Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zabili dla pieniędzy

Do Sądu Okręgowego w Elblągu trafił akt oskarżenia przeciwko czworgu młodym ludziom, oskarżonym o brutalne zabójstwo wędkarza z Małdyt. Ostrzegamy, że opisywane w artykule sceny są drastyczne.

Ta makabryczna zbrodnia miała miejsce w czerwcu ubiegłego roku w miejscowości Matyty w gm. Zalewo. Młodzi ludzie zamordowali człowieka, ponieważ zabrakło im pieniędzy. Prokuratura oskarżyła o morderstwo mieszkańców Śląska: Artura R., Grzegorza O., Piotra G. i Beatę T.
     Młodzi ludzie przyjechali wypoczywać nad jezioro. Z ustaleń prokuratury wynika, że przez pierwszych kilka dni posiadali zdobyte wcześniej pieniądze. Piotr G. ukradł 15 tysięcy swojemu ojcu. Jednak po kilkudniowym pobycie nad jeziorem okazało się, że pieniędzy zaczyna brakować.
     Przyszli zabójcy postanowili ukraść Opla Cadetta, którym wędkujący w okolicach Bogusław Z. przyjechał nad jezioro. Młodzi ludzie zaopatrzyli się w noże. Uzgodnili, że ogłuszą mężczyznę butelką od szampana, zwiążą i wywiozą do lasu. Tam będą go przetrzymywać do czasu sprzedaży samochodu.
     Zabójcy podeszli do wędkarza i zaproponowali piwo. Sami wcześniej wypili trochę szampana. Mężczyzna w dobrej wierze chciał pokazać im złowioną przez siebie rybę. Gdy schylił się nad wiaderkiem, otrzymał cios butelką w głowę. Później przez prawie pół nocy katowali mężczyznę. Sprawcy zadawali ciosy nożem, kopali, bili. Jeden z nich założył sobie walkmana na uszy i skakał mężczyźnie po głowie. Ranny Bogusław G. uciekał, sprawcy go gonili i zadawali kolejne ciosy. Po morderstwie zwłoki mężczyzny wepchnęli w rurę przepustu wodnego, a samochód ze śladami krwi spalili.
     Jak twierdzi prokuratura, dziewczyna, która uczestniczyła w zajściu, postanowiła zatrzeć ślady morderstwa. Pozbierała przedmioty należące do Bogusława Z.: latarkę, lornetkę i telefon komórkowy i wrzuciła je do jeziora. Następnego dnia – wg prokuratury - wyprała zakrwawione ubrania swoich kolegów.
     Fakt zaginięcia Bogusława Z. zgłosiła policji następnego dnia po zdarzeniu jego żona. Policjanci odkryli ukryte zwłoki i określili miejsce zbrodni. Niedaleko, w pobliskiej miejscowości Mazanki, znaleziono wrak spalonego samochodu. Zatrzymani przez policję młodzi ludzie trafili do aresztu. Podczas zeznań w prokuraturze nie przyznali się do morderstwa i wzajemnie zrzucali na siebie winę. Prokuratura postawiła im zarzut morderstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara od 12 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Dziewczyna natomiast odpowie za zacieranie śladów przestępstwa. W chwili popełnienia zbrodni sprawcy mieli od 17 do 21 lat. Nikt z nich nie był dotychczas karany. Terminu pierwszej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Elblągu jeszcze nie ustalono.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Czy jesteśmy jeszcze ludźmi? Co nas różni od zwierząt? Czy nie obrażam zwierząt?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ręce opadają(2002-03-07)
  • Chyba trzebaby bylo im zrobic to samo co oni temu wedkarzowi. Niech zdychaja w cierpieniach s.q.u.r.w.s.y.n.y.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-03-07)
  • to byelm ja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblag.pl(2002-03-07)
  • skoro to ty piotrusiu to ....... esz brak slow ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olika(2002-03-07)
  • olika i elblag.pl smiejcie sie puki szczesliwie zyjecie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    znamwasmalelachudry(2002-03-07)
  • do poprzednika: kto jak kto ale ja sie z tego nie nabijam wcale a wcale. jesli ty robisz sobie zarty z takich rzeczy to wybacz ale nie udzilaj sie wiecej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblag.pl(2002-03-07)
  • Takich "ludzi" powinno się wieszać, dla przykładu, w miejscu publicznym za pewne części ciała i czekać aż umrą z bólu, a dla dziewczyny też znalazłaby się jakaś odpowiednia kara. W Polsce są zdecydowanie za łagodne kary dla takich przestępców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ja(2002-03-08)
  • OKO ZA OKO ZĄB ZA ZĄB powiedział to ktos bardzo madry , powinno byc tak dalej ziemia była by lepsza a prawo miało by mniej pracy !!! powinni im zrobic to samo co oni zrobili na pl.Jagielonczyka tzw lincz jako atrakcje turystyczna i przestroge dla nastepnych przestepcow!! popieram ta pania "JA"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wampir(2002-03-09)
  • Przyłączam się do tych, którzy domagają się ostrzejszych kar. To by wiele zmienilo.Tak jest, szubienica na Placu Jagiellończyka i powieszenie za przyrodzenie. Niech wyją z bólu. Następni by się zastanowili.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2002-03-11)
  • Ech, chyba nieco przesadzamy... Trzeba się jakoś odróżniać od bandytów. Zemsta nikomu życia nie wróci, chociaż należałoby dać sprawcom przynajmniej 25 lat na przemyślenie tego, co zrobili.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    lucek(2002-03-13)
  • Temat warto odświeżyć bo dwóch sprawców niedługo wychodzi na wolność. Pierwszym z nich jest Grzegorz Olczyk zamieszkały w Rybniku, dzielnica Boguszowice wtedy pod adresem ul. Armii Ludowej 27e/12 na 3 piętrze. Chłopak na co dzień spokojny, cichy, prześlizgiwał się po osiedlu raczej niezauważenie. Na kilka miesięcy przed morderstwem szukał u ludzi zaczepki. Drugim z nich jest Artur Rodziewicz. Zamieszkały na tamten czas w Rybniku - Boguszowicach przy ulicy Armii Ludowej 25c/2.Chłopak wywodzący się z patologicznej rodziny. Ma dwóch młodszych braci, jeden z nich Krzysztof pracuje na kopalni KWK Jankowice. Młodszy ma na imię Piotr. Obaj bracia Artur i Krzysiek odkąd pamiętam trzęśli osiedlem i nie stronili od bitki. W okolicach 2000 - 2001 zmarł im ojciec / ojczym. Trzecim z nich jest Piotr Gałązka zamieszkały jak mnie pamięć nie myli przy ulicy Sztolniowej 46.Ojciec prowadził szemrane interesy m. in. automaty do gier, więc syn siłą rzeczy nie mógł wyjść na ludzi. Również nie stronił od bijatyk. W okolicach 2000-2001 roku pobił w szkole (dzisiejsze Gimnazjum nr 7 w Rybniku - Boguszowicach dość mocno ucznia Artura M. Coś strzeliło im do głowy. Ukradli ojcu Grzegorza Olczyka Audi 80 lub Audi 100 już dokładnie nie pamiętam. Pieniądze na imprezy załatwił im Piotr Gałązka - okradł ojca. Dla wszystkich pomimo wszystko było to dużym szokiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pamiętam(2016-08-21)
  • @lucek - Odróżnić się sprawiedliwą surową karą, minimum 25 lat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2016-08-21)
Reklama