Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 20-01-2018, imieniny Fabiana, Sebastiana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Noworoczna kąpiel morsów Noworoczna kąpiel morsów

Strzelanina, której nie było

 
Elbląg, Strzelanina, której nie było
Rek

Strzelanina, jedna osoba ranna wrzucona do wody – takie zgłoszenie otrzymali braniewscy policjanci. Chwilę później funkcjonariusze ustalili, że zdarzenie nie miało w ogóle miejsca, a 31-latek, który bezpodstawnie wezwał patrol, wymyślił wszystko, bo chciał w ten sposób odreagować swoje problemy miłosne. Ten żart może go słono kosztować.

Dzisiaj (27 lipca) nad ranem oficer dyżurny Policji został powiadomiony przez zgłaszającego, że w Braniewie doszło do strzelaniny. Z relacji mężczyzny wynikało, że poszkodowany ma leżeć ranny przy rzece. Na miejsce natychmiast wysłano patrol prewencji. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili wskazany teren oraz ulice przyległe, ale nie zauważyli jednak nikogo, kto potrzebowałby ich pomocy. W pewnej chwili policjanci dostrzegli siedzącego 31-latka. Mężczyzna poinformował patrol, że około godziny pierwszej z samochodu wysiadło dwóch nieznanych mu mężczyzn. Jeden z nich, który był wysoki i łysy miał gonić przez most drugiego z mężczyzn. 31-latek relacjonował, że w tym czasie padło kilka strzałów z broni krótkiej, a po chwili usłyszał jedynie plusk wody tak, jakby kogoś do niej wrzucono. Funkcjonariusze podejrzewali, że zgłaszający kłamie, znali go z wcześniejszych podobnych interwencji. Nie minęło kilka minut, a prawda wyszła na jaw. 31-latek zmienił swoją wersję wydarzeń i oznajmił policjantom, że wszystko zmyślił bo chciał w ten sposób odreagować swoje miłosne problemy. Mężczyzna przyznał się również, że to on zadzwonił na numer alarmowy i powiadomił o wszystkim służby.
     W opisanym przypadku zastosowanie postępowania mandatowego byłoby niecelowe, dlatego funkcjonariusze zdecydowali o sporządzeniu przeciwko 31-latkowi wniosku o ukaranie do sądu.
     
     Policjanci po raz kolejny przypominają, że nr 112, 999, 998, 997 to numery alarmowe i należy z nich korzystać z rozwaga. Areszt, ograniczenie wolności, grzywna do 1500 zł  to kary jakie kodeks wykroczeń przewiduje za bezzasadne wzywanie służb.
     Interweniując w Braniewie funkcjonariusze zaangażowani byli w przeprowadzanie bezzasadnych czynności. Poświęcali czas, który powinien zostać przeznaczony na ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego. A przecież mogliby wtedy udzielać pomocy tym, którzy naprawdę jej potrzebują.

st. sierż. Jolanta Sorkowicz, oficer prasowy KPP w Braniewie
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama