UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • " wszuscy członkowie Rady Miejskiej SLD więdzą jak wyglądała rekrutacja kandydatów na ranych w wyborach samorządowych w ubiegłym roku" Przykład Andrzej T. nieoczekiwanie zmienił partię z PIsu na SLD aby dostać się do Rady robiąc w trąbę mieszkańców Zawady. Ale to MY elblążanie takich ludzi wybieramy.
  • Od dzisiaj witold nie będę mówił tobie dzień dobry
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    elb 57(2011-08-21)
  • Coś mi tu pachnie zorganizowaną akcją. Jeżeli tak, to wstyd panowie i panie.
  • Jakiś czas temu przeczytałem książkę byłego wojewódzkiego sekretarza Bolesława Smagały pt. "Kiedy prawda milczy". Jest tam wiele stron na temat ówczesnego sekretarza miejskiego -WGD i jego intryg w życiu politycznym Elbląga. Dotyczy to lat 80-tych. Smagała używa bardzo mocnych słów o sposobie działania i cechach charakteru WGD np. w rozdziale "Kłamstwo i fałsz głos podnosi". Uważałem to za dużą przesadę. Ale dzisiaj, po tym co zaszło, zmieniłem zdanie.
  • Witold G-D to bardzo ceniony parlamentarzysta. Mało wie o tym elbląska gawiedź, do której poważna publicystyka polityczna nie trafia. Ja się Panu WGD nie dziwię, bo skoro Napieralski stawia na takich jak pan były senator, to znaczy, że ciężka choroba trawi nadal lewicę. A parlament potrzebuje państwowców - ludzi, którzy nie myślą wyłącznie o lokalnych interesikach lecz są ponad - dla dobra kraju. Popieram WGD, chociaż uważam, że powinien raczej iść z ludźmi Dutkiewicza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    niepodPiS(2011-08-21)
  • Pewnie nie wszyscy pamiętają czasy komuny. Kiedy człowiek nie mógł mówić tego co myśli. Czasy prześladowań i pustych półek. Czasy w których pierwsi sekretarze, gnoili ludzi i wykorzystywali swoją "słuszną aparatyczykowską" władzę. Witold Gintowt Dziewałtowski działał w PZPR od 1968 roku dokładnie w tym samym roku Bogdan Borusewicz, jeszcze jako licealista, został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności za rozklejanie ulotek własnej produkcji dotyczących wydarzeń marcowych. Ciekawe jak marszałek Borusewicz przyjmuje takiego członka PO. Co Pan na to Panie Marszałku Senatu? Będzie Pan miał I sekretarza PZPR w Senacie, w dodatku z listy PO!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    sama prawda(2011-08-21)
  • Do poprzednika - powołuje się Pan na najtwardszy partyjny beton - Pan Smaqała był nie tylko sekretarzem KW PZPR w woj. elbląskim, ale przez wiele lat I sekretarzem komitetu miasta i powiatu w Elblągu. Myślę, że jego oceny WGD są całkowicie pozbawione obiektywizmu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    niepodPiS(2011-08-21)
  • Dosyć komunistów, Skandal!
  • Chłodna analiza – liderzy PO w okręgu 34 nie oddadzą miejsc to posłowie i są „silni”, Jerzy Wcisła praktycznie bez zaplecza politycznego to On jest zapleczem. Żyje z pensji w Urzędzie Marszałkowskim ( PO ) i diet radnego, firma którą prowadzi w 2010 roku przyniosła przychód 213 zł !!!!! Ma kredyt 131.000 zł i zero oszczędności ( źródło - um-elblag.samorzady.pl ). Jak zapadnie decyzja o oddaniu miejsca do senatu nie ma wyboru. Wariant 2 jak z Arłukowiczem. Gintowt dostanie jakieś nowe ministerstwo, tylko, że jak tak dalej pójdzie to będą ministerstwa od np. produkcji śrubek.
  • Do "samej prawda" - WGD w 68 roku miał chyba 19 lat. Wielu młodych ludzi wstępowało do PZPR upatrując w tym swoją patriotyczną powinność, tak jak ją jako młodzi ludzie zafascynowani ideologią rozumieli. Będąc funkcyjnym działaczem partii w trudnym okresie stanu wojennego nie złamał nikomu życia - może ktoś ma inną wiedzę, to niech upowszechni. A Borusewiczowi nie przeszkadzało w swoim czasie iść ręka w rękę z członkiem PZPR Bogdanem Lisem. Nie etykieta partyjna się liczy, tylko człowiek. I co może zrobić dla Polski. Tak więc twoja "sama prawda" to raczej "gówno prawda".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    niepodPiS(2011-08-21)
  • hahaha tylko tyle :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Jasiuu(2011-08-21)
  • NiepodPIS - Dziewałtowski od 1968 do 1990,a zatem do samego końca, działał w PZPR. A Bogdan Lis w 1978 zakładał Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. W 1980 organizował strajk w "Elmorze", Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego NSZZ Solidarność w Gdańsku, następnie był wiceprzewodniczącym Zarządu Regionu Gdańskiego związku. A zatem nie porównuj Lisa do Dziewałtowskiego. Bo to zupełnie inny człowiek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    sama prawda(2011-08-21)
Reklama