Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Upadłość zawiniona?

Elbląska prokuratura sprawdza, czy Zdzisław Dubiella, rektor Elbląskiej Uczelni Humanistyczno - Ekonomicznej, a jednocześnie były prezes założyciela szkoły spółki Andromag wyłudził pieniądze od firm, które budowały szkołę.

Wierzyciele spółki złożyli w styczniu do prokuratury doniesienie w tej sprawie, ponieważ nie otrzymali należności za prace wykonane przy budowie obiektu przy ul. Lotniczej należącym do spółki. Obecnie znajduje się tam siedziba Elbląskiej Uczelni Humanistyczno-Ekonomicznej. Spółką Andromag kieruje w tej chwili syndyk, ponieważ jest ona w upadłości.
     - Dług razem z odsetkami wynosi ponad sześć milionów zł - mówi Andrzej Zamojski, jeden z wierzycieli. - Dla naszych firm są to znaczące pieniądze. Wszystkie firmy mają kłopoty finansowe i wszystkie musiały zaciągnąć kredyty. W tej chwili jedna jest w upadłości, inna musi układać się przed sądem z wierzycielami.
     Kłopoty Andromagu zaczęły się w czerwcu 2000 roku. Do tego czasu należności były regulowane na bieżąco.
     - Według umów 70 procent zapłaty za wykonaną pracę mieliśmy otrzymać właśnie do czerwca i tak też się stało - tłumaczy kolejny wierzyciel. - Dalsze 30 procent miało być zapłacone do końca października 2000 roku. I tu się zaczęły kłopoty. Nic wtedy nie wskazywało na to, że będą nas chcieli przekręcić i nam nie zapłacić. Prace trwały, faktury były wystawiane, a pieniądze nie płynęły.
     W tej chwili prokuratura sprawdza, czy władze Andromagu popełniły przestępstwo. Jak się dowiedzieliśmy sprawa, jest na etapie gromadzenia dowodów i przesłuchiwania świadków. Na ewentualne decyzje o wszczęciu postępowania przeciwko konkretnym osobom trzeba będzie poczekać prawdopodobnie do końca czerwca.
     Na tę decyzję czeka także Zdzisław Dubiella, który na razie nie chce komentować sprawy.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A nad czym tu deliberować? Jest dłużnik, są wierzyciele - sprawa jest jasna. Czy dłużnikowi trzeba udowadniać zmierzoną chęć nie zrealizowania należności? To jakaś paranoja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2002-06-04)
  • Należy zwrócić jeszcze uwagę, że wykładowcami na tej uczelni są osoby, które z ramienia prokuratury prowadzą tą sprawę. czy będą bezstronni w swoich działaniach?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kombinerki(2002-06-05)
Reklama