Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Wymyślił historyjkę o rozboju, bo bał się rodziców

Elbląg, Wymyślił historyjkę o rozboju, bo bał się rodziców
Rek

W listopadzie ubiegłego roku do elbląskiej komendy zgłosił się 15-latek. Chłopak został pobity, napastnicy zabrali mu telefon komórkowy. Policjanci zatrzymali sprawców i odzyskali „komórkę". Jednak po kilku dniach chłopak wrócił z kolejnym zawiadomieniem o rozboju, którego, jak się okazało, w ogóle nie było. Teraz stanie przed sądem.

W listopadzie ubiegłego roku 15-letni Tomasz zgłosił się do elbląskiej komendy.
     Wówczas padł ofiarą rozboju. Zdarzenie rozegrało się na Zawadzie. Wieczorem 15-latkowi drogę zagrodziło kilku starszych od niego mężczyzn. Doszło do szarpaniny i zadawania ciosów. Napastnicy odebrali chłopakowi telefon i uciekli. Policjanci ustalili i zatrzymali sprawców, wkrótce odzyskali telefon w lombardzie.
     Po kilku dniach chłopak zgubił odzyskaną „komórkę" w autobusie. Ponownie więc zgłosił się na komendę, ale tym razem z wymyśloną historią. Zawiadomił funkcjonariuszy o kolejnym rozboju i kradzieży tego samego telefonu. Policjanci przyjęli zawiadomienie i ustalali, co stało się z aparatem.
     Kilka dni temu okazało, że telefonem cały czas ktoś się posługiwał. Był to kierowca autobusu, który go znalazł. Policjanci wezwali 15-latka na komendę. Wczoraj (11 marca), podczas przesłuchania, chłopak przyznał się funkcjonariuszom, że wymyślił całą historię. Jak mówił, bał się powiedzieć rodzicom, że zgubił „komórkę". Teraz jego sprawą zajmie się sąd rodzinny i nieletnich.

KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama