Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 20-02-2018, imieniny Leona, Ludomira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

40 lat temu? 40 lat temu?

Zatrzymali kłusownika

Policyjni przewodnicy psów służbowych podczas kontroli terenów przywodnych rzeki Elbląg zatrzymali 39-latka pod zarzutem kłusownictwa. Mężczyzna łowił na tzw. szarpaka. Nielegalny połów ryb zagrożony jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

39-letni Wacław K. został zatrzymany po godzinie 19 przy ulicy Warszawskiej. Mężczyzna łowił ryby na tzw. szarpaka. Metoda ta polega na tym, że łowione ryby zahaczane są w miejscach innych niż okolice pyska. Kłusownicy zazwyczaj mocują kilka kotwiczek na żyłkę wędziska. Ta metoda jest bardzo drastyczna, powoduje zranienia ryb, które nie zostały wyłowione z wody. Policjanci zatrzymali kłusownika oraz posiadany przez niego sprzęt do połowu ryb. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kłusownictwo. Nielegalny połów ryb zagrożony jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • BRAWO!!! WYTĘPIĆ KŁUSOLI!!! juz dawno powinno sie przjrzec temu problemowi. mandaty za w/w przestepstwa to nieograniczony doplyw gotowki dla samorzadow, a jednoczesnie nagminne kontrole poprawilyby stan naszych łowisk, ktore to przez klusownikow wygladaja jak wygladaja. KOSIARZE rabia na calej dlugosci rzeki ELblag
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wędkarz.info(2010-11-07)
  • niech menda zaplaci 5 tys. kary, to sie nauczy. tylko w ten sposob mozna zalatwic to dziadostwo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • ja tam bym go powiesil na kotwicy za jajka i trenowal rzuty zestawem 300 gramowym do celu. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • Tępić powinni też pseudo - wędkarzy łowiących na kanale (choć w sumie problem się tyczy całej Polski), którzy, co prawda mają pozwolenia, lecz łowią i pakują do reklamówek wszystko w dowolnej ilości i w dowolnym wymiarze. Wystarczy chwilka obserwacji z mostu w Nowakowie (miejscowości bardzo lubianej przez wędkarzy), by zobaczyć, że nawet nieco ponad 25-centymetrowe sandacze trafiają w krzaki (a później do bagażnika). Zaś limit dzienny połowu to już totalne tabu w tej sferze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Łysy239(2010-11-07)
  • czekamy na werdykt sędziego, nie omieszkajcie go podać, sprawa nie powinna trwać rok, jak wiele innych w naszym sądzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • Dziś rano byłem na rybach na ul. Warszawskiej. W czasie ok. 3 godzin przewineło się kilkunastu "szarpaków". Ulubione miejsce kłusowników to brzeg rzeki od strony byłych ZNS-ów, dojazd samochodem jest tam utrudniony, przez co czują się bezpieczni, niestety. Po wiosennych kontrolach Policji i innych uprawnionych służb niestety jesienią nie widać sprawdzających karty wędkarskie i ścigających kłusowników. Jeszcze jedna sprawa mnie nurtuje. Jestem wędkarzem z od 30 lat, obcowanie z wodą i rybami sprawia mi dużą przyjemność, lecz najbardziej fascynujące w tym hobby jest, przynajmniej moim zdaniem, "pojedynek" pomiędzy rybą a wędkarzem. Najważniejsze jest dla mnie znalezienie ryby, zachęcenie jej do brania i następnie udany hol. Stosuję możliwie delikatny sprzęt, cienkie żyłki, małe haki. Złapanie każdej ryby to wyzwanie i przygoda. Nie rozumiem w związku z tym ZAWODOWCÓW, łapanie setek krąpi, podleszczaków czy płotek na akord, kto więcej, szybciej. Wrzucają do wody tony zanęt, stosują mnóstwo chemii w postaci ulepszaczy, atraktorów i przez klika godzin trwania zawodów wyciągają z wody malutkie rybki. Obserwowałem dziś zawody na rzece Elbląg i odjechałem szybko zniesmaczony. To jest sport? Cóż to za rywalizacja? Jeden z zawodnków, przy którym stałem w pocie czoła uwijał się, wyciągając krąpie w tempie jednego na minutę, SZOK. To nie była przyjemność, tylko jakś harówka. Gdzie tu przyjemność? I czy to jest jeszcze wędkarstwo?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jawor29(2010-11-07)
  • Spławikowe wędkarstwo zawodnicze także dla mnie jest dziwnym tworem, co innego spinningowe, które bardziej "czerpie" z wędkarstwa rekreacyjnego. Amatorowi białej ryby nic nie przysporzy tyle frajdy co feeder. :) Co zaś tyczy się kłusowników, tu mowa o szarpakowcach, myślę, że artykuł nie do końca opisuje tę zbrodniczą metodę "połowu", bowiem zbyt delikatnie, tymczasem jest to najbardziej brutalna ciągnięta po dnie kosa rozrywająca trzewia rybom w zimowiskach i aż serce się kraje gdy widać to zjawisko wczesną wiosną lub jesienią. Kontroli jest za mało (ja jeszcze w tym roku nie miałem), kary zbyt niskie i coś się w tym kierunku musi zmienić dla dobra rybostanu. Z całego kłusownictwa najbardziej boli mnie właśnie ten szarpak uskuteczniany przez ludzi totalnie bez wyobraźni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • a jak ktos chcialby sobie wlasnie wziasc wedeczke porzucac na dumeczke lub blache posiedziec nad woda i nie to zeby cos zlowic ale milo spedzic czas bo wiadomo na spininga nie wyciaga sie ryby co drugi rzut, i moje pytanko jezeli robie to bez karty to jakie konsekwencje ? i ile kosztuje wykup licencji na rok ??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • I oto mamy kolejny sukces policji, gratuluję!!! Ale porozciąganych siatek i sznurów już nie widzą i do tego psy ich nie wywąchają mimo, że widać je gołym okiem (wystarczy choć trochę mieć wiedzy na ten temat jeśli się pracuje w takich służbach). .. mam nadzieję, że w tym kierunku też się to zmieni! Pozdrowienia dla prawdziwych wędkarzy. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • Lowiac bez karty wedkarskiej i oplaconej skladki, jestes takim samym klusownikiem, jak ten zlapany. Jak chcesz sie dowiedziec jaka jest wysokosc skladki, wejdz na PZW ELBLĄG
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    do piszacego 2 post powyzej(2010-11-07)
  • jeszcze jedno min na rowie melioracyjnym biegnacym rownolegle z rzeka Fiszewka stawiane sa regularnie siaty- wlascicielem i klusownikiem jest gosc mieszkajacy bezposrednio przy tymze rowie- prosze o kontrole bowiem rybostan = -0 !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wędkarz.info(2010-11-07)
  • Tez widzialem tam dwoch cwaniaczkow na rowerach, jak przeczesywali siatka row kolo pompy, niestety zauwazyli mnie i uciekli, a chcialem z frajerstwem zrobic porzadek. Jeszcze szesc lat temu lowilem tam szczupaki po 5-6 kg, liny 1-2 kg, a teraz nie ma tam juz nic. Dziadostwo tylko czeka az pompa obnizy poziom wody i tna wszystko siatami. Zglosilem juz tych dwoch klusownikow na policji, ale wedkarze widzac takie dziadostwo tez powinni interweniowac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DO wedkarz.info(2010-11-07)
Reklama