Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 12-12-2017, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Taka sytuacja na Moście Niskim Taka sytuacja na Moście Niskim

Seksafera z Olsztyna przed elbląskim sądem. Wyrok 20 grudnia

 
Elbląg, Seksafera z Olsztyna przed elbląskim sądem. Wyrok 20 grudnia Czesław Małkowski utrzymuje, że jest niewinny (na zdj. z adwokatem Markiem Gawrylukiem, fot. arch. AD)
Rek

Adwokat Czesława Małkowskiego, byłego prezydenta Olsztyna wnosi o uniewinnienie swojego klienta, zaś prokurator domaga się zaostrzenia kary już raz zasądzonej. Dziś (8 grudnia) strony wygłosiły mowy końcowe, wyrok zostanie ogłoszony jeszcze w tym miesiącu.

Oskarżony o gwałt i molestowanie seksualne podwładnych były prezydent Olsztyna został we wrześniu 2015 r. skazany przez Sąd Rejonowy w Ostródzie na 5 lat pozbawienia wolności. Sąd zakazał mu przez 6 lat kontaktować się z główną pokrzywdzoną. Zakazał też zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach administracji publicznej - przez 6 lat.
     Czesław Małkowski domaga się uniewinnienia, prokurator z kolei chce podwyższenia kary, jaką byłemu prezydentowi Olsztyna wymierzył sąd pierwszej instancji. Po apelacji, jaką złożyły obie strony sprawę rozpatruje Sąd Okręgowy w Elblągu. Dziś (8 grudnia) zakończyły się mowy końcowe. Za dużo o samym procesie powiedzieć nie można, bo toczy się on za zamkniętymi drzwiami.
     - Prokuratura wzięła pod uwagę krzywdy doznane przez pokrzywdzone i w odniesieniu do nich wyrok sądu pierwszej instancji uznała za zbyt niski - mówiła po wyjściu z sali Iwona Kruszewska z białostockiej prokuratury. - Wnosimy o karę 8 lat pozbawienia wolności oraz 10 lat zakazu kontaktu z pokrzywdzoną oraz zakazu zajmowania stanowisk w administracji samorządowej.
     Ze stanowiskiem prokuratora zgadza się reprezentujący oskarżycielkę posiłkową adwokat Andrzej Rogoyski: - Nasze głosy z prokuraturą współbrzmiały. Każdy ma jednak swoje kwestie najważniejsze. Mnie najbardziej interesowały krzywdy i emocje oparte na faktach.
     O faktach mówił również obrońca oskarżonego, mecenas Marek Gawryluk: - Każda strona miała odpowiedni czas, by przedstawić swoje argumenty. Oskarżony również. Oparł się na faktach, na konkretnych dowodach i z nich wywodzi swoją niewinność, co do wszystkich zarzutów. Teraz pozostaje oczekiwanie na końcowe rozstrzygnięcie.
     Wyrok ma zostać ogłoszony 20 grudnia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama