Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 30-04-2017, imieniny Mariana, Donata
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Interwencja w Hotelu Elbląg Interwencja w Hotelu Elbląg

To nie ja

Była główna księgowa olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej „Pojezierze” aresztowana na trzy miesiące - zdecydował dziś sąd w Elblągu.

Stało się tak na wniosek prokuratury, która wczoraj postawiła Władysławie W. kolejny zarzut. Dotyczy on spółdzielcy, który mimo uregulowania zaległości czynszowych został wyeksmitowany i stracił mieszkanie. To mieszkanie otrzymała... córka Władysławy W.
     Kobieta tłumaczy, że zarzut dotyczy wydarzeń sprzed siedmiu lat, kiedy dopiero zaczynała pracę w „Pojezierzu”: - Uważam, że nie złamałam prawa, poza tym to nie ja przyznałam mieszkanie córce. Zrobiły to uprawnione władze spółdzielni - przekonuje.
     Obrońca księgowej zapowiada, że złoży zażalenie na dzisiejszą decyzję sądu. - Nie widzę żadnych racjonalnych powodów zastosowania tak surowego środka jak areszt, tym bardziej, że zarzucane mojej klientce czyny miały mieć miejsce już kilka lat temu - mówi mecenas Czesław Marach.
     Władysława W. została zatrzymana wczoraj. Na swoim koncie ma już czternaście zarzutów. Wniosek o jej aresztowanie prokuratura motywuje m.in. obawą matactwa. Z dotychczasowych ustaleń prowadzących śledztwo wynika bowiem, że kobieta wpływała na treść zeznań innych osób.
     Śledztwo w sprawie nadużyć w olsztyńskiej spółdzielni trwa. W ostatnich dniach zostało przedłużone do połowy lutego przyszłego roku.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama