Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

Cud śmierci

- Cierpienie Jana Pawła II wywołało dziesiątki, setki tysięcy nawróceń ludzi, których w kościele nie byli od lat, oby ten cud nie przeminął - powiedział w czasie kazania w katedrze ksiądz Mieczysław Józefczyk, generalny wikariusz diecezji elbląskiej.

Ksiądz infułat Józefczyk podkreślił, że Ojciec Święty odszedł w wigilię święta Miłosierdzia Bożego. Święto związane z objawieniami, jakich doświadczyła święta siostra Faustyna Kowalska, papież sam zresztą wprowadził do oficjalnego kalendarza kościelnego.
     - Jego śmierć na dzień przed tym świętem to cudowne potwierdzenie Bożego Miłosierdzia - powiedział ksiądz Mieczysław Józefczyk i przypomniał, że treścią życia Jana Pawła II była troska o Polskę i Polaków. - Papież zabiegał, by Miłosierdzie Boże spłynęło na wszystkich ludzi, ale może w pierwszym rzędzie na swój naród. Wkładał w to tak wiele serca, może i łez, i nieprzespanych nocy, biadając nad naszym narodem, który jest w pewnym sensie narodem wybranym, a jednak w swoim życiu codziennym tak daleko odstającym nieraz od tego, do czego Bóg go powołał.
     Za drugi cud związany z odejściem papieża ks. Józefczyk uznał fakt, że przyciągnęło ono do kościołów w całym kraju olbrzymie rzesze wiernych - w tym wielu takich, którzy w kościele dawno nie byli:
     - Jego cierpienie wywołało dziesiątki setki tysięcy nawróceń ludzi, których się nie widziało w kościele od lat. Oby to nie była zasługa tylko chwilowego i słabego wzruszenia, ale by wszyscy ci ludzie zostali w świątyni...
     Jeszcze dziś za duszę Ojca Świętego elblążanie będą się mogli pomodlić w katedrze o godz. 18.00 oraz o godz. 21.00, w czasie Apelu Jasnogórskiego.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • zeby nie bylo... mnie ta smierc naprawde nawrocila.. zawsze bylam katolikiem ale nie myslalam ze moge to tak przezyc... jest mi naprawde ciezko i czuje sie bardzo zle... zawsze bedziesz w moim sercu:((
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    emi(2005-04-03)
  • Mi tez jest ciezko. Jestem wierzaca osoba , niepraktykujaca. Papieza bedzie mi brakowalo, byl cudownym człowiekiem, dobrym, wielce mądrym. Na kazdego kiedyś przyjdzie czas - szkoda że na każdego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kama(2005-04-03)
  • Ty żyjesz, choć martwe masz powieki,bo w naszych sercach trwać będziesz na wieki. Nigdy nie zapomnimy o takim wspaniałym człowieku, który nauczył nas kochać, żyć zgodnie z Ewanglią, i mieć w sercu Boga. Dziękujemy za lekcję ...Kochamy Cię!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martyna(2005-04-03)
  • OJCZE ŚWIĘTY TY BYŁEŚ , JESTEŚ I BĘDZIESZ W NASZYCH SERCACH, RODZINACH, KOŚCIOŁACH
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bka(2005-04-04)
  • Papież w ostatnim dniu napisał kolejną encyklikę - zdaje się, że tą najważniejszą. Jak się okazuje, aby pisać historię, wpływać na innych ludzi, nauczać wystarczy przekaz niewerbalny, wystarczy serce, bo człowiek to nie tylko śmiertelne ciało, to także i przede wszystkim - dusza. Ojcze - Człowieku o wielkiej dobroci - bądź z nami na zawsze!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marcin(2005-04-04)
  • Ja stracilem calawiare w lepszy swiat.Teraz iak Ojciec odszedl to wszyscy jestesmy jak sieroci, jak te owieczki bez pasterza.Samotni,zawiedzeni i niewiedzacy w ktura strone do bram pana. W sercach maszych pozostala pustka a w glowie pyzanie-DLACZEGO??? DZIEKUJE ZA WSTYSTKO ZA KAZDE PRZESLANIE.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Peter-de.(2005-04-04)
  • a ja mysle, ze wiemy w ktora strone mamy isc, On dalej nas prowadzi!!! On z nami jest. bedzie czuwal nad nami zawsze, a Tam moze zdzialac wiecej dla nas niz tu na Ziemi...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kasia(2005-04-04)
  • "nie slowa nawracaja, ale krew" tak miejwiecej brzmi fragment z utworu Jana Pawla II. i wlasnie tak sie stalo. w sobote w nocy widzialam tylu mlodych( nie tylko) ludzi ktorych nigdy nie spodziewala bym sie w tym miejscu zobaczyc. Smierc naszego najukochaniszego Ojca Swietego zdzialala wiecej niz wszystkie slowa swiata. Chyba nikt nie ma watpliwosci ze byl ( w naszych sercach nadal jest) czlowiekiem WIELKIM!! Zjednoczyl caly swiat, nikt jeszcze tego nie dokonal...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dziefczynka(2005-04-04)
  • Ludzie uciekajcie ze swiatyń, Kościołowi zależy najbardziej na wyczyszczeniu waszych kieszeń i na utrzymywanie Waszych umysłów w nieświadomości, że może istniec coś lepszego niż gniewny Bóg, który za dobre wynagradza, a za złe karze. Nie dajcie się zniewolić!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dar(2005-04-05)
Reklama