Niedziela 27-05-2018, imieniny Augustyna, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Świadek czy współwinny

Przed elbląskim sądem odbyła się kolejna rozprawa w procesie 17-latka oskarżonego o bestialskie morderstwo. Do zabójstwa doszło w Braniewie w marcu ubiegłego roku.

16-letni wówczas Andrzej K. pił alkohol wraz ze swoim znajomym Janem H. Mężczyźni najprawdopodobniej się pokłócili, a starszy zaczął młodszemu ubliżać. Ten wpadł w szał i drewnianym kijem zabił mężczyznę, po czym obciął mu genitalia. 17-latkowi grozi kara do 25 lat więzienia, ponieważ jest nieletni.
     Jako pierwszy zeznawał dziś Damian B., który o zabójstwie dowiedział się od samego oskarżonego, a potem wraz z kolegą zawiadomił o zdarzeniu policję. Damian B. zeznał dziś, że był wraz z oskarżonym na miejscu tragedii, ale poszedł tam dlatego, że nie wierzył, by jego kolega mógł kogoś zabić.
     W odpowiedzi na te zeznania oskarżony powiedział, że świadek nie mówi prawdy, bo jego zdaniem do mieszkania Jana H. już wcześniej poszli razem. - Do kuchni wszedł razem ze mną, podał mi nawet pałkę, którą później uderzyłem Jana H. - twierdzi oskarżony. - Wcześniej zeznawałem inaczej, bo trzymałem język za zębami, bo tak się robi w więzieniu, ale ci dwaj mnie sprzedali, więc nie będę ich już krył.
     Świadek nie potrafił obronić się przed oskarżeniami, jego zeznania były zagmatwane i nie określały dokładnie, jaka była jego rola w tym zdarzeniu. - W mojej obecności Andrzej nie uderzał pałką, nie pamiętam, czy mu ją podałem, ale mogło tak być. To nieprawda, do mieszkania nie wchodziłem, czekałem na zewnątrz...
     Sąd postanowił więc przesłuchać świadka jeszcze raz w obecności biegłego psychologa. -Posądzenie o współudział to bardzo poważna sprawa i zbyt daleko idące wnioski, zresztą na sali jest prokurator, który to wszystko słyszy i oceni. Natomiast sąd chce przesłuchać świadka jeszcze raz, bo istnieje podejrzenie, że świadek może mieć problemy z zapamiętywaniem i kojarzeniem faktów - powiedział sędzia Władysław Kizyk.
     Kolejna rozprawa 10 marca.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Kuchnia 7
AMK Szkło ozdobne 9
DRZWI PORTA INSPIRE-PROMOCJA!!
!!!PROMOCJA5!!!