Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 28-05-2017, imieniny Justyny, Jaromira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś

Rozbój, którego nie było

Kara do trzech lat więzienia grozi 21-letniemu mieszkańcowi Pasłęka. Zawiadomił policję, że został napadnięty i skradziono mu rower, a tak naprawdę powierzył go dobrowolnie przypadkowemu przechodniowi, by ten zastawił pojazd w lombardzie.

Do elbląskiej komendy policji zgłosił się 21-letni Tomasz J., mieszkaniec Pasłęka, który złożył doniesienie o przestępstwie.
     - Mężczyzna zeznał, że 7 maja br. przy Pl. Grunwaldzkim w Elblągu napadło na niego dwóch nieznanych mężczyzn - mówi Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. - Jeden z nich złapał go za kark i zepchnął z roweru. Następnie napastnicy odebrali mu jednoślad oraz kartę gwarancyjną tego pojazdu i uciekli z łupem w kierunku ul. Hetmańskiej, w okolice lombardu.
     Policjanci przyjęli zawiadomienie o przestępstwie. Pojechali do wskazanego lombardu.
     - Rzeczywiście, we wskazanym lombardzie był rower, była również jego karta gwarancyjna - potwierdza Jakub Sawicki. - Oddano go 21-latkowi.
     Policjanci ustalili sprawcę rzekomej kradzieży na podstawie potwierdzenia przyjęcia towaru do lombardu. Był nim 26-letni mieszkaniec Elbląga, który z kolei przedstawił zupełnie inną wersje wydarzeń.
     - Nie przeczył, że oddał rower do lombardu, ale kategorycznie twierdził, że z żadnym rozbojem nie miał nic wspólnego - kontynuuje J. Sawicki. - Oświadczył, że podszedł do niego młody mężczyzna, w wieku około 20 lat i zaoferował 20 zł za oddanie roweru w zastaw za gotówkę.
     Policjanci postanowili jeszcze raz przesłuchać Tomasza J. W trakcie składania zeznań mężczyzna opowiedział prawdę. Jak się okazało, przestępstwa nie było. 21-latek chciał w prosty sposób zarobić trochę pieniędzy, nie pozbywając się roweru. Poprosił więc przypadkowo napotkanego człowieka o pomoc w zastawieniu swojego mienia w lombardzie. Rozbój wymyślił, by odzyskać pojazd.
     Pasłęczanin odpowie teraz za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o przestępstwie, którego w rzeczywistości nie było. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama