Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Sprawa o zabójstwo za zamkniętymi drzwiami

Po 8 latach ruszył proces w sprawie zabójstwa 34-letniego Dariusza B., robotnika, który przyszedł po odbiór należnych mu pieniędzy i został zastrzelony. Oskarżonym o dokonanie tej zbrodni jest ponad 80-letni dziś Stanisław P., emerytowany wojskowy. Mężczyznę stresuje obecność mediów więc sędzia zdecydowała o wyłączeniu jawności procesu.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2001 r. w jednej ze starych kamienic przy ul. Robotniczej. W mieszkaniu Mirosława P. pojawiło się dwóch mężczyzn, którym był on winien kilkaset złotych za remont domu. Mężczyzna nie miał pieniędzy i na pomoc wezwał swojego ojca - emerytowanego wojskowego. 74-letni Stanisław P. pojawił się u syna około godz. 18.30. Miał ze sobą broń, na którą miał pozwolenie. Emeryt strzelił do psa przyprowadzonego przez mężczyzn, a następnie do 34-letniego robotnika Dariusza B., który zmarł na miejscu.
     Proces nie mógł się rozpocząć ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego. Kolejna próba podjęta w lutym tego roku zakończyła się sukcesem.
     - Lekarz stwierdził, że oskarżony może uczestniczyć w procesie - mówi sędzia Danuta Kachnowicz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
     Dziś (9 marca) w Sądzie Okręgowym odbyła się druga rozprawa. Niestety, na wniosek obrońcy, do którego przychylił się i biegły sądowy i prokurator, proces będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami.
     - Obecność mediów sprawiła, że oskarżonemu wzrosło ciśnienie - mówił lekarz. - Bardzo zdenerwował się obecnością publiczności i kamery. Jednak jest on w stanie brać udział w rozprawie, na siedząco z możliwością przerwy. Ponadto chce uczestniczyć w procesie.
     Adwokat podkreślała, że jej klient bardzo emocjonalnie podchodzi do obecności przedstawicieli mediów i to wpływa na niego deprymująco, wpływa też negatywnie na jego zdrowie.
     - Każdy człowiek, tym bardziej starszy, ma prawo do tego, by spokojnie zebrać myśli i odpowiadać przed sądem – podkreślała mecenas Janina Niedzielska. – Ze względu na wiek, schorzenie i rodzaj sprawy wnioskuję więc o wyłączenie jawności procesu.
     Do wniosku przychylił się też prokurator.
     Dziś w sądzie była też obecna matka zabitego malarza, żona oraz 18-letni syn. Matka, Elżbieta Owieśna, występuje w charakterze oskarżyciela posiłkowego.
     - Już nie wierzymy, że to wszystko się skończy – mówiła dziś roztrzęsiona kobieta. – Od śmierci mojego syna minęło już 8 lat bez 5 miesięcy, a my nie możemy pogodzić się z tym, że sprawiedliwości nie stało się zadość. Ten mężczyzna powiedział, że żałowałby, gdyby zabił człowieka, ale twierdzi, że zabił bandytę – dodała ze łzami w oczach. – Mój syn dostał kilka kul, m.in. w serce. Osierocił syna, cierpi żona, ja straciłam zdrowie. Teraz domagamy się kary dożywocia dla zabójcy, choć jest w takim wieku, że i tak za długo nie posiedzi.
     Sędzia Elżbieta Kosecka-Sobczak zdecydowała o wyłączeniu jawności procesu.
     - Jest to wskazane z względu na stan zdrowia oskarżonego – wyjaśniała. – Jego pogorszenie może uniemożliwić prowadzenie rozprawy.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Cytat-"Jednak jest on w stanie brać udział w rozprawie, na siedząco z możliwością przerwy. " Sąd powinien przychylić się do wniosku obrony i trepa zabójcę posadzić (jak niechce stać )odrazu na dożywocie bez możliwości przerwy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sprawiedliwy(2009-03-09)
  • trudna sprawa: zabil psa, czlowieka i od razu zle sie poczuł i tak 8 lat, temat jest poruzany w TVN. Czy weryfikacja pozwoleń na posiadqanie broni dotyczy tez emerytowanych wojskowych, bo strach sie bać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-09)
  • JASNOŚĆ Dajcie broń wszystkim. .. wystrzelają się jak kaczki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JASNOŚĆ(2009-03-09)
  • no chyba sie nie spodziewacie wyroku skazujacego przeciez ten starszy czlowiek to ojciec znanego elblaskiego biznesmena wiec znowu bedzie pomrocznosc jasna czy cos tam takiego. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jasus(2009-03-09)
  • nie ma sprawiedliwości, przecież ten emerytowany wojskowy jest mordercą, to 8 lat było zbyt mało żeby go osądzić?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    teresaz(2009-03-09)
  • Z oskarzonym na sali zostaly 4 osoby: lekarz, pielegniarz, adwokat i prywatna opiekunka. .. nasz wyproszono (zone i syna) matka zostala samiutenka. .. .dlaczego?? pieszcza sie z zabojca i gnebia rodzine. .. nikt nie potrafi zrozumiec bolu matki i bezsilnosci wobec takiej niesprawiedliwosci???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pokrzywdzona(2009-03-09)
  • jak możecie takie straca nazywac mordercą? przeciez to tragedia człowiek ledwo żyw - jakie on miał sznase dwudziestokilkuletnim łobuzem- bo za dobre zachowanie napewno tak nie skonczył.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-09)
  • rozdmuchana sprawa niepotrzebnie - na ławie oskarzonych starszek- pewnie nie kuma juz wcale ale jest na kim psy wieszac bo stary to i bronic sie nie umie- zajmijce sie ludzie innymi sprawami- nie rozumiem dlaczego nasza gazeta wogóle to publlikuje- jak juz musi zapychac kryminalistyką to niech to chociaz bedą sprawy łobuzów -oskarżonych którzy sa łobuzami
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-09)
  • "jak możecie takie straca nazywac mordercą? przeciez to tragedia człowiek ledwo żyw - jakie on miał sznase dwudziestokilkuletnim łobuzem- bo za dobre zachowanie napewno tak nie skonczył. "- szkoda, że nie masz odwagi się podpisać, anonimie. No, ale jak tu się odważyć, jak się takie bzdury wypisuje. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pik(2009-03-09)
  • Sprawiedliwosc odroczona jest niesprawiedliwoscia. Ta sprawa sie wlecze juz za dlugo. Morderca musi byc ukarany za morderstwo, bez wzgledu na to czy sie przyznaje czy nie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-09)
  • pik -znaczy ty za swoje madrosci sie podpisałes -anonimowo (hihih)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-09)
  • tragedia i tyle szkoda starca -co mu przyszło-gdy śmierc zaglada mu w oczy- takie ostatnie chwile byc opluwany- ale cóz ludzie łatwo osądy wydaja-a ofiara to pewnie prawy uczciwy i pracowity człowiek a juz napewno trzezwy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-09)
Reklama