Poniedziałek 21-01-2019, imieniny Agnieszki, Jarosława. Dzień Babci
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elbląg i jego dagerotypiści (odcinek 2)

 
Elbląg, Elbląg i jego dagerotypiści  (odcinek 2) Pocztówka z widokiem Hotelu de Berlin w Elblągu (Zbiór Andrzeja Kowalskiego)
Rek

Zapraszamy Czytelników do podróży w czasy dagerotypii i początków fotografii. Jak rozwijały się w dawnym Elbingu? Kto się taką działalnością zajmował? O tym wszystkim opowiada Danuta Thiel-Melerska, muzealniczka z wieloletnim doświadczeniem, mieszkającą obecnie w podelbląskim Nadbrzeżu. Dzisiaj odcinek drugi naszego nowego cyklu. 

Wiadomości o fotografii w gazetach elbląskich po 1839 roku
     O wszelkich nowościach fotograficznych pisano niezwłocznie w prasie i informowano mieszkańców Elbląga o bieżącym rozwoju technicznym fotografii. W 1840 r. ukazywały się w elbląskich gazetach bardzo często informacje na temat dagerotypii. Jedną z ważniejszych wiadomości tego roku była wzmianka z 30 września dotycząca szwajcarskiego malarza Jana Baptysty Isenring, który wykonywał i pokazywał bardzo wyraźne obrazy ludzi, z całkowicie otwartymi oczyma i w różnej wielkości. Portrety te wykonywał z skonstruowanymi przez siebie aparatami. W 1842 roku donoszono, że Jan Baptysta Isenring potrafił wykonywać kolorowe dagerotypy. Także elbląski złotnik U.M. Ries z Kurze Hinterstr. 5 (obecnie ul.Krótka) w 1844 roku ogłaszał, że gustownie obramowuje portrety-dagerotypie 9. Wnioskować z tego można, że elblążanie interesowali się żywo nowym wynalazkiem, skoro opłacało mu się ponieść znaczne koszty ogłoszenia w gazecie.
     W 1844 roku w kwietniu w "Elbinger Anzeiger" ukazała się informacja o wykonywaniu z dagerotypii pozytywów na papierze. Fotografia ta przybierała kolor ciemno pomarańczowy. Możliwe, że były to pierwsze próby z utworzeniem albuminowego papieru fotograficznego, który to sposób opatentowano w 1847 r.. Albuminowy papier używany był w fotografii jeszcze do 1890 roku.
     Litografie Elbląga wykonane w 1847 roku sprzedawano w Elblągu w księgarni A. Rahnke na Schmiedestr. 9 (obecnie ul. Kowalska). Można było je tutaj kupić za 5 lub 10 sgr.  Prezentowały widoki Elbląga, także Bażantarni, Kadyn, Krynicy Morskiej, Braniewa, Fromborka, Malborka (8 różnych widoków), Kwidzyna, Grudziądza, Gdańska, Torunia, Gniewu 10.
     Niestety nie podano w tymże ogłoszeniu autora litografii. Możliwe, że posługiwano się w tej pracy wcześniej wykonanymi fotografiami, co było w tym czasie powszechną praktyką. W księgarni tej w 1849 roku reklamowano sprzedaż książki Dielitza "Panoramen mit Bildern" (Panoramy ze zdjęciami) autorstwa Hosemann'a i tego samego autora "Land- und Seebildern" (Zdjęcia lądowe i morskie) i "Die Welt in Bildern" (Świat na zdjęciach). W kwietniu 1847 roku w jednym z ogłoszeń właściciela objazdowego muzeum anatomicznego, które znajdowało się w sali pana Banduhn, można było obejrzeć za jedyne 5 lub 2 ½ sgr. teatr Daguerra. Co mogło to oznaczać? Przypuszczalnie chodziło o słynne panoramy Louis'a Daguerra, za które otrzymał Legię Honorową od rządu francuskiego.
     W następnych latach w gazetach elbląskich informacje dotyczące fotografii ukazywały się już tylko sporadycznie. Koniec ery dagerotypii nastąpił w końcu lat 40. XIX wieku. Wszyscy fotografowie przeszli wówczas na wykonywanie portretów na papierze albuminowym, co łączyło się z łatwiejszym sposobem wykonywania fotografii z tzw. mokrej płyty. Ze szklanej płytki można było otrzymywać wiele pozytywów a zatem wiele fotografii.
     
     Pierwsze dagerotypie i atelier dagerotypiczne w Elblągu
     Pierwsze próby w Elblągu samodzielnego wykonania dagerotypii podejmował aptekarz Fryderyk Rudolf Rhode latem 1843 roku. Niestety nie zachowały się żadne jego dagerotypie.11. Rudolf Rhode był synem elbląskiego kupca Christopha Rhode i Doroty z d. Gerner. Miał troje rodzeństwa.
     Fryderyk Rudolf urodził się w Elblągu 22 grudnia 1811 roku. Wiemy jedynie, że jako kawaler w wieku 45 lat ożenił się 21 lipca 1856 roku w Berlinie z wdową Emilią Luizą Albertyną Zimmer z d. Weber. W 1869 roku już nie żył, bo w adnotacji ślubnej adoptowanej córki Emmy Rhode zaznaczono jego śmierć.
     Berlińczyk C. F. Lehmann był pierwszym dagerotypistą, który odwiedził Elbląg. W Berlinie fotografów o tym nazwisku było kilku, ale tylko ten fotograf o inicjałach C.F. figuruje w berlińskiej księdze adresowej. W latach 1823 – 1845 miał atelier na Friedrich Strasse 229 w Berlinie. 11 maja 1844 roku na pięć dni, jak pisze w swoim ogłoszeniu, odwiedził Elbląg. Przy Friedrich Wilhelm Platz (obecnie plac Słowiański) w Hotelu de Berlin wynajął pokój nr 9 i tam przyjmował swoich klientów.
     W "Elbinger Anzeigen" czytamy: „[...] poprzez to, że otrzymałem wszechstronne wykształcenie w tym zawodzie, a posiadanie doskonałych aparatów umożliwia mi tworzenie obrazów, które oddają wyjątkową ostrość i jednocześnie miękkość postaci. Wykonuję ujęcia rodzinne, od 3 do 11 osób, potrzebuję na to mniej jak jedną minutę, przy czym każdy kontur jest niezwykle wyraźny. Próby portretów można u nas wcześniej obejrzeć. Wynalazłem lepszą metodę dagerotypowania, bez światła słonecznego wykonuję doskonałe portrety. Metoda ta pozwala mi na odwiedziny Państwa mieszkań i tam sporządzenia dagerotypii. Jednocześnie udzielam lekcji w dagerotypowaniu”12. Przypuszczać można, że kilku elblążan skorzystało z tej ostatniej możliwości nauczenia się wykonywania portretów. Ogłoszenie to ukazało się tylko jeden raz w gazecie. Możemy domniemywać, że pan Lehmann po krótkim pobycie w Elblągu wyruszył w dalszą „fotograficzną” podróż.
     
     Ciąg dalszy za tydzień
     
     O autorce:
     
Danuta Thiel-Melerska - ur. w Tczewie. Absolwentka Instytutu Historii i Archiwistyki UMK w Toruniu. Do 1984 roku kierownik Muzeum Powiśla w Sztumie, kustosz Muzeum Zamkowego w Malborku, kierownik Archiwum Miejskiego w Lörrach (Niemcy), obecnie na emeryturze. Zajmuje się historią fotografii, dziejami wsi pomorskich, historią żelazek, genealogią i ogrodem. Mieszka w Nadbrzeżu koło Tolkmicka.
     
     Przypisy:
     9. Elbinger Anzeigen, 1844, nr 39 z 15 V, s. 8.
     10. Elbinger Anzeigen, 1847, nr 65 z 14 VIII, s. 6.
     11. Jahresbericht des Gewerbe Vereins zu Elbing, Elbing 1902/1903.
     12. Elbinger Anzeigen, 1844, nr 38 z 11 V, s. 7

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • 1.Wydaje mi się, że przypis 11 jest błędny, w istocie chodzi o inną pozycję - Christian Eduard Rhode, Der Elbinger Kreis in topographischer, historischer und statistischer Hinsicht, Danzig 1869,s. 449.I tu pytanie do Autorki, czy Christian Eduard był bratem Fryderyka Rudolfa ? 2.Jeśli C. F. Lehmann nie jest tożsamy z kupcem czynnym w Elblągu jeszcze w l. 70.XIX w. , to raczej bez wahania można mówić (nie trzeba domniemywać), że opuścił Elbląg 15 lub 16 maja 1844 r. Poza tym świetna robota :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    BobB.(2018-12-15)
  • Rzeczywiście przy przypisie 11 wkradł się błąd. Friedrich Rudolf Rhode miał troje rodzeństwa: 1.Christoph Eduard, pastor ew. , żona Anna z d. Liek 2.Carl August 3.Ernst Ludwig.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dtm(2018-12-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy