UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • za chwile bedziemy posylac do szkoly noworodki albo nienarodzone dzieci, zeby tylko PO nie musialo zwalniac swoich kolesi - nauczycieli. no i oczywiscie PO da swoim kolesiom w szkole dodatkowe nadgodziny, zeby nachapali sie jeszcze wiecej kasy, byle tylko nie zatrudnic nowych, mlodych nauczycieli spoza ukladow. ..
  • Nie wiem, po co ta czcza dyskusja. Rodzic decyduje albo, albo i koniec. A nauczyciel był kiedyś "kolesiem" partyjnym PZPR, dziś Po, a jutro co PIS? To taki sam człowiek jak ty czy ja? Nie ma dzieci, nie ma pracy; są - jest praca. jak w każdym zakładzie - jest materiał, będzie produkt gotowy, zarobek itd. A dzieci - jedne są dojrzalsze, szybciej osiągają dojrzałość szkolną, inne "idą" swoim rytmem. Zawsze były dzieci, pamiętam ze swoich doświadczeń szkolnych, które rozpoczynały szkołę wcześniej i sobie nieźle radziły. Mam koleżankę sześćdziesięcioletnią, która 54 lata temu poszła do szkoły, i co??? A może nie powinnam zabierać głosu, bo mam dzieci za dorosłe, a wnuki za małe? A szkoły naprawdę są inne aniżeli wtedy, gdy do nich sama uczęszczałam. Bez krytyki! Pozdrawiam optymistycznie. Emerytka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Emerytka(2012-04-26)
  • Zakaz 'literek i cyferek'?? LOL. .. przecież większość 5-6 latków już to potrafi, może drukowanymi apisać, proste liczby dodać, czy odjąć- ale potrafi. Jak ktoś je będzie uczył 'na piktogramach i obrazkach' to się będą jak upośledzone czuły.
  • chwila chwila. Jestem nauczycielką swojego dziecka nie puszczę do szkoły jako sześciolatka- szkoły nie są do tego przygotowane, klasy mieszane- tragedia!!!!. Pracy nie mam, no ale nie jestem z PO
  • Jestem nauczycielem i nie życzę sobie docinek politycznych - nie obrażajcie mnie(!!!), a jak większość uważam, że szkoły nie są przygotowane do przyjęcia maluchów.
  • Mój syn poszedł do szkoły jako sześciolatek i ma lekcje od 0830 do 1330 ale pierwsza lekcja trwa 1,5h a po niej jest przerwa 15 minut, gruga lekcja trwa 1h i 15 minut i po niej jest przerwa 30 minut i ostatnia lekcja trwa 1h. Sześciolatki potrafią pisać i czytać, odbywa się to bezproblemowo. W pierwszej klasie dzieci mają "opiekunów" z klasy 7 - to daje możliwość poznania się pierwszym i ostatnim rocznikom, otacza się pierwszaki opieką nie tylko pedagogów ale także innych dzieci. Lekcje są od poniedziałku do czwartku, w piątek jest jedna lekcja przyrody od 0830 do 1330 ale w lesie, na dworze niezależnie od pogody. Dzieci mogą grillować parówki lub piec nad ogniskiem. W trakcie roku szkolnego jest 8 lekcji pływania na basenie w godzinach lekcyjnych. W klasie max 20 dzieci, dwie nauczycielki na stałe - gdy jedna prowadzi klasę druga np. z mniejszą grupą pracuje w specjalnej salce małej na komputerach lub ćwiczą dzieci czytanie itp. Nie ma religii tylko religia-światopogląd-etyka - dzieci poznają nie jedną ale wszystkie podstawowe religie świata i coś więcej. .. Duży nacisk kładziony jest na wspólną naukę dzieci, zabawę, współpracę. Można pomyśleć i przygotować się - sześciolatki w szkole to nie problem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    gościu(2012-04-26)
  • .. .Najpierw trzeba szkołę i kadrę odpowiednio przygotować wraz z programem. W Norwegii system działa długo i działa dobrze ale w Polsce padło hasło "sześciolatki do szkół!" ale chyba nikt się nie zastanowił nad konsekwencjami. Tak samo jak nikt nie myśli o tym, że praca podstawówek marnotrawiona jest przez gimnazja w Polsce i dzieci się uwsteczniają poprzez zaniedbania w gimnazjach. .. Przynajmniej taką opinię słyszałem wśród nauczycieli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    gościu(2012-04-26)
  • zaraz zechca wyslac do pracy szesciolatki bo system emerytalny nie wydolny. normalnie horror sie dzieje. Bezrobocie kwitnie i mamy zasuwac do 67
  • do gościa: albo nie mówisz o Polsce albo o szkole prywatnej, albo integracyjnej (dwie nauczycielki) albo w ogóle zmyślasz bo klas 7 to już dawno nie ma:)))))
  • Nowa Prawica- jest dokładnie tak jak mówisz- wazeliny i układowcy opływają we wszelkiego rodzaju nadgodziny a innych spoza kliki zwalnia się- przykład w szkole mojej córki
  • @anonim - musiałem post podzielić na dwa, napisałem że ten system działa w Norwegii :) A pójście do szkoły to zawsze stres i przeżycie i dla dziecka i dla rodzica. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    gościu(2012-04-26)
  • Jasne ! Szybciej będą w wieku produkcyjnym - i do emerytury tylko 49 lat tyrania. A ile podatku i ZUSIK się nakarmi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    STARYDINO(2012-04-26)
Reklama