UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Wspolczesny czlowiek rzucajac sie w wir zycia (bardzo czesto na slepo) jakim jest ostatnio fenomenalny proces globalizacji, mysle , ze wyjdzie z niego zwyciesko, jezeli bedzie sfortifikowany starymi, aczkolwiek, sprawdzonymi zasadami moralnymi, ktore zastosowane w zyciu w wielu przypadkach pomagaja przezwyciezyc zyciowe rozczarowania. Dlatego tez uwazam ,ze instytucje eduk.-wych. z lat 60-70-80-ych powinny miec swoich nastepcow w kontynuowaniu wychowania wspolczesnego czlowieka, oczywiscie z wykorzystaniem wspolczesnych srodkow przekazu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Helenka(2006-10-18)
  • Nikt nie zrozumie co dzieję się w szkole i jak okrutni, chamscy i wulgarni potrafią być uczniowie dopóki sam nie popracuje w szkole. Jestem zarówno nauczycielem jaki i rodzicem i wiem, że od wychowywania są najpierw rodzice, a dopiero potem nauczyciele. W domu dziecko spędza 16h, a w szkole około 8. Rodzice nie chcą zauważyć swoich błędów wychowawczych, dlatego za wszystko winią szkołę i nauczycieli. Nauczyciele po skończonych studiach szybko tracą zapał do pracy, ponieważ szybko zauważają, że choćby stawali na głowie nie zmienią swoich wychowanków. Kiedyś nauczyciel był autorytetem-teraz jest dla ucznia nikim. Sama jestem nauczycielem, który niejednokrotnie za serce ofiarowane na dłoni, otrzymał kopa w d...., jestem jednak nauczycielem z powołania i choć wiem, że moja praca to "Syzyfowa praca" kazdego dnia uśmiecham się do swoich wychowanków i staram się pomóc im jak najlepiej potrafię. Prosze więc rodziców,aby zanim o złe wychowanie obwinią szkołę zastanowili się czy sami nie popełniają błędów wychowawczych. Rozmawiajmy z swoimi dziećmi o tych ważnych i miej ważnych sprawach. Rozmowa jest podstawą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    nauczyciel-rodzic(2006-10-18)
  • Do Rodzica-wypwiedź nr 1-nic dziwnego, że w/g Rodzica Ojcowie Pijarzy nie mają większych problemów, skoro dzieci i młodzież wymagające rzeczywiście umiejętności pedagogicznych i sprawiające jakiekolwiek kłopoty są przez księży kierowane do publicznych szkół molochów-niech tam się z nimi męczą. Nas to właśnie spotkało ale jesteśmy zadowoleni, bo trafiliśmy na dobrych pedagogów-dziękujemy szkole-molochowi, bo nie mamy już żadnych problemów z dzieckiem, ale to nie Ojcowie Pijarzy do tego się przyczynili.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    teżrodzice(2006-10-18)
  • Politycy - błaźni robiący cyrk z areny politycznej, zaganiani rodzice niemający czasu dla swoich pociech, zrezygnowani, zobojętniali nauczyciele. Kto wychowa naszą biedną,polską młodzież?
  • A ja trochę z innej beczki. Kiedy dzień nauczyciela przestanie być świętem narodowym? Szkoły maja albo wolne, albo skrócone lekcje. Świetlice do 12. Jak masz małe dziecko i pracujesz to nic tylko musisz z okazji dnia nauczyciela brać wolne, bo oni mają "konferencje", albo imprezy integracyjne. No to może z okazji dnia służby zdrowia - pacjentów do domu, dnia energetyka - wyłączmy prąd itd. Miłego świętowania dla wszystkich!
  • Co to sa za nauczyciele,ktorzy swoim zachowaniem wywołuja sam, agresje wsrod uczniow.Ich odzywki to np."zamknij ryj"Dzieci tylko slysza zakazy,obowiazki,straszenia.Ja wiem ze sa rozne dzieci rowniez cieżkie ale nie wolno wszystkich wrzucać do jednego kotla i traktować jak patologie.U nas nie ma traktowania uczniow jak partnerow trzeba zawsze pokazac swoja przewage!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Alusia(2006-10-18)
  • Alusia- to musza byc pojedyncze, syntetyczne przypadki ktorych nie nalezy ignorowac, takie podejscie do ucznia jest przedpotopowe i pachnie totalna stagnacja. Jest to napewno odosobniony przypadek relacji nauczyciel-uczen.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    szlachetna(2006-10-18)
  • A ja chodzę do szkoły dla dorosłych - Cku i muszę powiedzieć że tak miłych nauczycieli / poza może panią Wos/nie spotkałem nidgy. Dzięki temu chce mi się uczyć na starość.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    słuchacz(2006-10-18)
  • Hej Poprzedniku, masz rację w CKU nauczyciele są superowi , pozdrawiam przy okazji matematycę, nareszcie po wisienkach (nie mylić z wiśniówka, nie ten przedmiot) kumam bazę.
  • Patologia w szkole to przede wszystkim problem gimnazjów. To tam jest najwięcej zdziczałej młodzieży...Poniżanie nauczycieli jest chyba racją stanu tego skarlałego pokolenia...Nie znajduję dostatecznie obelżywych słów by określic naszą kochaną młodzież. Rodzice nie mają pojęcia z jakimi absurdami musi się borykac nauczyciel każdego roku...Teczki awansu zawodowego, realizacja idiotycznych zarządzeń ministerstwa,ciągłe szkolenia a do tego jeszcze walka z szumowiną, która koniecznie chce rozwalic lekcję...Jak w takich warunkach nauczyciele mają efektywnie nauczac ?. Wychowywac przede wszystkim macie Wy, rodzice... Ze swojej strony mogę tylko zapewnic, że nigdy nie pozwolę żadnemu bandycie założyc sobie wiadra na głowę!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Młody nauczyciel - desperat(2006-10-18)
  • System trójkowy jest przyczyną wielu problemów. Trzy lata w Gimnazjum, trzy lata w Liceum. W okresie kiedy dziecko przechodzi najwiekszą metamorfozę . Bardzo często popełnia wówczas błędy, które są nie do uchwycenia zarówno przez rodziców jak i nauczycieli.W Gimnazjum i Liceum występuje wielka anonimowość.Poznanie ucznia graniczy z cudem . Mój rocznik chodził 8 lat do podstawówki i nauczyciele nas znali. W ich interesie było wychowywanie nas ,bo by z nami nie wytrzymali przez 8 lat.Liceum trwało 4 lata. W ciagu 4 tal można również poznać ucznia. W związku z tym można mu pomóc. Obecnie jeżeli są problemy to wynikają one zazwyczaj w 2 klasie lub trzeciej. Nauczyciele wyznaja zasadę : jeszcze rok i nie bedę go musiał oglądać. Można go wypchnąć i mieć z głowy. Ten układ musi być zmieniony,bo to droga do nikąd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    chello(2006-10-19)
  • Ojcowie Pijarzy prowadzą dobrą szkołę lecz przyznaję ,że dobierają sobie młodzież dobrze uczącą się i stosunkowo karną ale tylko w Gimnazjum.W Podstawówce niestety nie można przewidzieć czy pierwszoklasista będzie dobrze się uczył czy nie. Obserwuję i stwierdzam ,że troszczą się o dzieci i młodzież. Poświęcają im czas. W szkole nie ma anonimowości. Wielkie gratulacje Ojcowie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Rodzic(2006-10-19)