Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Śmiertelnie ranił żonę, posiedzi trzy lata

 
Elbląg, Śmiertelnie ranił żonę, posiedzi trzy lata (fot. arch. portEl)
Rek

Na trzy lata więzienia skazał elbląski sąd 33-letniego Andrzeja M., który w sylwestrową noc śmiertelnie ugodził nożem swoją żonę. Mężczyzna sam wnioskował o taką karę.

Decyzja zapadła podczas jednego posiedzenia sądu, które odbyło się 26 października. Tak szybko, bo oskarżony Andrzej M. złożył - w porozumieniu z prokuratorem - wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Chciał dla siebie trzech lat bezwzględnego więzienia i na taką propozycją sąd przystał.
     Przypomnijmy: do tragedii doszło w sylwestrową noc w jednym z mieszkań przy ul. Broniewskiego w Elblągu. Z policyjnych ustaleń wynikało, że po godzinie pierwszej w nocy małżeństwo wróciło od znajomego, gdzie spędzało ostatnią noc starego roku.  Po powrocie do mieszkania najprawdopodobniej doszło do sprzeczki i szarpaniny.To właśnie podczas niej 33-letni Andrzej M. miał ugodzić nożem 28-letnią małżonkę. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe oraz policję. Kobieta była reanimowana, jednak po przewiezieniu do szpitala zmarła. Mężczyzna trafił do aresztu. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Elblągu.
     - Andrzej M. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, twierdził, że był nietrzeźwy, gdy doszło do tragicznej w skutkach kłótni i szarpaniny - mówił w sierpniu prokurator Marcin Rost. - Ostatecznie mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. To czyn zagrożony karą do 12 lat więzienia.
     Do Sądu Okręgowego w Elblągu trafił wniosek oskarżonego o dobrowolne poddanie się karze trzech lat pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do tego wniosku i taką karę wymierzył.
     - To kara bezwzględnego pozbawienia wolności, na poczet której sąd zaliczył okres, jaki Andrzej M. spędził w areszcie - dodaje sędzia Dorota Zientara rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.
     Wyrok nie jest prawomocny.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama