Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Trzy wypadki

Wczoraj w Elblągu doszło do dwóch wypadków z udziałem pieszych. Niedostosowanie prędkości do warunków drogowych było przyczyną kolejnego wypadku w okolicach Elbląga.

Do dwóch potrąceń doszło w godzinach popołudniowych przy al. Grunwaldzkiej. Najpierw kierująca Fiatem Seicento 27-letnia kobieta potrąciła przechodzącą przez przejście dla pieszych 52-latkę. Kilka godzin później również na przejściu potrącona została 43-latka. Kobietę potrącił Fiatem Cinquecento kierowany przez 20-letniego mężczyznę. Obie piesze trafiły do elbląskiego szpitala.
     Do trzeciego wypadku doszło wczoraj rano. Na drodze z Godkowa do miejscowości Burdajny 56-letni gdańszczanin nie dostosował prędkości samochodu do panujących warunków. Stracił panowanie nad samochodem i uderzył w drzewo. Do szpitala w Pasłęku trafił pasażer tego pojazdu.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • do wypadkow na ulicy grunwaldzkiej dochodzi chyba najczesciej w elblagu, coz za ulica esz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olika(2002-02-27)
  • Jest to smutny dowod, ze samocodami jezdza idioci, ktorzy nie rozumieja ze prawo jazdy wymaga poczucia odpowidzialnosci za innych (slabszych) uzytkownikow drog. To trzeba karac odebraniem prawa jazdy i wyrokami cywilnymi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niemal potracony(2002-02-27)
  • A co nie pisalem juz w portEl-u, ze brak prewencji ze strony Policji w Elblagu. Chyba musze zalatwic panom policjantom spotkanie z policja w Hamburgu. Niby to przepisy o przejsciach dla pieszych takie same w Elblagu jak w UE lecz duza roznica w egzekwowaniu prawa. I co tu pomoze to ISO? Ja sam gdy jestem w Elblagu to musze ze zdwojona ostroznoscia korzystac z tych przejsc, zwlaszcza na ul. Grunwaldzkiej. A jeszcze kierowcy mnie groza jak przechodze przez przejscie przy zielonym swietle, o zgrozo. Gdzie ta policja!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bogdan(2002-02-27)
  • To ze kierowcy groza pieszym na przejsciach to nie jest wina policji tylko dowod kultury kierowcow; nie ma takiego kraju na swiecie (z Niemcami wlacznie), gdzie policjant moze stac przy kazdym chuliganie. No kazdy kto byl za Odra widzial roznice w dyscyplinie miedzy Polakami i Niemcami. Wiec chyba nie da sie winy za debilizm na drogach zwalic na polskich policjantow. W koncu kazdy musi odpowiadac za swoje czyny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-28)
  • Kilka lat temu złamałem nogę i z konieczności przez kilka tygodni poruszałem się o kulach.Zdarzyło się ,że chcąc przejść na drugą stronę ulicy Nowowiejskiej, przy swoim tymczasowym kalectwie spodziewałem się niejakich trudności. W pewnym momencie przed przejściem zatrzymał się samochód i kierowca ruchem ręki pokazał ,że mogę bezpiecznie przejść. Byłem tak zdziwiony ,że w pierwszej chwili nie zareagowałem, na ten gest zachęty. Spojrzałem na tablicę rejestracyjną ; olśnienie, niemieckie blachy. Spokojnie bez pośpiechu[zresztą jakże szybka przejść przez ulicę mając dwie kule] przeszedłem na drugą stronę, i dopóki nie postawiłem stóp na chodniku samochód stał. Ruszył po upewnieniu się, że jestem bezpieczny.To zdarzenie utkwiło mi do tego stopnia w pamięci, że obecnie gdy sam posiadam prawo jazdy ,postępuję identycznie przepuszczam pieszych i nie widzę w tym fakcie nic szczególnego. Będąc niezmotoryzowanym oczekiwałem szacunku ze strony kierowców. Teraz gdy sam prowadzę , traktuję pieszych na równych prawach z nami kierowcami. Jestem przekonany że ustępując pieszym, wyrabiamy w sobie odruch równego traktowania wszystkich użytkowników dróg.Zresztą ze smutkiem mogę powiedzieć ,że przykłady bydlactwa wśród kierowców i traktowania wszystkich jak śmieci ,które niepotrzebnie znajdują się na ich drodze są nagminne. Zapewne strasznie się narażam ale mogę powiedzieć, a wynika to z moich obserwacji , że najgorszym chamstwem na przejściach i tuż przed nimi charakteryzują się kobiety.Z reguły nie zatrzymują się , okazując oburzenie że ktokolwiek staje na ich drodze. Niestety strasznie się śpieszą.Ale ten obraz byłby zafałszowany gdybym nie poruszył zachowania samych pieszych. Ulica Grunwaldzka na wysokości Elzamu jest ulubionym miejscem do tzw. wtargnięć na jezdnię w wykonaniu pieszych. Myślę ,że jedynym sposobem uniknięcia tylu wypadków byłaby sygnalizacja świetlna.Na zakończenie gorąca prośba do tzw. idiotek z wózkami. Nagminnie wjeżdżają wózkiem na jezdnię same stojąc na chodniku a następnie tępym wzrokiem głupiej krowy rozglądają się czy nic nie jedzie. O boże ile razy miałem ochodę wyjśc z samochodu i wpier... takiej głupiej babie.Jeśli same chcą wylądować na cmentarzu, to przynajmiej niech zaoszczędzą dzieci. To w końcu nie ich wina że mają głupie matki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Henryczek(2002-02-28)
  • Henryczku, nie rób tego broń Boże na dwupasmowych jezdniach. Ja się tej niemieckiej uprzejmości oduczyłem po tym jak pare razy omal nie spowodowałem (pośrednio) śmierci kilku niewinnych przechodniów. Ja się zatrzymałem, piesi przekonani, że mają wolną drogę, nie oglądając się na boki maszerują na drugą stronę jezdni, wchodzą na drugi pas, a tu nagle jak nie śmignie im po czubkach butów jakiś wesołek. I nawet wycieraczek taki nie włączy. Apel do przechodniów - uważajcie na Henryczka !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dyzio kierowca(2002-02-28)
  • Nie ma co ukrywac, ze w ponad 50% potracenia pieszych sa spowodowane wtargnieciem na jezdnie. Ludzie wchodza na ulice i maja gleboko w d... czy samochod jedzie szybko czy wolno. Wchodzi taki i nawet nie spojrzy czy bedzie mogl bezpiecznie przejsc przez ulice. W Elblagu wcale nie jest tak zle. Wystarczy uwaznie obserwowac jezdnie. A jesli musimy postac troche na chodniku to sie nie denerwujmy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rosa (kierowca i pieszy)(2002-02-28)
  • Czytając wasze wypowiedzi można zauważyć że w Elblągu brak kultury na drodze ze strony kierowców,i kto to mówi sami Elblążanie wstyd mi za Was że jesteście tak brutalni dla samych siebie. Z moich obserwacji wynika co innego,całą kulturę na drodze tworzą nie tylko kierowcy ale i także sami piesi co gorsza to oni chodzą z głowami w chmurach a gdy tylko usłyszą pisk opon pokazują znak uniesionego palca. Nieprawda że tylko kierowcy na zgniłych niemieckich tablicach mają kulturę na drodze bo właśnie Elblążanie bardzo często pokazują gest dłonią dla pieszych. Czy ktoś widział a napewno kierowcy praktykujący kierowców z Warszawy czy z Gdańska to jest szok z durzym wykrznikiem !!!!!!! Przy nich jadąc samochodem strach być kierowcą a co być pieszym.Jeszcze widziałem Olsztynian kulturalnie zachwujących się na drodze chociarz nie jestem fascynatem tego miasta. Wara mi od kierowców Elblążan to Was należy wkładać do garnuszka z łysolami jeżdrzącymi w BM-ach to oni stanowią postrach naszych ulic. I jeszcze proszę przyjrzeć się pieszym to oni mają obowiązek szczególny! ocenić bezpieczeństwo dla samych siebie i zdecydować czy mogą wejść bezpiecznie,samochód to nie zabawka którą dziecko wychamuje w jednym momencie, tu potrzebny jest czas ułamki sekund i wszystko możemy oglądać z chmur z lotu ptaka lecz nie na tym świecie, i tyle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elbląski kierowca(2002-02-28)
  • Jeżdże swoimi autami dosyć ostro ale tylko na trasie. Po mieście staram się poruszać w miarę spokojnie bo z różnych powodów nie muszę się już ścigać...niektórym markom aut dobrze robi pewna dostojność. Ale to co widzę przez okno: Grunwaldzka jest najgorsza dla kierowców i najgroźniejsza dla pieszych - makabra to jest zakręt w Mickiewicza o dowolnej porze i wyjazd z tej ulicy na Grunwaldzką ale w stronę dworca. Tam najczęściej można zaliczyć "dzwona". Przejście przy Elzamie i Nomi już dawno powinno mieć światła bo tam kilka osób juz się najadło strachu. Draka dla kierowcy to wyjazd z Rawskiej na Grunwaldzką w stronę Gronowa - nie widać fur jadących od Warszawy a drzewa zasłaniają część Grunwaldzkiej. I to tyle - a tak po Elblagu jeździ się super, kilka fajnych skrótów i nie trzeba pchac się codziennie taką samą traską. W sobotę wieczorem na prostej od Gwiezdnej do Aholda można depnąć prawie beke czego w żadnym dziurawym Wrzeszczu nie zrobisz. Ludzie nie narzekajcie i nie strugajcie tu grzecznych Panów jeżdżących w czapce i tureckim rozpinanym swetrze. Każdy facet lubi depnąć...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SUBARU(2002-02-28)
  • www.elblag.kwp.gov.pl oficjalna strona Policji w Elblągu tam jest to samo, tylko brak komentarza wypadki drogowe Na ulicach naszego miasta wydarzyły się wczoraj dwa wypadki drogowe. Na ulicy Grunwaldzkiej 27 letnia kierująca samochodem marki Fiat Seicento na przejściu dla pieszych potrącił przechodzącą przez jezdnię 52 letnią kobietę. Pieszą z obrażeniami nogi odwieziono do szpitala. Drugi wypadek wydarzył się również na ulicy Grunwaldzkiej . Jadący samochodem marki Fiat Cinquecento dwudziestolatek , na przejściu dla pieszych potrącił przechodzącą przez to przejście 43 letnia kobietę. Poszkodowana z obrażeniami ciała przewieziono do szpitala. Trzeci wypadek wydarzył się na drodze Godkowo-Burdajny . Kierujący samochodem marki Cinquecento 56 letni mieszkaniec gdańska nie dostosował prędkości jazdy do panujących na drodze warunków atmosferycznych stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożne drzewo. W wyniku wypadku obrażeń ciała doznał pasażer pojazdu. Przebywa w szpitalu w Pasłęku. [0] » Dodaj komentarz «
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    m....(2002-02-28)
  • Ja to przeszedlem, winę miał pieszy teraz jest kwiatkiem. Kierowca jest winien jak pieszy wtargni na jezdnie???? a morze niech pieszy opowie o czym myślal tuż przed uderzeniem.Samochód to nie zabawka, można jeżdzić szybko ale można być przytym i kulturalnym kierowcą. I co ty na to?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elbląski Kierowca(2002-02-28)
  • W kofrontacji miedzy samochodem a pieszym, pieszy jest strona slabsza, nie mowiac o tym, ze miedzy pieszymi sa dzieci i osoby starsze. Cywilizowani ludzie chronia strony slabsze, bo silniejszy sam sobie da rade. Na dodatek przywilej, jakim jest prawo jadzy naklada tez obowiazek brania odpowidzialnosci za bezpieczenstwo na drogach i ulicach. I dlatego zwalanie winy za wypadki na pieszych jest zwykla proba wykreacenia sie ze swoich obowiazkow. Traca na tym wszyscy, rowniez wlasciciele samochodow, ktorzy wlasnie ida pieszo, dzieci, osoby starsze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    :-|(2002-03-01)
Reklama