Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Sprawa w toku, na wyrok trzeba będzie poczekać

 
Elbląg, Sprawa w toku, na wyrok trzeba będzie poczekać Czesław Małkowski (po lewej) oraz adwokat Marek Gawryluk, jego obrońca (fot. arch. AD)
Rek

- Jaka będzie linia apelacji? Na co pan liczy? - pytali dziennikarze Czesława Małkowskiego przed salą sądową. Były prezydent Olsztyna, oskarżony o gwałt i molestowanie seksualne podwładnych, nie odpowiedział na żadne z tych pytań. Przed elbląskim Sądem Okręgowym zeznawała jedna z pokrzywdzonych kobiet, na dzisiejszą (18 lipca) rozprawę wezwano jeszcze innych świadków, ale się nie pojawili.

Czesław Małkowski został skazany na pięć lat pozbawienia wolności za molestowanie kobiet i zgwałcenie urzędniczki, która była w ostatnich tygodniach ciąży. Ostródzki sąd zakazał byłemu prezydentowi Olsztyna kontaktów z główną pokrzywdzoną na sześć lat. Małkowski otrzymał również sześcioletni zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach administracji publicznej. Obie strony, zarówno oskarżenie, jak i obrona, nie zgadzały się z takim wyrokiem, dlatego złożyły apelację. W ten sposób sprawa trafiła do Sadu Okręgowego w Elblągu.
     Dziś (18 lipca), przez kilka godzin, zeznawała jedna z pokrzywdzonych kobiet.
     Nie wiadomo jednak, co dokładnie działo się na sali sądowej, bo proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.
     - Myśleliśmy, że sprawa potrwa krócej, ale najwidoczniej sąd widzi konieczność uzupełnienia materiału dowodowego i stąd wynika ta długość rozprawy. Nie ma się co dziwić, sprawa nie jest łatwa, jest wielowątkowa, zarzut dotyczy długiego okresu czasu – mówił adwokat Marek Gawryluk, obrońca Czesława Małkowskiego. - Wnosimy tylko o jeden wyrok: uniewinniający od wszystkich stawianych zarzutów.
     Z kolei adwokat Andrzej Rogoyski, który reprezentuje pokrzywdzoną, ma nadzieję, że skoro sprawa została wygrana za pierwszym razem, to i teraz tak będzie.
     Adwokat byłego prezydenta Olsztyna przyznał, że za każdym razem jest przygotowany na mowy końcowe. Trudno jednak powiedzieć, czy strony będą miały szansę je zaprezentować już podczas kolejnej rozprawy.
     - Sąd wnikliwie rozpatrywał materiał dowodowy, z urzędu podejmuje określone czynności. Dziś wezwanie świadkowie nie stawili się, sędzia wyznaczył nowy termin na 10 października – dodał adwokat Marek Gawryluk.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama