Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Rozbój, którego nie było

Kara do trzech lat więzienia grozi 21-letniemu mieszkańcowi Pasłęka. Zawiadomił policję, że został napadnięty i skradziono mu rower, a tak naprawdę powierzył go dobrowolnie przypadkowemu przechodniowi, by ten zastawił pojazd w lombardzie.

Do elbląskiej komendy policji zgłosił się 21-letni Tomasz J., mieszkaniec Pasłęka, który złożył doniesienie o przestępstwie.
     - Mężczyzna zeznał, że 7 maja br. przy Pl. Grunwaldzkim w Elblągu napadło na niego dwóch nieznanych mężczyzn - mówi Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. - Jeden z nich złapał go za kark i zepchnął z roweru. Następnie napastnicy odebrali mu jednoślad oraz kartę gwarancyjną tego pojazdu i uciekli z łupem w kierunku ul. Hetmańskiej, w okolice lombardu.
     Policjanci przyjęli zawiadomienie o przestępstwie. Pojechali do wskazanego lombardu.
     - Rzeczywiście, we wskazanym lombardzie był rower, była również jego karta gwarancyjna - potwierdza Jakub Sawicki. - Oddano go 21-latkowi.
     Policjanci ustalili sprawcę rzekomej kradzieży na podstawie potwierdzenia przyjęcia towaru do lombardu. Był nim 26-letni mieszkaniec Elbląga, który z kolei przedstawił zupełnie inną wersje wydarzeń.
     - Nie przeczył, że oddał rower do lombardu, ale kategorycznie twierdził, że z żadnym rozbojem nie miał nic wspólnego - kontynuuje J. Sawicki. - Oświadczył, że podszedł do niego młody mężczyzna, w wieku około 20 lat i zaoferował 20 zł za oddanie roweru w zastaw za gotówkę.
     Policjanci postanowili jeszcze raz przesłuchać Tomasza J. W trakcie składania zeznań mężczyzna opowiedział prawdę. Jak się okazało, przestępstwa nie było. 21-latek chciał w prosty sposób zarobić trochę pieniędzy, nie pozbywając się roweru. Poprosił więc przypadkowo napotkanego człowieka o pomoc w zastawieniu swojego mienia w lombardzie. Rozbój wymyślił, by odzyskać pojazd.
     Pasłęczanin odpowie teraz za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o przestępstwie, którego w rzeczywistości nie było. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama