Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Tylko postraszył

Na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata Sąd Okręgowy w Elblągu skazał 76-letniego Jana P., którego prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa o trzy lata młodszego sąsiada. Prokurator żądał dla oskarżonego ośmiu lat więzienia.

Sąd wydając wyrok, zmienił kwalifikację czynu.
     - Sąd nie ma dostatecznych dowodów na to, że Jan P. chciał rzeczywiście zabić Józefa K. - powiedziała sędzia Irena Linkiewicz. - Strzał został oddany natomiast już po tym, jak Józef K. schował się za budynek. W żaden więc sposób pocisk by go nie sięgnął.
     Sąd uznał też opinię biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że staruszek, który strzelał, miał w chwili popełnienia czynu ograniczoną ocenę tego, co robi.
     Karę zawieszono, ponieważ mężczyzna nigdy nie był karany i miał pozytywną opinię w miejscu zamieszkania.
     Jego mecenas Stanisław Kobyliński nie krył zadowolenia z wyroku:
     - Super, cieszę się, że sąd rozważył wszystkie argumenty i uznał rację, że tak rzeczywiście, to Jan P. chciał swojego sąsiada tylko nastraszyć.
     Broń, którą posłużył się oskarżony, została skonfiskowana i trafi do depozytu w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
     Jan P. od września ubiegłego roku przebywał w areszcie. Wrócił już do domu. Jego powrotu obawia się jednak poszkodowany Józef K.:
     - Ja nie jestem złośliwy i mu wybaczyłem, ale nie wiem co będzie dalej...
     
     Zobacz także: "Jak Kargul z Pawlakiem"

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama