Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wierzyciele również w prokuraturze

Zdzisław D., rektor jednej z elbląskich uczelni, złożył pod koniec czerwca doniesienie do prokuratury przeciwko trzem wierzycielom spółki Andromag, której jest byłym prezesem. Zarzuca im m.in. zakłócenie porządku publicznego oraz groźby.

Do incydentu doszło podczas promocji w Bibliotece Elbląskiej książki wydanej przez uczelnię. Na spotkaniu pojawili się wierzyciele. Mieli m.in. oświadczyć, że wydanie książki zostało sfinansowane przez zdefraudowane przez Andromag pieniądze, grozić Zdzisławowi D. oraz rzucić pod koła jego samochodu elementy drewnianego ogrodzenia. Przypomnijmy, że spółka Andromag jest winna kilkunastu elbląskim przedsiębiorcom ponad sześć milionów zł. Postępowanie w tej sprawie również prowadzi prokuratura.
     Zdzisław D. nie chciał komentować całej sprawy.
     - To moja sprawa osobista i nie zamierzam się tłumaczyć - powiedział.
     Tymczasem wierzyciele potwierdzają, że podczas promocji książki doszło do incydentu.
     - Byliśmy na spotkaniu i rzeczywiście zadawaliśmy Zdzisławowi D. niewygodne pytania - mówi Aleksander Lewicki, jeden z wierzycieli. - Jednak deski pod koła jego samochodu rzuciliśmy nie my, a pracownik firmy, która prowadzi prace w pobliżu biblioteki. Tam jest zakaz wjazdu.
OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Panu rektorowi został tylko tupet ,bo honoru nie ma na pewno. Oczywiste jest tez ,że nie zamierza oddać ukradzionych pieniędzy. Dlaczego jednak dalej jest radnym? Dlaczego miasto tej podejrzanej spółce oddało za darmo obiekty i grunty warte parę milionów? Dlaczego prawo ściga za niezapłaconą fakturę, a nie potrafi ścigać oszusta? Dlaczego majątek Andromagu może od Dubieli kupić za półdarmo Dubiela ,a nie mogą go dostać wierzyciele? Jak długo Elbląg i wymiar sprawiedliwości będzie tolerował taki cyrk?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zyga(2002-07-11)
  • A to, to już zwykłe chamstwo Szanowna Magnificencjo Rektorze. W Pana wykonaniu rzecz jasna, niestety. Patrzcie Państwo jak się te tytuły " Rektor" , "Profesor" zdewaluowały. Kiedyś to trzeba było mieć kwalifikacje moralne, a teraz można biznesu w szkole ( wyższej ? he, he ,he) nauczać. Na własnym przykładzie jako temacie na seminarium ? A jak to poprawia image szkoły ( wyższej czy dłuższej) pana Magnifoicencji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Adalbertus(2002-07-12)
  • ty,rektor..,oddaj lepiej te kase.klasa robotnicza to bardzo nerwowi ludzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez(2002-07-12)
  • tak jest, oddawaj. Jak nie masz to pożycz od ks. H.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-07-12)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta fizelinowa, laminowana 148x260 cm - Wodosp
Obraz na płótnie, tryptyk 70x110, 110x110, 70x110 cm
Fototapety z motoryzacją
Fototapeta lateksowa 290x260 cm - Sowy