UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • niech tej kobiecie pobioram krew na trzeswosc ta pani trafila do szpitala elblaskiego na królewieckam
  • nieżle dawała
  • a co ma droga do tego?mogła szybciej dawać pusta. .. a!!!
  • Co Wy wszyscy za głupoty piszecie? Za duża prędkość, zły stan dróg? He He Tym razem zabrakło DOŚWIADCZENIA. Za daleko od autobusu wyprzedzała i pociągnęło do rowu. Dla kierowcy szybkiego powrotu do zdrowia. Pasażer niech spoczywa w spokoju[*]
  • Jeśli droga wąska i zły stan nawierzchni to trzeba jechać z odpowiednią prędkością. Takowej chyba nie było.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    pit0102(2011-08-28)
  • O rany, czy wy przytomni jesteście?? A z jaką prędkością miała wyprzedzać- 40/h?? Tu nie o prędkość chodzi, tylko rację ma raczej ten, co pisze o wyprzedzaniu w zbyt dużej odległości od autobusu. No i kałuże mogły być po wczorajszych ulewach.
  • Zawsze należy dostosować prędkość do warunków i umiejętności - tym razem czegoś zabrakło, chyba także rozsądku i wyobraźni. Wypadki się zdarzają ale przecież to NAS nie dotyczy. ..
  • Do wszystkich licznik zatrzymany na 100 km/h tylko obroty na 4 tys nie wiem 3 bieg i może spojrzała na drążek niby nie dużo byłem gdzieś ok 600 m od wypadku. Pisk opon trwał około sekundy i głuchy trzask. Wsiedlismy w samochód i rura. Niestety tragiczny widok. Pasażer mimo zapiętych pasów znalazł się na tylnym siedzeniu za kierowcą. Taki szok ze nie zauważyłem ze silnika nie ma bo akumulatora szukałem żeby odłaczyc, bo cala skarpa w ropie była. Droga prosta widocznośc extra tylko ze spadek własnie ok 8-15 cm i kobitka jak już zjechała z jezdni to nie da rady wyprowadzi, moze za mało umiejętności i spanikowała łapiac pobocze nie mnie oceniac. Szkoda mi jej bardzo bo cały czas pytała czy żyje narzeczony. Szacun dla kierowcy autobusu niemca bo ubrał kamizelkę i kierował ruchem jak profesjonalista. I taka była moja niedzielna przygoda na grzybach ze szwagrem. Na koniec miłe słowa sanitariusza panowie dobra robota. Wiecej by pisac ale po co. Kerującej szybkiego powrotu do zdrowia coś chyba z miednicą mialłi psychicznego powrotu do formy ale. .. .. ciężko. Kondolencje dla rodziny tragicznie zmarłego mężczyzny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mnienie(2011-08-28)
  • Na spotkanie ze śmiercią się jej spieszyło ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Generallo(2011-08-28)
  • "złapała lewego pobocza" kto to pisze? Czy już nikt nie kontroluje tego portalu, że taki analfabetyzm się trafia. Zgroza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    klakson(2011-08-28)
  • A dlaczego nikt nie powiecział, że przed autobusem jechał żółty VW t4 na rosyjskich numerach i rozpylał azot. Potem jeszcze ktoś słyszał strzały, nie wiem czy jest filmik.
  • [*]
Reklama