Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Staruszek zabił staruszka

Na 15 lat więzienia Sąd Okręgowy w Elblągu skazał 70-letniego mężczyznę, który zabił sąsiada starszego od siebie o 25 lat. To już drugie morderstwo na koncie Jerzego C.

Morderstwo, za które oskarżony otrzymał wyrok 15 lat więzienia, miało miejsce w maju ubiegłego roku w Ostródzie.
     Jerzy C., będąc pod wpływem alkoholu, poszedł do Józefa B., by ten pożyczył mu pieniądze na piwo. Ponieważ takie sytuacje powtarzały się bardzo często, staruszek odmówił. Jerzy C. zdenerwował się, wyjął nóż i dźgnął 95-latka. Mężczyzna zmarł.
     Prokurator zażądał dla Józefa C. 25 lat więzienia, ponieważ uznał, że zbrodnia była zaplanowana. Jednak sąd wydając wyrok 15 lat więzienia oparł się na opinii biegłych, którzy uznali, że ze względu na podeszły wiek i zaburzenia psychiczne, taka kara będzie odpowiednia.
     - Mężczyzna po wypiciu alkoholu stawał się agresywny i nieprzewidywalny - mówiła sędzia Ewa Mazurek.
     Ponoć Jerzy C. 15-centymetrowy nóż nosił zawsze przy sobie, a w przeddzień morderstwa powiedział innemu sąsiadowi, że zamierza zabić Józefa B. Później podczas dochodzenia tłumaczył, że nie mógł wybaczyć sąsiadowi dawnych zatargów i kłótni jeszcze z czasów powojennych.
     Skazany 70-letni mężczyzna już raz popełnił morderstwo. W 1995 roku zabił swojego syna. Wówczas sąd skazał go na 6 lat więzienia. Po trzech latach Józef C. wyszedł na wolność. Wyrok był tak niski, ponieważ - jak ocenili wtedy biegli sądowi – skazany był częściowo niepoczytalny i nie wiedział, co czyni.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Polskie Prawo !!?? . Nic dodać nic ując n iech dalej mordują i będą niepoczytalni .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marek(2002-01-21)
  • Ta sa czyste zarty: recydiwista mordujacy z premedytacja skazany na lagodna kare. Wypuszcza go po roku, zeby znow zabil.... Jesli jest niepoczytalny, to trzeba go zamknac w wiezieniu dla niepoczytalnych kryminalistow, na tak dlugo jak dlugo nie bedzie gwarancji, ze nie powtorzy swoich niepoczytalnych przestepstw.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oko_za_oko(2002-01-21)
  • A gdyby zabil kogos z rodziny szanownego sadu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-01-22)
  • Ci ktorzy zabijaja, w Polsce dostaja mniejsze wyroki, niż ci,którzy popełnili przestępstwa gospodarcze.Oby tak dalej, a szary człowiek stanie się tylko bezwartościową kupą mięsa służącą tylko do nabijania kasy RP.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    GAL(2002-02-03)
Reklama