UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Przyjdzie Przyjdzie ta chwila że zakopią mnie w ziemi jak robaka marnego na wieczny czas, słońce zgaśnie na zawsze i wokół się ściemi kwiaty zwiędną na grobie i zaszumi las. Pozostanie po mnie krzyż zmurszały na grobie na nim stara zardzewiała tablica gdy maj przyjdzie wiosną dzikie chwasty wyrosną, ty najmilsza obetrzesz z łez lica. Pozostawię po sobie zapisane stronice czuły głos mego serca i duszy i choć kartki pożółkną będą płynąć jak czółno słowa wierszy daleko od duszy. Wiatr mi będzie kompanem, słowik będzie mi śpiewał, śnieg okryje puchem srebrzystym moje ciało strudzone w ziemski proch się zamieni dusza ujrzy świat wiekuisty. światłem będą mi znicze nocą jasno świecące i oświetlą mi drogę do pana lecz gdy było by można wrócić znowu na ziemię szedłbym do niej wręcz na kolanach. Henryk Siwakowski
  • Tato. .. Odszedłeś za wcześnie. .. .Tej pustki i bolu nic nie zagłuszy. .. .Czas leczy rany, ale nigdy nie zaleczy blizn, a pusta dziura w sercu zostaje na zawsze. Chociaż nie lubiłes takich wzniosłych słów, to przepraszam, ale własnie sprawileś, że tak się czuję. Trzymaj się, Tata.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Córka(2015-11-01)
  • Zaduszki. Cmentarna aleja śliska od łez szeleszczą pod nogami złote liście ściśnięte serca i wielka nostalgia idziemy w marszu żywych wiatr gwiżdże porywiście. Mijamy groby pięknie przystrojone pękają z hukiem rozgrzane znicze znów idą tłumy w ten Dzień Zaduszny smutne pochylone których nie zliczę. Patrzę na twarze wygięte bólem przeszklone oczy smutne twarze i tylko las krzyży wskazuje im drogę każdy coś niesie zmarłym w darze. Patrzą pod nogi z opuszczoną głową czasem im kapią słone łzy na buty a cały cmentarz jakby dzisiaj płakał łzy wiszą na drzewach i cały mgłą zasnuty. Cisza wokoło jak makiem zasiał słyszę cichy szloch nad grobem matki niektórzy zbierają wypalone znicze przynieśli nowe dla kochanej matki. I tylko w powietrzu czuć zapach wosku wokół płoną znicze ktoś ogrzewa dłonie migają płomyki jak ludzkie oczy i mam wrażenie ze cały cmentarz płonie. Wciąż idą tłumy całe rodziny dziadkowie babcie matka ojciec dzieci całują się w smutku na przywitanie dziś nie ma słońca dziś nie świeci. Z żalem w sercu podnoszę głowę i cicho w myślach do boga krzyczę czemu to panie czemu tak szybko nasz życie spala się jak świeca i wygasa jak cmentarne znicze. Henryk Siwakowski. Elbląg 2.11.2015.
  • Umarł, tak, umarl dziekuję Autorowi za godne nazywanie śmierci, ,, nowomoda mówi dziś "odszedł" bardzo mnie takie nazewnictwo razi, ,, Dobrych chwil życzę Wam w ten obecny czas. Pozdrawiam.
  • Jeszcze młodzi ludzie. Szkoda. Cześć ich pamięci.
  • Minęły. Minęły Zaduszki jak z bata strzelił pozostał smutek i serce rozdarte a jeszcze wczoraj idąc na cmentarz wszystko postawiłem na jedną kartę. Choć serce mi waliło jak bęben galery i słone łzy zeszkliły mi oczy ścisnąłem je w garści jak święty różaniec i z twarzą kamienną wśród grobów mogłem kroczyć Byłem jak w transie zamyślony i idąc aleją miałem wrażenie że słyszę najbliższych tych którzy tu leżą w półmroku widziałem ich cienie. A znicze płonęły całe morze ja cicho powtarzałem niech im rozjaśnią mroki klękałem kolejno nad grobami bliskich moja modlitwa płynęła pod obłoki. Patrzyłem na niebo i prosiłem Boga takie do niego było me przesłanie tam jest kochana matka moja gdy chłód poczuje przytul ją panie. A dzisiaj na jej grobie płoną znicze by dusza jej mogła trafić do grobowych czeluści może powróci dziś na chwilę i ujrzę ją znowu a już ci. Tak wiele matko chcę ci opowiedzieć na dworze w pełni złota jesień brązowe kasztany toczą się z hukiem choć dawno przeminął wrzesień. Przyniosłem ci dzisiaj złociste chryzantemy te najpiękniejsze które kochałaś gdy jesień na ziemi w pełni gościła zawsze na stole je miałaś. Dzisiaj nad grobem są już prawnuki ci których za życia już nie zobaczyłaś widzę w nich twoje błękitne oczy ty takie miałaś kiedy żyłaś. A kiedy matko smutno ci będzie i smutek mocno cie otuli to dzisiaj matko moje do Boga orędzie on miłosierny on cię przytuli. H. S.
  • malaria skin rash chlorochin chloroquine phosphate tablet
  • plaquenil sulfate 200 mg hydroxy hcqs 400
Reklama