Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Zabił żonę, ranił córkę. W jego skruchę nikt nie wierzy

 
Elbląg, Zabił żonę, ranił córkę. W jego skruchę nikt nie wierzy fot. Michał Skroboszewski
Rek

Dożywocie - to wyrok, jaki usłyszał dziś (12 kwietnia) 61-letni Jan M., który dwa lata temu w Drewnowie (gm. Frombork) zabił żonę i poważnie ranił córkę. Dziewczyna porusza się na wózku inwalidzkim, ale wierzy, że kiedyś stanie na nogi. W rehabilitacji pomoże jej zadośćuczynienie w wysokości 100 tys. zł, jakie ma wypłacić jej ojciec. Mężczyzna w sądzie przepraszał za to, co zrobił. - Po każdej awanturze przepraszał, płakał, padał na kolana. My go znamy i nie wierzymy - mówiła po wyściu z sali siostra zamordowanej.

Do tragedii doszło 19 lipca 2015 w Drewnowie gm. Frombork. Pijany Jan M., podczas kolejnej awantury domowej, rzucił się na żonę i zadał jej kilka ciosów nożem. Córkę, która chciała pomóc matce, dźgnął nożem w plecy. 57-letnia kobieta zginęła na miejscu, zaś poważnie ranną 20-latkę zabrano do szpitala.
     Prokuratura Rejonowa w Braniewie postawiła Janowi M. zarzut zabójstwa żony i usiłowania zabójstwa córki. Proces miał ruszyć w lipcu 2016 r., jednak ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego został odroczony. Gdy w końcu ruszył - decyzją sądu - toczył się za zamkniętymi drzwiami.
     Dziś (12 kwietnia) zapadł wyrok. Za zabójstwo żony - dożywocie, za usiłowanie zabójstwa córki, zranienie jej w sposób poważny (w wyniku ciosu zadanego nożem w plecy 20-letnia Wioleta doznała uszkodzenia rdzenia kręgowego) - 10 lat pozbawienia wolności. Kara łączna - dożywocie. Dodatkowo Jan M. ma zapłacić córce zadośćuczynienie w wysokości 100 tys. zł.
     Z takiej decyzji sądu zadowolona jest prokuratura.
     - To wyrok, który satysfakcjonuje oskarżyciela, bo wnosił o dożywotnie pozbawienia wolności - mówiła po wyjściu z sali prokurator Weronika Olender z Prokuratury Rejonowej w Braniewie. - A 100 tys. zł? Uważam, że to wyrok, który Jan M. będzie w stanie realizować.
     Na sali sądowej Jan M. przeprosił za to, co zrobił.
     - Nie jestem psychologiem, ale w czasie procesu oskarżony prezentował taką samą postawę, nie widziałam emocji na jego twarzy - stwierdziła prokurator Olender.
     W szczerość słów Jana M. nie wierzy też rodzina.
     - Te jego przeprosiny są bardzo aktorskie i nieszczere. Nie ma w nim skruchy - stwierdziła siostra poszkodowanej 20-latki, Agata.
     - Po każdej awanturze przepraszał. Płakał, na kolana padał, a na drugi dzień to sam. Zbił, a na drugi dzień przepraszał - wskazywała siostra zamordowanej kobiety. - To u niego normalne. My go znamy to i nie wierzymy w przeprosiny.
     Kobiety wyrok uznały za sprawiedliwy.
     - U nas, w Polsce, nie ma jeszcze wyższej kary, bo dla takich osób, w moim odczuciu, powinny być jeszcze gorsze - mówiła pani Agata. - Ale nie ma więc ta kara jest adekwatna do jego czynu. A 100 tys. zł jakoś pomoże mojej siostrze stanąć na nogi. Rehabilitacja i leki przecież kosztują.
     Adwokat Jana M., mecenas Izabela Deja zapowiedziała, że apelacji nie będzie, bo tak zdecydował sam skazany.
     - Sąd orzekł karę powyżej żądania, jakie zgłosiłam. Jednak nawet gdyby zapadł wyrok 25 lat pozbawienia wolności to w przypadku tego oskarżonego - według mnie -   byłby też wyrokiem dożywotnim. Stan zdrowia Jana M. jest bowiem zły i pogarsza się. Jednak on pogodził się z wysokością kary. I to jest koniec postępowania w tej sprawie.
     Po 25 latach będzie miał możliwość wystąpienia o warunkowe przedterminowe zwolnienie.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Nie wiem co napisać. Ciężko bardzo. Dziewczyna straciła oboje rodziców. .. ciężko wybaczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 4
    zdrowia(2017-04-12)
  • ciekawe z czego zapłaci - chyba jak mu PiS podwyżkę znowu da - całe 10 zł brutto - a niestety kwota wolna od jakichkolwiek zajęć to około czterysta parę złoty - więc chłop będzie miał i za friko daszek i ciepło i parę groszy na zakupy w więziennej kantynie;) a co do żony - cóż - a może sobie zasłużyła - znalazła jakiegoś szpakowatego dziadka bo była w Ciechocinku na leczeniu -;) a ten się dowiedział - oczywiście to nie usprawiedliwia czynu - ale - jak to mówią - nic nie dzieje się bez powodu - jest przyczyna - jest i skutek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 26
    emeryt9(2017-04-12)
  • Zastanawia mnie jak taki dziad i pijak co nie śmierdzi groszem wypłaci córce 100 tys. No chyba że będą mu zabierać rente ( ale to zanim uzbiera sie 100 tys to dziadowi życia braknie) bo mu i tak nie potrzebna w więzieniu bo żreć będzie do końca życia za pieniądze podatników
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 0
    (2017-04-12)
  • @zdrowia - Jakich rodziców ????? Straciła matkę a ten dziad to tylko dawca s. .pe. .rmy!!!!! Skąd to by. .dle zapłaci dziewczynie. Do końca jego nędznej egzystencji my będziemy śmiecia utrzymywać w ciepełku z żarełkiem a ta biedna dziewczyna kasy nigdy nie zobaczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 1
    (2017-04-12)
  • A do roboty ciężkiej zagonić....a nie pod ząbki podstawiać, niech poczuje jak to boli... innym bólu tyle zadał zamiast się leczyć, życia innym nie dał, a zabiera.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    Obserwator(2017-04-12)
  • Człowieku o czym ty piszesz ?!Nie znasz faktów ani tych ludzi to się kur... nie udzielaj !Szlag człowieka trafia jak się takie bzdury czyta !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    Po sasiedzku(2017-04-12)
  • w tym wieku dozywocie to juz praktycznie kara smierci
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2017-04-12)
  • Podejrzewam że jego stan psychiczny i fizyczny to ruina, surowa kara się należy ale ta prokurator i jej wątpliwości to jawna kpina. Niby skąd takie pogorszenie zdrowia zabójcy i odroczone sprawy jak nie wpływ tego co się zdarzyło? Panie Ziobro prośba do pana, weź się pan poważnie za tych prokuratorów bo jakie oni przechodzą nabory ?.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 1
    (2017-04-12)
  • Nie rozumiem jednej rzeczy, w jaki sposób ofiara wyegzekwuje 100 tys odszkodowania od przestępcy? Jeśli w tej chwili nie dysponuje on taką kwotą to siedząc w więzieniu tym bardziej nic nie zarobi. Po co więc zasądzać takie teoretyczne zadośćuczynienia skoro są one nie do ściągnięcia. Chodzi o to żeby wyrok lepiej się prezentował?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2017-04-12)
  • Stan zdrowia się pogarsza, bo chlał całe życie i teraz wychodzi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 0
    Znajoma(2017-04-12)
  • Zniszczył życie swoim dzieciom. Pytanie, ktoś coś wie czy jest jakaś możliwość pomocy tzn wsparcia tej dziewczyny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    Załamany (2017-04-12)
  • Zrobić porządek z tymi Lewackimi Sądami - to jakis dramat co one wyrabiają - za przewożenie pasażerów bez pasów wsadzają do aresztu!!!!!Adam Słomka - na wolność !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2017-04-13)
Reklama