UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
  • Rowerzysci!!! hello!!!! nie macie czolgu pd nogami tylko 15 kg aluminium, jak jedziecie ta druzka rowerowa nie przejezdzajcie przez ulice jak kon tylko mimo wszystko popatrzcie na bok, zdejmijcie sluchawki. .. J auwazam ale sporo osob nie, nie daj Boze jak ktos was potraci to zrobi z was miazge!!!!! Myslcie bo wg mnie pedalujecie, byle do przodu
  • @Cogitans - To jest prawda, co piszesz, ale ja pisze o czym innym. Prowokowanie i nadmietna uprzejmosc, tez nie jest dobra. Zawsze znajdzie sie ktos, kto cie wyprzedzi i nie bedzie przestrzegal przepusow, a ty mimowolnie wystawiasz pieszego na wypadek.
  • @medi - Co bedzie od 1 lipca?
  • Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania. Natomiast dziwię się policjantom, że tak potraktowali kierowcę samochodu w tej sytuacji. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało - obiektywnie patrząc - to on jest poszkodowanym w tym zdarzeniu.
  • Ale. .. piszesz o tym samym. .. tzw. uprzejmość, to jest łamanie prawa. .. nie można zatrzymać się przed przejściem dla pieszych, jeśli nie ma się zamiaru ustąpić pierwszeństwa pieszemu. .. ustapienie zaś pierwszeństwa pieszemu ma miejsce wtedy, gdy znajduje się on na przejściu. .. nie przy przejściu. .. nie przed nim. .. nie w sytuacji, gdy sygnalizuje zamiar przejścia. .. Ale jak już na nim jest. .. każde inne zatrzymanie przed przejściem jest łamaniem prawa. .. Tak stanowi kodeks. .. i można tu mówić o kulturze. .. kurtuazji. .. Ale to tak na prawdę stwarza zagrożenie w ruchu drogowym. .. nie bez powodu ktoś kiedyś to ustalił właśnie tak. .. pieszy, który się zbliża do przejścia może zatrzymać się w sekundę. .. pojazd. .. wiadomo. A takich pojazdów może jechać kilka, jeden za drugim i jeden obok drugiego. .. stąd właśnie dla zwiększenia bezpieczeństwa na drodze ustalono taki właśnie mechanizm. .. więc. .. kierowca audi złamał przepis. .. chciał ustąpić pierwszeństwa, co ustapieniem pierwszeństwa nie było. .. i chciał to uczynić wobec użytkownika, wobec którego w ogóle nie ma takiego obowiązku. Stąd wniosek jest prosty. Bezpośrednie dwie przyczyny potrącenia rowerzysty to kierowca audi i rowerzysta.
  • Ale pytam do cholery. .. po co się zatrzymało audi? Jaka jest podstawa prawna zatrzymania tego audi? Czy na przejściu dla pieszych był pieszy? Czy przed nim był pieszy? Czy w okolicy kilku metrów był pieszy, który miał kartkę, "zaraz przejdę przez przejscie-zatrzymaj się"? Po jaką cholerę to audi tam stało? Przyczyny nie znam, ale de jure to jest wykroczenie, bo zgodnie z prawem nie wolno zatrzymywać się na/przed i w odległości do 10m przed przejściem (przepis analogicznie dotyczy miejsca za przejściem)-poza wypadkiem ustepowania pierwszeństwa pieszemu na przejściu. Był tam pieszy? To komu to audi ustepowalo pierwszeństwa?nissan nikogo nie wyprzedził, a omijał, zgodnie z przepisami. Zero winy kierowcy nissana w myśl prawa. Względem policjantów powinien kierowca nissana wytoczyć postępowanie, zgodnie z obowiązującymi procedurami.
  • @ramzes - Oczywiście, że kierowca nissana jest poszkodowany. Wszyscy winni, nie ponieśli żadnej kary - prawnej, a on. .. najdotkliwsza. .. co do policji. .. jedno tylko można w tej sytuacji stwierdzić. ..mobile, które na egzaminach w szkole policyjnej ściągały. .. albo. .. zaczął egzamin z jednym punktem zapasu. .. nie znają przepisów. .. nie potrafią ich wcielać w życie. .. mam nadzieję że kierowca nissana zanotował imiona i nazwiska oraz stopnie służbowe i złoży zażalenie na pracę . .. Pewnie to i tak nic nie da. .. Ale do sądu powinien się przygotować sowicie. .. przedstawić aktualny stan prawny i wykazać, że to nie on dopuścił się wykroczenia, a dwóch pozostałych użytkowników drogi. .. a po wszystkim z powództwa cywilnego założyć sprawę rowerzyści (koszty naprawy oraz zadośćuczynienie za znane krzywdy)oraz funkcjonariuszom policji (utrata prawa jazdy, znane krzywdy moralne).
  • Akurat w tym przypadku rower powinien być przeprowadzony.
  • @ramzes - To było subiektywne a nie obiektywne. Wymijanie stojącego przed przejsciem samochodu jest jednym z najgorozniejszych wykroczen. Przeciez mół tam isc pieszy i tez byłoby bum. Obiektywnie to obie strony popełniły wykrocnie. Koniec i kropka.
  • @Bang - Ale po co ich palić? Wystarczy, żeby policja przestrzegala prawa. .. za takie coś, wina rowerzysty. .. mandat, sprawa w sądzie, koszty naprawy samochodu. .. Gdyby tak było, to każdy rowerzysta zanim złamie prawo (świadomie lub nie)zastanowi się 10 razy. .. a tak. .. Zero konsekwencji. .. po tyłku dostaje kierowca, bo przecież to zawsze on jest winny. .. Taki kierowca. .. zaszczuty. .. w stresie. .. nie ma nawet siły walczyć o swoje. .. i tak. .. kierowca zawsze dostanie po tyłku. .. dopóki się jakiś nie znajdzie, który zawalczy. .. wykaże błąd policjantów. .. i dostanie prawomocny wyrok sądowy, ktory stanie się otworem do przestrzegania prawa w Polsce. ..
  • @Cogitans - 1.Skad wiesz ze kierujacy zatrzymał sie przed wjecahaniem na pasy rowerzystki? moze juz była na pasach gdy sie zatrzymał. Poza tym podaj przepis który zabrania zatrzymania sie przed przejsciem w celu przepuszczenia pieszego (mogła przeciez stac przed przejsciem zanim ruszyła a wtedy była pieszym). Poza tym nawet jak nie stała to kierowca zastosował zasade ograniczonego zaufania. Wg mnie nie popelniel wykrocznia.
  • Oczywiście, że tak. Ja nie raz miałem taką sytuację, że o mało co nie jechałem w d. .. pę pojazdowi przede mną, bo jemu się zachciało przepuścić pieszego w miejscu, w którym nawet pasów nie ma. .. jechałem w granicach 50km/h, ale kto się spodziewa na drodze bez przejścia, że przed Tobą będzie stało auto przepuszczajace pieszego? Po to jest przepis, żeby człowiek mógł się czuć spokojnie i nie oczekiwać w miejscu, w którym nie powinno się to zadziac, stojącego samochodu czy przechodzącego pieszego. Tych przepisów kierowcy mają całe mnóstwo, tylko co z tego? Jak egzekwuje się tylko te, które są na szkodę dla kierowcy?
Reklama