Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Zatrzymali kłusownika

Policyjni przewodnicy psów służbowych podczas kontroli terenów przywodnych rzeki Elbląg zatrzymali 39-latka pod zarzutem kłusownictwa. Mężczyzna łowił na tzw. szarpaka. Nielegalny połów ryb zagrożony jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

39-letni Wacław K. został zatrzymany po godzinie 19 przy ulicy Warszawskiej. Mężczyzna łowił ryby na tzw. szarpaka. Metoda ta polega na tym, że łowione ryby zahaczane są w miejscach innych niż okolice pyska. Kłusownicy zazwyczaj mocują kilka kotwiczek na żyłkę wędziska. Ta metoda jest bardzo drastyczna, powoduje zranienia ryb, które nie zostały wyłowione z wody. Policjanci zatrzymali kłusownika oraz posiadany przez niego sprzęt do połowu ryb. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kłusownictwo. Nielegalny połów ryb zagrożony jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • BRAWO!!! WYTĘPIĆ KŁUSOLI!!! juz dawno powinno sie przjrzec temu problemowi. mandaty za w/w przestepstwa to nieograniczony doplyw gotowki dla samorzadow, a jednoczesnie nagminne kontrole poprawilyby stan naszych łowisk, ktore to przez klusownikow wygladaja jak wygladaja. KOSIARZE rabia na calej dlugosci rzeki ELblag
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wędkarz.info(2010-11-07)
  • niech menda zaplaci 5 tys. kary, to sie nauczy. tylko w ten sposob mozna zalatwic to dziadostwo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • ja tam bym go powiesil na kotwicy za jajka i trenowal rzuty zestawem 300 gramowym do celu. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • Tępić powinni też pseudo - wędkarzy łowiących na kanale (choć w sumie problem się tyczy całej Polski), którzy, co prawda mają pozwolenia, lecz łowią i pakują do reklamówek wszystko w dowolnej ilości i w dowolnym wymiarze. Wystarczy chwilka obserwacji z mostu w Nowakowie (miejscowości bardzo lubianej przez wędkarzy), by zobaczyć, że nawet nieco ponad 25-centymetrowe sandacze trafiają w krzaki (a później do bagażnika). Zaś limit dzienny połowu to już totalne tabu w tej sferze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Łysy239(2010-11-07)
  • czekamy na werdykt sędziego, nie omieszkajcie go podać, sprawa nie powinna trwać rok, jak wiele innych w naszym sądzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • Dziś rano byłem na rybach na ul. Warszawskiej. W czasie ok. 3 godzin przewineło się kilkunastu "szarpaków". Ulubione miejsce kłusowników to brzeg rzeki od strony byłych ZNS-ów, dojazd samochodem jest tam utrudniony, przez co czują się bezpieczni, niestety. Po wiosennych kontrolach Policji i innych uprawnionych służb niestety jesienią nie widać sprawdzających karty wędkarskie i ścigających kłusowników. Jeszcze jedna sprawa mnie nurtuje. Jestem wędkarzem z od 30 lat, obcowanie z wodą i rybami sprawia mi dużą przyjemność, lecz najbardziej fascynujące w tym hobby jest, przynajmniej moim zdaniem, "pojedynek" pomiędzy rybą a wędkarzem. Najważniejsze jest dla mnie znalezienie ryby, zachęcenie jej do brania i następnie udany hol. Stosuję możliwie delikatny sprzęt, cienkie żyłki, małe haki. Złapanie każdej ryby to wyzwanie i przygoda. Nie rozumiem w związku z tym ZAWODOWCÓW, łapanie setek krąpi, podleszczaków czy płotek na akord, kto więcej, szybciej. Wrzucają do wody tony zanęt, stosują mnóstwo chemii w postaci ulepszaczy, atraktorów i przez klika godzin trwania zawodów wyciągają z wody malutkie rybki. Obserwowałem dziś zawody na rzece Elbląg i odjechałem szybko zniesmaczony. To jest sport? Cóż to za rywalizacja? Jeden z zawodnków, przy którym stałem w pocie czoła uwijał się, wyciągając krąpie w tempie jednego na minutę, SZOK. To nie była przyjemność, tylko jakś harówka. Gdzie tu przyjemność? I czy to jest jeszcze wędkarstwo?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jawor29(2010-11-07)
  • Spławikowe wędkarstwo zawodnicze także dla mnie jest dziwnym tworem, co innego spinningowe, które bardziej "czerpie" z wędkarstwa rekreacyjnego. Amatorowi białej ryby nic nie przysporzy tyle frajdy co feeder. :) Co zaś tyczy się kłusowników, tu mowa o szarpakowcach, myślę, że artykuł nie do końca opisuje tę zbrodniczą metodę "połowu", bowiem zbyt delikatnie, tymczasem jest to najbardziej brutalna ciągnięta po dnie kosa rozrywająca trzewia rybom w zimowiskach i aż serce się kraje gdy widać to zjawisko wczesną wiosną lub jesienią. Kontroli jest za mało (ja jeszcze w tym roku nie miałem), kary zbyt niskie i coś się w tym kierunku musi zmienić dla dobra rybostanu. Z całego kłusownictwa najbardziej boli mnie właśnie ten szarpak uskuteczniany przez ludzi totalnie bez wyobraźni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • a jak ktos chcialby sobie wlasnie wziasc wedeczke porzucac na dumeczke lub blache posiedziec nad woda i nie to zeby cos zlowic ale milo spedzic czas bo wiadomo na spininga nie wyciaga sie ryby co drugi rzut, i moje pytanko jezeli robie to bez karty to jakie konsekwencje ? i ile kosztuje wykup licencji na rok ??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • I oto mamy kolejny sukces policji, gratuluję!!! Ale porozciąganych siatek i sznurów już nie widzą i do tego psy ich nie wywąchają mimo, że widać je gołym okiem (wystarczy choć trochę mieć wiedzy na ten temat jeśli się pracuje w takich służbach). .. mam nadzieję, że w tym kierunku też się to zmieni! Pozdrowienia dla prawdziwych wędkarzy. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-11-07)
  • Lowiac bez karty wedkarskiej i oplaconej skladki, jestes takim samym klusownikiem, jak ten zlapany. Jak chcesz sie dowiedziec jaka jest wysokosc skladki, wejdz na PZW ELBLĄG
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    do piszacego 2 post powyzej(2010-11-07)
  • jeszcze jedno min na rowie melioracyjnym biegnacym rownolegle z rzeka Fiszewka stawiane sa regularnie siaty- wlascicielem i klusownikiem jest gosc mieszkajacy bezposrednio przy tymze rowie- prosze o kontrole bowiem rybostan = -0 !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wędkarz.info(2010-11-07)
  • Tez widzialem tam dwoch cwaniaczkow na rowerach, jak przeczesywali siatka row kolo pompy, niestety zauwazyli mnie i uciekli, a chcialem z frajerstwem zrobic porzadek. Jeszcze szesc lat temu lowilem tam szczupaki po 5-6 kg, liny 1-2 kg, a teraz nie ma tam juz nic. Dziadostwo tylko czeka az pompa obnizy poziom wody i tna wszystko siatami. Zglosilem juz tych dwoch klusownikow na policji, ale wedkarze widzac takie dziadostwo tez powinni interweniowac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DO wedkarz.info(2010-11-07)
Reklama