Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 24-02-2018, imieniny Bogusza, Macieja
 
Rek

UWAGA!

Śmiertelnie ranił żonę, posiedzi trzy lata

 
Elbląg, Śmiertelnie ranił żonę, posiedzi trzy lata (fot. arch. portEl)
Reklama w Elblągu
Rek

Na trzy lata więzienia skazał elbląski sąd 33-letniego Andrzeja M., który w sylwestrową noc śmiertelnie ugodził nożem swoją żonę. Mężczyzna sam wnioskował o taką karę.

Decyzja zapadła podczas jednego posiedzenia sądu, które odbyło się 26 października. Tak szybko, bo oskarżony Andrzej M. złożył - w porozumieniu z prokuratorem - wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Chciał dla siebie trzech lat bezwzględnego więzienia i na taką propozycją sąd przystał.
     Przypomnijmy: do tragedii doszło w sylwestrową noc w jednym z mieszkań przy ul. Broniewskiego w Elblągu. Z policyjnych ustaleń wynikało, że po godzinie pierwszej w nocy małżeństwo wróciło od znajomego, gdzie spędzało ostatnią noc starego roku.  Po powrocie do mieszkania najprawdopodobniej doszło do sprzeczki i szarpaniny.To właśnie podczas niej 33-letni Andrzej M. miał ugodzić nożem 28-letnią małżonkę. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe oraz policję. Kobieta była reanimowana, jednak po przewiezieniu do szpitala zmarła. Mężczyzna trafił do aresztu. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Elblągu.
     - Andrzej M. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, twierdził, że był nietrzeźwy, gdy doszło do tragicznej w skutkach kłótni i szarpaniny - mówił w sierpniu prokurator Marcin Rost. - Ostatecznie mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. To czyn zagrożony karą do 12 lat więzienia.
     Do Sądu Okręgowego w Elblągu trafił wniosek oskarżonego o dobrowolne poddanie się karze trzech lat pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do tego wniosku i taką karę wymierzył.
     - To kara bezwzględnego pozbawienia wolności, na poczet której sąd zaliczył okres, jaki Andrzej M. spędził w areszcie - dodaje sędzia Dorota Zientara rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
     Wyrok nie jest prawomocny.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama