UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
  • hmm, ktoś tu "ładnie" propsuje o tym drugim pubie, i zapewne gada sam ze sobą z jednego ip; ) Rzeknę tylko, że jak wpadają tu do nas ziomusie z "zagramanicy" - to pierwsze miejsce do obstawienia na starówce to właśnie Mjazzga - tym bardziej jeśli się jakiś koncert napatoczy. Piękne miejsce, i naprawdę niezła akustyka (znajomy jazzman tam grał i był pozytywnie zaskoczony). Co do repertuaru "ultras jazzowego";) - to chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy, że w Elblągu może sięutrzymać TYLKO i wyłącznie np. jazz-klub. W Gdańsku parę klubów ongiś poszło pod młotek - w tym legendarny "Cotton Club" (!) - więc kolo, który wylewa takie żale - po prostu nie ma bladego pojęcia o czym pisze. Innymi słowy - oby się wszystkim pub'om na naszej starówce wiodło, i żeby robili tak ciekawe imprezy jak ta w artykule - było po prostu zawodowo, bez kompleksów i na porządnym poziomie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    AspartamE951(2014-10-25)
  • ja tam lubie mjazge bo lubie sie tam lansowac z aparatem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    1
    miloszK(2014-10-25)
  • "AspartamE951"jeśli ktoś gada dobrze o nas to dla Ciebie jedna i ta sama osoba. Przykre, ograniczone, typowo elbląskie. Jak się popiera jedno to inne miejsca bleee. I tu się mylisz! Przez rok zdobyliśmy sobie miłośników naszego lokalu i nie trzeba pisać suchych postów, aby ktoś to docenił Osobiście nie znam, jednak kłaniamy się sobie z Wojtkiem. On bywa u nas na koncercie, my niekiedy chodzimy do Mjazzgi. Wielki szacun dla niego za koncerty, wiemy ile to kosztuje wkładu pracy i nerwów. Wkład finansowy w organizację takiego koncertu nie zawsze jest współmierny kosztom. Elbląg często nie docenia tego co oferuje miasto. 2-3 kluby z muzyką, opinii setki, a tak na prawdę spójrzcie na inne miejsca?? Jedno wielkie nic. 20-30 osób na koncercie jazzowym, bluesowym norma. Przykra norma. Nie jest to reklama bo koncert się odbył, ale Jacek Dewódzki(wokalista Dżemu bezpośrednio po Ryśku) a frekwencja. Szkoda gadać. Dzięki wielkie tym co byli i przeżyli niezapomniany koncert. I nic tu starania Mjazzgi, Pubu Sąsiedzi, czy Krypty nie dadzą, gdy każdy będzie tak myślał. Kiedyś każdy z tych klubów przeliczy koszty i stwierdzi, że nie warto. Jednak życie nadziejami na przebudzenie miasta trwa i, nie piszę za wszystkich, ale my na pewno będziemy starać się, aby to miasto doceniło, że to wszystko z myślą o mieszkańcach. Nie potrzeba 500m2 miasta, wystarczą nasze miejsca. Jesli frekwencja będzie lepsza to i muzycy będą na najwyższym poziomie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    Sąsiedzi(2014-10-25)
  • AspartamE951 - sam jesteś nieobiektywny. zachwalasz klub który lubisz tą mjazzgę, a ja mam odmienne zdanie. Do Elblaga czesto przyjeżdzają znajomi z zagranicy i z kraju i cieszą się żę powstał taki klimatyczny lokal jak Sąsiedzi, dobrze się w nim czują i chwalą koncerty. WIęc co dla ciebie rzekomo jest dobre dla drugich nie musi. Racja, niech każdemu się wiedzie hehe p. s. a może to ty sam ze sobą gadasz z jednego IP? Skąd wiesz, że inni tak robią? Jaka metnalność żłobka haha
  • W całej tej dyskusji wg. mnie chodzi o to, że także nowa PiS-owska władza, reklamująca się jako wsłuchująca się w głosy mieszkańców jest taka sama, a nawet gorsza niż te poprzednie, a niewielu mieszkańców probuje korzystać ze swoich praw. Wladza nie jest już jak kiedyś żadną wyrocznią, czy wszystko najlepiej wiedzącą grupą, Czemu mieszkaniec Sztumu od kilku lat zarządzający kulturą w Elblągu nie zaproponował Mjazzdze, czy Sasiadom stojących pusto podziemi Ratusza ?Z doświadczenia dobrze wiemy, że lokale, ktore organizują u siebie koncerty nie wytrzymują tego po pewnym czasie finansowo i padają. tylko kwestia czasu kiedy \, może w tym przypadku warto tego uniknąć, bo tak się stanie jeśli kluby te nie znajdą mocnego finansowego wsparcia, niekoniecznie od nierychliwych i trzymających się stołków urzędników.
  • prawda jest taka, że oba lokale są zdecydowanie za małe na koncerty rockowe i warto by pomyśleć o czymś większym, podziemia Ratusza, ponad 500 m2 marnują się niezagospodarowane od kilku lat. Kiedyś za PRL - u ludzie kultury byli mocno popierani i dofinansowywani, kupowano obrazy od malarzy, wspierano ludzi pióra, muzyków, placówki kultury, dziś władza ma bardzo wygodnie bo twierdzi, że w zasadzie za nic nie odpowiada, nie zapewnia miejsc pracy, ludzie kultury mają sobie radzić sami, sportowcy też, ale czy tak być powinno ?
  • Za małe, za duże, w sam raz. Trzeba korzystać z tego co oferują takie lokale to nikt nie będzie narzekał. Można odwrócić ten komentarz w odwrotną stronę. Za mało chętnych by robić coś na większą skalę. Miasto nic nie robi, to korzystajcie z tego co robią prywatne kluby. Jeśli więcej niż miasto to chała im za to
  • Czy niektórzy piszacy w tych komentarzach znają realia elbląskiej kultury? Narzekacze i nic wiecej a wystarczy chociaż z googlować temat i dowiedzieć się, że po pierwsze miasto na wnioski artystów cały czas pomaga elbląskich artystom wszelakim (prywatnym i szkolnym poprzez stypendia i inne nagrody), nawet prywatne kluby i agencje na tym korzystają bo wydział kultury wynajmował nie wiem jak teraz, prywatne firmy do współorganizacji imprez także jak ktoś nie wie to niech nie pisze bzdur, bo niektórzy związani bliżej ze strukturami urzedu kultury regularnie żyją na koszt podatników, otrzymują ciekawe zlecenia i nagrody, patronaty. Jednych faworyzują innych nie, cóż kto bliżej koryta to wyżera tak od lat było ale nie narzekam bo też z tego koryta żrę, tak samo jak inni, tylko że niektórzy wiecej, a niektórzy mniej, ale to wina łokci, jedni mają mocniejsze hehe W Elblagu prywatnie i urzędowo wiele się dzieje, mimo rzekomego kryzysu kultura ma się dobrze, za sprawą prywaciarzy i miasta.
  • Tak, teraz jest dobrze, tak być powinno, że artysta sam sobie radzi, jest wolny rynek, kieydś byłą komuna cenzura i kontrola SB i wszystko na smyczy! Teraz jest wolność wypowiedzi, częściowa ale jest więcej swobody. Pamiętaj, że jak miasto coś daje to prawie nigdy za darmo więc na co mi pomoc miasta jak mam potem być od nich uzależniony? Wolę działać na własną rękę i mieć 100 zyski lub straty. Kto docenia to kupuje od każego towary artystyczne czy to miasto - urzędnik czy prywaciarz i to jest dobre. Bez kontroli państwa jak było w zakichanym PRL. Niech to nie wraca!
  • @ Sąsiedzi - nie czepiam się innych pub'ów, jedynie zbyt propagandowo mi te wcześniejsze komentarze wyglądają, co raczej oczywiste - jest opisana impreza w Mjazzde, a ktoś propsuje, że "Sąsiedzi to i tamto" - nie rozumiem. Bywam czasem i tu i tam, a także w Krypcie (równie dobrze Krypta mogłaby pisać jakieś bzd3ty tutaj, czemu nie) - po prostu był konkretny koncert w Mjazzdze, było zawodowo, i tyle w temacie. Jak będzie artykuł o koncercie u "Sąsiadów" - to będzie to Wasz artykuł, i też napiszę, że było piknie, jeśli tam będę. Oby więcej takich imprez, a Elbląg/starówka nieco odżyje. Widać pojawia się na niej -siłą rzeczy - Europa bez granic, kochana emigracja, Ruski etc. - coraz więcej obcokrajowców, zarówno na starym, jak i na scenach. Oby tak dalej. Gdyby Elbląg "przechwycił" choć kilka % tych tłumów, które przewawlają się przez Trójmiasto - to byłaby tu arcadia :)
  • Szanowna Pani Marto (autorko atykułu): Znajomość muzyki kojarzy sie przede wszystkim z "osłuchaniem" a nie "oczytaniem". Poniewaz uważam sie za osobę w miare oczytaną- informuję, ze jeszcze nigdy (a mam juz prawie 65 lat) nie spotkałam się z informacja o produkowaniu zespołów muzycznych. Moze poda mi Pani przykład lektury, ktora rozjaśniłaby mi szare komórki ?. ..
  • hehe ja już nawet nie krytykuję jej "znaffstwa" muzycznego, bo szkoda czasu. śmieję w duchu ale dobrze ze inni to zauważają heheh
Reklama