Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zabawa w kotka i myszkę

W poniedziałek policjanci sekcji patrolowo-interwencyjnej kilkakrotnie próbowali złapać nieletnich włamywaczy na gorącym uczynku. Chłopcy w wieku 14, 15 i 16 lat wpadli dopiero o 3 nad ranem.

Jak informuje rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, w poniedziałek wieczorem ochrona Dworca PKP zawiadomiła policję, że trzej nieletni chłopcy zachowują się w podejrzany sposób. Kiedy około godz. 22 policjanci przyjechali na miejsce, nie było po nich już śladu.
     Godzinę później do oficera dyżurnego wpłynęło zawiadomienie, że na parkingu przy ul. Lotniczej zauważono trzech chłopców, którzy majstrują coś przy jednym z pojazdów. Niestety i tym razem sprawcy uciekli, pozostawili po sobie jedynie wybitą szybę w trabancie. Funkcjonariusze, podejrzewając, że wandale wrócili na dworzec, ponownie tam pojechali. Na miejscu okazało się jednak, że chłopcy uciekli w stronę ul. Grunwaldzkiej, o czym poinformowali policję kierowcy taksówek stojących przy dworcu. Penetracja terenu nie przyniosła efektów.
     Policjanci nie dali jednak za wygraną i około godziny 3 nad ranem pojechali jeszcze raz na dworzec PKP. Przy stoliku jednego z barów siedziało trzech chłopców w wieku 14, 15 i 16 lat. Mieli przy sobie dwie reklamówki, w których były winogrona i orzechy laskowe. Nie chcieli powiedzieć, skąd je wzięli. Policjanci sprawdzili, czy przypadkiem produkty te nie pochodziły z pawilonów przy placu Dworcowym. Nic na to nie wskazywało, wówczas funkcjonariusze sprawdzili stragany na terenie Giełdy Elbląskiej. Trop był właściwy. Chłopcy włamali się do jednego z nich i ukradli owoce. Zatrzymanych przewieziono do policyjnej Izby Dziecka, zajmie się nimi Sąd Rodzinny i Nieletnich.
     

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • a gdzie rodzice tych dzieci? to jest przeciez paranoja takie malolaty o 3 rano powinny spac a nie wloczyc sie po miescie szok.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    nauczyciel(2005-11-02)
  • A te orzechy to powinni w calosci zjesc!!! Razem ze skorupka. Kara spotkalaby ich na kibelku! ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zabka(2005-11-02)
  • dla tak zawzietych tylko poprawczak moze uzdrowić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stefan(2005-11-03)
  • pewnie byli na spidzie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-11-03)
  • Artykuł powinien ukazać się z dziele Społeczeństwo pod tytułem „Skrajna bieda w Elblągu”, policja dobrze zrobiła że ich ścigała, ale nie sądzę że małolaty zrobiły to z chęci zysku – chyba z głupoty i z GŁODU, a że były tylko orzechy i winogrona...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pit(2005-11-04)
  • co wy ludzie gadacie??moze chlopacy po prostu glodni byli a ty juz nie wiadomo jakie kary sa wymyślane,zajmijcie sie mordercami i gwałcicielami a nie biednymi dziecmi,ktore juz od urodzenia nie maja przktycznie zadnych perspektyw na lepsze życie!!!taka Polska!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ktos(2005-11-05)
Reklama