Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 26-05-2017, imieniny Filipa, Pauliny. Dzień Matki
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś

Za złe zachowanie

Elbląski sąd przedłużył o kolejne trzy miesiące areszt dla 18-letniego Rafała S., podejrzanego o zabójstwo swojej 15-letniej koleżanki. Zdarzenie miało miejsce we wrześniu br. w małej podbraniewskiej miejscowości. Chłopak miał o śmiertelnie pobić gimnazjalistkę.

Paradoksalnie, najwięcej do powiedzenia o tej tragedii zaraz po zdarzeniu miały dzieci ze wsi. Niekoniecznie są to prawdziwe opowieści, ale jest zadziwiające i niepokojące, w jaki sposób o tym opowiadają.
     - On ją zaciągnął do parku, rozebrał i pobił kamieniami w głowę, potem wykopał dół i ją tam wrzucił - opowiadały.
     Koleżanki zamordowanej twierdziły, że śmierć Kasi H. była zemstą za jakieś złe jej zachowanie wobec Rafała.
     - Chodziłyśmy razem do klasy w gimnazjum. To była świetna dziewczyna. On musiał chyba się bardzo zdenerwować...
     Dorośli mieszkańcy miejscowości krótko morderstwie niewiele wiedzieli o zdarzeniu. Stwierdzili natomiast, że chłopak przyjeżdżał tam co roku na wakacje do swojej babci i nie zauważyli, by zachowywał się źle.
     - Spotykaliśmy go tutaj od kilku lat. Zawsze się kłaniał i nie zauważyliśmy, żeby jakoś zachowywał się niegrzecznie czy podejrzanie.
     18-latek mieszka na Śląsku i - jak się okazuje - jest bardzo dobrze znany tamtejszej policji. Był zatrzymywany wielokrotnie m.in. za stosowanie gróźb, udział w bójce z użyciem noża oraz za to, że w jednym z mieszkań odkręcił butlę z gazem i rzucił zapałkę, chcąc doprowadzić do wybuchu.
     Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Braniewie. Podejrzany będzie na kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej. W Akademii Medycznej w Gdańsku natomiast badane są dowody rzeczowe.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama