Sobota 22-09-2018, imieniny Tomasza, Maurycego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sąd rozstrzygnie

Piątego października w elbląskim sądzie rozpocznie się proces 30-letniego elblążanina Adama S., oskarżonego o molestowanie dwóch nieletnich dziewczynek. Sprawa ze względu na swój charakter toczyć się będzie najprawdopodobniej przy drzwiach zamkniętych.

Sprawa wyszła na jaw pod koniec stycznia, kiedy na komendę zgłosił się jeden z rodziców pokrzywdzonej dziewczynki. Według zeznań pokrzywdzonych dziewczynek sprawca zaprosił swoją ofiarę do samochodu, a następnie wywiózł do lasu. Tam przemocą założył dziewczynce na usta taśmę samoprzylepną oraz skrępował nogi. Do podobnego zdarzenia doszło w marcu ubiegłego roku. Wtedy ofiarą była inna dziewczynka. Podczas składania wyjaśnień jedna z dziewczynek zeznała również, iż ten sam mężczyzna latem 1999 roku dopuścił się takiego samego czynu wobec niej w jednej z piwnic.
     Policyjne śledztwo doprowadziło pod koniec marca do zatrzymania 30-letniego mieszkańca Elbląga podejrzanego o popełnienie tego czynu - Adama S. Obie dziewczynki rozpoznały w zatrzymanym mężczyznę, który dopuścił się na nich czynów lubieżnych.
     Sprawa wstrząsnęła społecznością miasta po tym jak Sąd Rejonowy w Elblągu postanowił nie wydawać nakazu tymczasowego aresztowania wobec Adama S. i mężczyzna znalazł się na wolności. Zszokowani tym obrotem sprawy byli i policjanci i prokuratorzy.
     - Przecież mamy mocne dowody - dziwili się policjanci.
     Historia trafiła na czołówki lokalnych i ogólnopolskich gazet.
     W sprawie orzeczenia Sądu Rejonowego interweniował sam ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Dopiero Sąd Okręgowy w Elblągu rozpatrując skargę na decyzję o niearesztowaniu przychylił się do zdania prokuratury i zastosował wobec Adama S. areszt tymczasowy.
     O tym czy Adam S. dopuścił się zarzucanych mu czynów rozstrzygnie sąd. Pierwsza rozprawa odbędzie się 5 października. Jednak najprawdopodobniej opinia publiczna nie będzie mogła śledzić przebiegu sprawy. Ze względu na charakter rozprawy i dobro pokrzywdzonych sąd może wyłączyć jawność obrad. Wtedy publiczność zostanie wpuszczona tylko na odczytanie aktu oskarżenia oraz ogłoszenie wyroku.

AP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na dibond 260x60 cm - Słoneczniki
Fototapety dziecięce
Fototapety z Elblągiem
Fototapety z jachtami