Czwartek 16-08-2018, imieniny Stefana, Rocha
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żółty M8C przy placu Grunwaldzkim Żółty M8C przy placu Grunwaldzkim

Proces w sprawie handlu kobietami. Wyrok w przyszłym roku

 
Elbląg, Proces w sprawie handlu kobietami. Wyrok w przyszłym roku Proces w sprawie handlu kobietami toczy się przed elbląskim sądem już blisko cztery lata (fot. arch. WS)
Rek

Wszystko wskazuje na to, że trwający blisko cztery lata proces przeciwko grupie oskarżonej o sprzedaż kobiet do domów publicznych na terenie Niemiec, dobiega końca. Dziś (23 grudnia) sędzia wysłuchał dodatkowych zeznań jednej z pokrzywdzonych. Było to konieczne, bo kobieta, w innym, równolegle toczącym się procesie, zeznawała nieco odmiennie. Mowy końcowe strony wygłoszą 8 stycznia 2014 r.

Na ławie oskarżonych zasiada osiem osób. Mają różne zarzuty, a najpoważniejszy to handel żywym towarem. „Mózgiem” operacji miał być Marek K., zaś jego kierowcą Robert W.
     Mężczyźni mieli proponować kobietom pracę w charakterze barmanek, opiekunek dzieci i osób starszych. Ostatecznie trafiały one do domów publicznych na terenie Niemiec, gdzie były bite i zmuszane do prostytucji. Uciekły, ale dopiero po trzech latach zdecydowały się przerwać milczenie.
     Proces trwa już blisko cztery lata, a przez wiele miesięcy właściwie stał w miejscu, bo elbląski sąd czekał na informacje od niemieckich śledczych. Chodziło o identyfikację osób, których nazwiska bądź pseudonimy przewijały się w elbląskim procesie. Ostatecznie okazało się, że te informacje nic istotnego do sprawy nie wniosły.
     Gdy już prowadzący sprawę sędzia Piotr Żywicki miał zamiar zamknąć przewód sądowy, nie stawił się jeden z obrońców. Dodatkową przeszkodą była możliwość zmiany kwalifikacji czynu oskarżonych, bo po rozpoczęciu procesu zmienione zostało prawo karne i dostosowane do prawodawstwa unijnego. Początkowo oskarżonym o handel żywym towarem groziła kara do 15 lat więzienia. Teraz okazało się, że mogą odpowiadać z innego artykułu, czyli za nakłanianie innych osób do uprawiania prostytucji lub jej ułatwianie. A za to kara jest znacznie niższa.
     W czerwcu okazało się, że przeszkody się mnożą. Zapadł bowiem wyrok w równolegle toczącym się procesie, ale powiązanym z tym, któremu przewodniczy sędzia Żywicki i wyrok ten został zaskarżony przez prokuraturę. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy Rafała J. i Marka G. W jednym i w drugim procesie zeznają te same pokrzywdzone, jednak ich słowa brzmią już teraz odmiennie.
     - Minęło tyle czasu, że te kobiety pewne szczegóły relacjonowały w procesach inaczej – mówił wówczas Mariusz Marciniak z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. - Pewne szczegóły, bo od początku do końca stoją na stanowisku, że zostały nakłonione w sposób przestępczy do wyjazdu do Niemiec. Obiecywano im pracę barmanek czy kelnerek, a ostatecznie trafiły do agencji towarzyskich prowadzonych przez Turków. Na pewno zostały oszukane i te zeznania są całkowicie zgodne – podkreślał prokurator. - Po prostu, z upływem czasu pewna krzywda ulega zminimalizowaniu i dlatego w późniejszym procesie kobiety zeznawały mniej ostro. Sąd zdecydował więc o powołaniu biegłych psychologów w celu oceny ich ponownych zeznań.
     Dziś (23 grudnia) elbląski skład sędziowski wysłuchał ponownie zeznań jednej z pokrzywdzonych. - Kobieta zeznawała w obecności biegłego z zakresu psychologii - informuje sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Biegły ma czas na sporządzenie opinii do 6 stycznia 2014 r. Na 8 stycznia natomiast sędzia wyznaczył termin rozprawy, na której strony mają wygłosić mowy końcowe.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Bezpłatne badanie wzroku
Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX
Płyn Hayne
Okulary korekcyjne EVA MINGE