Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu 2 Dary lasu 2

Sprytna pani Zosia

Jesienią ubiegłego roku emerytowana nauczycielka Wiesława K. potrąciła na parkingu przed sklepem Silvant rowerzystę. Mężczyźnie nic się nie stało, ale sytuację postanowiła wykorzystać przedsiębiorcza Zofia Z., która była świadkiem zdarzenia. Oskarżyła Wiesławę K. o to, że ta przejechała jej stopę i domagała się odszkodowania. Sąd przejrzał jednak niecne zamiary pani Zosi.

Do zdarzenia doszło 19 października 2006 r. Wiesława K., wówczas 74-letnia emerytowana nauczycielka, jadąc fiatem punto potrąciła na parkingu przed sklepem Silvant rowerzystę. Wysiadła z auta, by sprawdzić, czy mężczyźnie nic się nie stało. Na szczęście było to tylko lekkie uderzenie, potrącony wsiadł więc na rower i odjechał. Wiesława K. uspokojona również odjechała. Świadkiem zdarzenia była Zofia Z., która właśnie wychodziła z pasmanterii. Czterokrotnie dzwoniła na policję, informując, że starsza kobieta potrąciła rowerzystę. Nie wspominała jednak o własnych obrażeniach. Przypomniała sobie o nich dość szybko, idąc do lekarza z dawnym urazem stopy. Później w sądzie twierdziła, że to Wiesława K. przejechała jej stopę. Podczas rozprawy nauczycielka przyznała się do potrącenia rowerzysty, jednak nie pamiętała, by „zahaczyła” jeszcze kogoś, ale skoro Zofia Z. ma obrażenia... - Skoro ta pani tak twierdzi to pewnie tak było. Może i „dosięgłam” ją autem - dodała.
     Zofia Z., wykorzystując kłopoty z pamięcią Wiesławy K., szła w zaparte. Jednak sąd miał coraz więcej wątpliwości. Ostatecznie Wiesława K. została uniewinniona. Natomiast sąd skierował do prokuratury doniesienie o popełnieniu przez Zofię Z. przestępstwa oszustwa oraz zawiadomienia o przestępstwie nie popełnionym.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

POLO z HAFTEM
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Czapka z nadrukiem
Polar z haftem