Wtorek 19-06-2018, imieniny Gerwazego, Protazego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wybuch spowodował właściciel garażu

Do wybuchu, do jakiego doszło 29 września w jednym z garaży przy ul. Malborskiej, najprawdopodobniej przyczynił się jego właściciel. - Musiał zapalić zapałkę, papierosa bądź użyć narzędzia iskrzącego, co w obecności znajdującego się tam gazu oraz benzyny doprowadziło do tragedii - mówi prokurator Jolanta Rudzińska, rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej w Elblągu.

Przypomnijmy: 29 września ok. godz. 13.10 wybuchł jeden z garaży przy ul. Malborskiej. Drzwi wyrwane siłą eksplozji zabiły przechodzącego obok 58-letniego Bronisława S. Natomiast właściciel garażu, 47-letni Bartłomiej S., zmarł po przewiezieniu do szpitala.
     Sprawę prowadziła Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Kluczową dla niej była decyzja wydana przez biegłego z zakresu pożarnictwa.
     - Biegły orzekł, że przyczyną wybuchu było najprawdopodobniej zachowanie osoby, która znajdowała się w środku, czyli właściciela garażu - mówi prokurator Jolanta Rudzińska. - Mężczyzna ten musiał wykonać jakąś czynność, która doprowadziła do zapłonu. Mógł na przykład zapalić zapałkę, papierosa lub użyć narzędzia iskrzącego, co w obecności znajdującego się tam gazu propan-butan oraz benzyny doprowadziło do tragedii.
     Drugą ważną rzeczą wynikającą z tej opinii był fakt, że wybuch ten nie stanowił zagrożenia dla wielu ludzi oraz znacznego mienia.
     - Garaż znajdował się w miejscu mało uczęszczanym, z dala od budynków mieszkalnych - dodaje prokurator Rudzińska. - Strasznego pecha miał mężczyzna, który w chwili eksplozji przechodził obok.
     Postępowanie prokuratorskie prowadzone było ze wskazaniem na nieumyślne spowodowanie śmierci. Jednak w związku z tym, że sprawca nie żyje, zostanie umorzone.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

karma kanarek
karma p. falista
ichtovit
Artemia