Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 28-07-2017, imieniny Wiktora, Innocentego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Potrącenie rowerzysty skrzyżowanie ul. Niepodległosci płka Dąbka Potrącenie rowerzysty skrzyżowanie ul. Niepodległosci płka Dąbka

Świetnie zorganizowani

Elbląg, Świetnie zorganizowani Jan Korzeniowski, szef Straży Miejskiej w Elblągu

Rozmowa z Janem Korzeniowskim, komendantem Straży Miejskiej.

Tydzień temu Straż Graniczna wraz z policją zatrzymała na targowisku przy ul. Płk. Dąbka nielegalnie handlujących i przebywających w Polsce obywateli państw zza wschodniej granicy. To była jednorazowa akcja. Tymczasem na rynku, każdego dnia, można spotkać osoby, które sprzedają papierosy i wódkę - zapewne nielegalne. Jak to możliwe?
     Jeśli handluje się tymi towarami - to nieoficjalnie. Gdy na targowisku pojawia się ktoś umundurowany, handlarze znikają. Straż Miejska nie posiada uprawnień do tzw. czynności operacyjnych, w czasie których zatrzymane zostały osoby, o których pani mówi. Tego rodzaju czynności przeprowadzane są, co ważne, przez nieumundurowanych funkcjonariuszy. Naszym zadaniem jest to, aby było bezpiecznie, by panował porządek, nie było pijaków. Problem nielegalnego handlu istnieje i to nie tylko w Elblągu. Mamy informacje o takich osobach i przekazujemy je m.in. policji.
     
     Jak problem wygląda w Elblągu?
     Wszystko robione jest z ukrycia, istnieją "dziuple", w których przechowuje się towar i gdzie mieszkają jego sprzedawcy. Ci ludzie mają zresztą niesamowite układy z mieszkańcami i rozpoznanie terenu. Wiedzą np. gdzie i kiedy pojawi się Straż Miejska. Są świetnie zorganizowani. Podkreślam jednak, wykrycie nielegalnych handlarzy i osób nielegalnie przebywających w Polsce oraz ich zatrzymanie należy do policji i pozostałych służb operacyjnych.

rozmawiała Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • nielegalny handel to norma tam gdzie na produkty narzucane sa niebotyczne podatki, akcyzy i podatki od podatkow... no i tam gdzie istnieje popyt na tego rodzaju towar... nawet great america ma na uliczkach handlarzy - ale oni handluja tanim (kiepskim) lub kradzionym towarem...i tez maja racje bytu...w koncu kazdy chce jakos zyc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczciwyalebiedny(2003-02-19)
  • Drobni, "nielegalni" handlarze świetnie wypełniają lukę w handlu oferując towar tani, jakości takiej sobie, na której konsumentom też za bardzo nie zależy. Cóż, odpowiednie służby muszą jakoś funkcjonować i podejmować okreslone działania niejako w obronie ludzi handlujących na pełnych prawach, płacących podatki, różne opłaty za umożliwienie im handlu na terenie targowiska, posiadający koncesje. Gdyby owe służby bardzo chciały to pewnie żaden z drobych handlarzy wódzią i fajeczkami nie miałby racji bytu i funkconowania. A tak - tu niby się złapie, tu wypuści, tu przymknie oko i jakoś cała ta delikatna ale silna maszyneria handlowa turla się do przodu i "anonim" kupi tanie fajki, drobny handlarz zarobi większy handlarz wierzy bardziej lub mniej, że jest chroniony... A Panom ze Straży Miejskiej gratuluję postawy - nie odwracają wzroku i nie udają Greka na widok włączonego alarmu samochodowego jak to miałem przyjemnosć kiedyś zaobserwować. P.S. W np Gdańsku takie karygodne zachowania to NORMA!! O, zgrozo! Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PAO-łysy z natury(2003-02-21)
  • nie dziwi to zjawisko w tych czasch, zreszta kazdy spec od marketingu, public relations itd. doradzilby ludowi to samo. zgadzam sie z prelekutorami ;), BTW: znajomy widzac wlamanie do samochodu zawiadomil policje, ktora zjawila sie po ok. 0,5 h majac do miejsca zdarzenia jakies 150 m (od komisariatu) !!! TAK SIE #$^# PRACUJE! A mandaciki, blokady i czepianie sie roznych dziwnych rzeczy przez ambitnych panow sTRAZNIKOW mIEJSKICH to norma, przeca z tego zyja [bo sie (wspol)finansuja] - kazdy dzien to ciezka praca nad udowadnianiem potrzeby wlasnego bytu - tak trzymac sTRAZ !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    welur(2003-02-22)
Reklama