Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Szalona mama

W ubiegły piątek Prokuratura Rejonowa w Elblągu postanowiła umorzyć śledztwo wobec mieszkanki podnowodworskiej wsi, która w amoku zabiła swoje dwuletnie dziecko.

Do zdarzenia doszło 15 grudnia ubiegłego roku. Mieszkanka jednej z podnowodworskich wsi Katarzyna T. pobiła ze skutkiem smiertelnym swoją niespełna dwuletnią córeczkę.
     - Uderzała je rękami i różnymi przedmiotami oraz o twardą podłogę - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu Jerzy Waryszak. - Postawiono jej zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym.
     Drugiemu dziecku - bratu bliźniakowi dziewczynki, świadkowi zdarzenia - nic się nie stało.
     Kobieta po pobiciu wybiegła z domu i na ulicy została potrącona przez samochód. Trafiła do szpitala.
     Prokurator powołał do zbadania okoliczności wypadku dwa oddzielne zespoły biegłych psychiatrów. W jednym oba zespoły były zgodne - kobieta w trakcie popełniania czynu nie wiedziała co robi. Jeden z zespołów orzekł, iż podobne zachowanie może się powtórzyć. Drugi tego nie potwierdził. Prokurator skierował więc do sądu wniosek o umorzenie postępowania z jednoczesnym wnioskiem o zatrzymanie kobiety w szpitalu psychiatrycznym. Biegli powołani przez sędziego nie znaleźli powodu, aby leczyć ją w zamkniętym szpitalu. Sąd 13 lipca skierował sprawę ponownie do prokuratury i jednocześnie zwolnił kobietę z aresztu. W ubiegłu piątek Prokurator Rejonowy w Elblągu podjął decyzję o umorzeniu postępowania.
     - Kodeks nie przewiduje karania osoby, która uczyniła coś w nastepstwie anomalii psychicznych - tłumaczy Jerzy Waryszak. - Ponieważ biegli sądowi nie stwierdzili dużego prawdopodobieństwa powtórzenia przez nią podobnego czynu w przyszłości, została zwolniona do domu.
     Ojciec dzieci wystąpił do Sądu Rodzinnego z wnioskiem o odebranie matce praw rodzicielskich w stosunku do brata bliźniaka dziewczynki.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jasne, wypuście wariatkę niech jeszcze kogoś zabije . DEBILE !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    geralt(2001-07-31)
  • Co za bzdura. Jeżeli kobieta zrobiła to w następstwie anomali psychicznych to dlaczego nie chcieli jej dać do wariatkowa. Jeżeli człowiek raz zdecydował sie na taki czyn to czemu nie miałby go powtórzyć. Ale głupota. Taaaaa, wypuśćcie wariatkę........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Szeryf(2001-07-31)
  • Ooooo mamaaaa ....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sachmet(2001-07-31)
  • w chinach nie byloby, ze psychiczna czy tez nie. na stadion, afisze na kazdym rogu, strzal kontrolny w tyl durnego lba i jeszcze rodzina pokrywa koszty amunicji :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbinger(2001-07-31)
Reklama