Niedziela 27-05-2018, imieniny Augustyna, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tylko postraszył

Na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata Sąd Okręgowy w Elblągu skazał 76-letniego Jana P., którego prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa o trzy lata młodszego sąsiada. Prokurator żądał dla oskarżonego ośmiu lat więzienia.

Sąd wydając wyrok, zmienił kwalifikację czynu.
     - Sąd nie ma dostatecznych dowodów na to, że Jan P. chciał rzeczywiście zabić Józefa K. - powiedziała sędzia Irena Linkiewicz. - Strzał został oddany natomiast już po tym, jak Józef K. schował się za budynek. W żaden więc sposób pocisk by go nie sięgnął.
     Sąd uznał też opinię biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że staruszek, który strzelał, miał w chwili popełnienia czynu ograniczoną ocenę tego, co robi.
     Karę zawieszono, ponieważ mężczyzna nigdy nie był karany i miał pozytywną opinię w miejscu zamieszkania.
     Jego mecenas Stanisław Kobyliński nie krył zadowolenia z wyroku:
     - Super, cieszę się, że sąd rozważył wszystkie argumenty i uznał rację, że tak rzeczywiście, to Jan P. chciał swojego sąsiada tylko nastraszyć.
     Broń, którą posłużył się oskarżony, została skonfiskowana i trafi do depozytu w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
     Jan P. od września ubiegłego roku przebywał w areszcie. Wrócił już do domu. Jego powrotu obawia się jednak poszkodowany Józef K.:
     - Ja nie jestem złośliwy i mu wybaczyłem, ale nie wiem co będzie dalej...
     
     Zobacz także: "Jak Kargul z Pawlakiem"

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na płótnie
Fototapety z Italią
Fototapety przestrzenne
Fototapety z Londynem