Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Sąd rozstrzygnie

Piątego października w elbląskim sądzie rozpocznie się proces 30-letniego elblążanina Adama S., oskarżonego o molestowanie dwóch nieletnich dziewczynek. Sprawa ze względu na swój charakter toczyć się będzie najprawdopodobniej przy drzwiach zamkniętych.

Sprawa wyszła na jaw pod koniec stycznia, kiedy na komendę zgłosił się jeden z rodziców pokrzywdzonej dziewczynki. Według zeznań pokrzywdzonych dziewczynek sprawca zaprosił swoją ofiarę do samochodu, a następnie wywiózł do lasu. Tam przemocą założył dziewczynce na usta taśmę samoprzylepną oraz skrępował nogi. Do podobnego zdarzenia doszło w marcu ubiegłego roku. Wtedy ofiarą była inna dziewczynka. Podczas składania wyjaśnień jedna z dziewczynek zeznała również, iż ten sam mężczyzna latem 1999 roku dopuścił się takiego samego czynu wobec niej w jednej z piwnic.
     Policyjne śledztwo doprowadziło pod koniec marca do zatrzymania 30-letniego mieszkańca Elbląga podejrzanego o popełnienie tego czynu - Adama S. Obie dziewczynki rozpoznały w zatrzymanym mężczyznę, który dopuścił się na nich czynów lubieżnych.
     Sprawa wstrząsnęła społecznością miasta po tym jak Sąd Rejonowy w Elblągu postanowił nie wydawać nakazu tymczasowego aresztowania wobec Adama S. i mężczyzna znalazł się na wolności. Zszokowani tym obrotem sprawy byli i policjanci i prokuratorzy.
     - Przecież mamy mocne dowody - dziwili się policjanci.
     Historia trafiła na czołówki lokalnych i ogólnopolskich gazet.
     W sprawie orzeczenia Sądu Rejonowego interweniował sam ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Dopiero Sąd Okręgowy w Elblągu rozpatrując skargę na decyzję o niearesztowaniu przychylił się do zdania prokuratury i zastosował wobec Adama S. areszt tymczasowy.
     O tym czy Adam S. dopuścił się zarzucanych mu czynów rozstrzygnie sąd. Pierwsza rozprawa odbędzie się 5 października. Jednak najprawdopodobniej opinia publiczna nie będzie mogła śledzić przebiegu sprawy. Ze względu na charakter rozprawy i dobro pokrzywdzonych sąd może wyłączyć jawność obrad. Wtedy publiczność zostanie wpuszczona tylko na odczytanie aktu oskarżenia oraz ogłoszenie wyroku.

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama