Nikt nie widział, nikt nie słyszał !!! Ani sąsiedzi (gratuluję takich), ani dzielnicowy, ani ośrodek pomocy rodzinie. NIKT !!! Czy trzeba zostać kaleką, aby wreszcie ktoś się ruszył. Co do sądów - dlaczego w pierwszych sprawach o znęcanie zwykle zapadają wyroki w zawieszeniu? Czy "damscy bokserzy" - alkoholicy przestają bić bo przestraszyli się SUROWOŚCI polskich sądów? Ręce opadają.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PROM(2002-11-19)
  • A co na to Kościół, LPR, LK, itd. itp. ?????????????????????????????????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    :)(2002-11-20)
Reklama