Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Wiele pytań

W Sądzie Rejonowym w Elblągu trwa proces dziewięciu policjantów z Braniewa oskarżonych o branie łapówek.

Podczas wczorajszego procesu zeznawali kolejni świadkowie - dwaj policjanci, którzy służą w braniewskiej komendzie. Sędzia pytał o szczegóły codziennej pracy, zasady, jakich powinni przestrzegać funkcjonariusze, rodzaj umundurowania czy używane pojazdy. Świadkowie mówili też m.in. o tym, że w czasie służby nie mogli korzystać z telefonów komórkowych oraz że obowiązywał ich zakaz noszenia przy sobie pieniędzy, prawdopodobnie z powodu podejrzeń o korupcję w komendzie.
     - Jeden z oskarżonych zgłosił, że podpalono mu samochód i mówiło się, że mogła to być zemsta. Było w tej sprawie dochodzenie, ale nie wiem, jaki był jego finał – powiedział jeden z policjantów. – Z kolei na podstawie informacji od dwóch innych funkcjonariuszy, którzy teraz siedzą na ławie oskarżonych, sekcja kryminalna wykonywała czynności operacyjne. Wiem też, że część świadków, którzy zeznają podczas tego procesu, była w kręgu zainteresowania organów ścigania.
     Kolejne posiedzenie ma się odbyć 11 października. Wkrótce sąd zajmie się też dokumentacją opatrzoną klauzulą tajności. Wówczas prawdopodobnie zostanie wyłączona jawność posiedzenia.
     Przygotowany przez olsztyńską Prokuraturę Okręgową akt oskarżenia obejmował początkowo piętnastu funkcjonariuszy, ale sześciu z nich dobrowolnie poddało się karze. Otrzymali wyroki więzienia w zawieszeniu. Sąd nakazał też, by łapówki, jakie przyjęli, przepadły na rzecz skarbu państwa, nałożył grzywny od 3 do 6 tysięcy złotych oraz zakazał im w najbliższych latach pracy w policji i piastowania funkcji publicznych.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Tak to jest jak się obcuje z "kolegami - łapówkarzami" zza granicy. A "tamci" biją na głowę "naszych", a ponadto mają 100. procentową bezkarność.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kontrabandzista(2005-10-05)
Reklama