Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ

To nie ja

Była główna księgowa olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej „Pojezierze” aresztowana na trzy miesiące - zdecydował dziś sąd w Elblągu.

Stało się tak na wniosek prokuratury, która wczoraj postawiła Władysławie W. kolejny zarzut. Dotyczy on spółdzielcy, który mimo uregulowania zaległości czynszowych został wyeksmitowany i stracił mieszkanie. To mieszkanie otrzymała... córka Władysławy W.
     Kobieta tłumaczy, że zarzut dotyczy wydarzeń sprzed siedmiu lat, kiedy dopiero zaczynała pracę w „Pojezierzu”: - Uważam, że nie złamałam prawa, poza tym to nie ja przyznałam mieszkanie córce. Zrobiły to uprawnione władze spółdzielni - przekonuje.
     Obrońca księgowej zapowiada, że złoży zażalenie na dzisiejszą decyzję sądu. - Nie widzę żadnych racjonalnych powodów zastosowania tak surowego środka jak areszt, tym bardziej, że zarzucane mojej klientce czyny miały mieć miejsce już kilka lat temu - mówi mecenas Czesław Marach.
     Władysława W. została zatrzymana wczoraj. Na swoim koncie ma już czternaście zarzutów. Wniosek o jej aresztowanie prokuratura motywuje m.in. obawą matactwa. Z dotychczasowych ustaleń prowadzących śledztwo wynika bowiem, że kobieta wpływała na treść zeznań innych osób.
     Śledztwo w sprawie nadużyć w olsztyńskiej spółdzielni trwa. W ostatnich dniach zostało przedłużone do połowy lutego przyszłego roku.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama