Sobota 23-06-2018, imieniny Wandy, Zenona. Dzień Ojca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dzień targowy już minął Dzień targowy już minął

Samo się

- Włamałem się, ale nie zabiłem - twierdzi jeden z oskarżonych o zamordowanie kobiety w Sugajenku koło Nowego Miasta Lubawskiego.

W elbląskim Sądzie Okręgowym trwa proces w tej sprawie. Jacek Sz. Jest jednym z czterech mężczyzn, którzy odpowiadają za zamordowanie mieszkanki Sugajenka. W czasie dzisiejszej rozprawy przyznał, że wraz z kolegami włamał się do domu starszych państwa.
     - Jeden z kumpli zakneblował im usta i nałożył kajdanki. Nikt ich jednak nie bił ani nie straszył. Kiedy wychodziliśmy, ci ludzie żyli - przekonywał. - O śmierci kobiety dowiedziałem się dopiero kilka dni później, od kolegi i z gazety. Nie napadłem też na pocztę, a szczegóły tego zdarzenia znałem tylko z relacji policjantów.
     Jacek Sz. jest już kolejnym oskarżonym, który nie przyznaje się do winy. Tydzień temu zrobił tak Adam K., który winę za zabójstwo zrzucił na brata zabitej kobiety.
     Do tragedii doszło półtora roku temu. Jak ustaliła prokuratura, mężczyźni włamali się do domu, w którym mieszkało rodzeństwo w podeszłym wieku. Skrępowali ich i pobili. Napad przeżył tylko brat, jego siostra zmarła, a z mieszkania zginęło około 300 złotych. W tej sprawie odpowiada też listonosz z Sugajenka, który miał ułatwić bandytom dokonanie napadu.
     W czasie śledztwa okazało się również, że napastnicy mają na swoim koncie więcej przestępstw. Rok wcześniej trzech oskarżonych napadło na urząd pocztowy w Radominie. Grożąc kasjerce pistoletem ukradli wtedy prawie 4,5 tysiąca złotych.
     Wszyscy byli już karani, m.in. za rozboje, porwanie, zastraszanie i jazdę po pijanemu. Teraz grozi im dożywocie.
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Promocja RATY 0%
Szkło ozdobne 7
AMK Szkło ozdobne 1
Promocja RATY 0%