Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Ciepłowniczy ping pong

 
Elbląg, Ciepłowniczy ping pong (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Trwa pojedynek na konferencje prasowe i pisma między Energą Kogeneracją a EPEC-em w sprawie dostaw ciepła dla mieszkańców po 2020 roku. Teraz piłeczkę odbija miasto, powołując się na zapisy obecnie obowiązującej umowy i zarzucając władzom EKO niekompetencję. - Jak opadną wyborcze emocje, usiądziemy, spokojnie porozmawiamy i wypracujemy taki model, który będzie satysfakcjonował i EPEC, i Energę i przede wszystkim mieszkańców – uważa Janusz Nowak, wiceprezydent Elbląga.

Energa Kogeneracja, główny dostawca ciepła w Elblągu, w ubiegłym tygodniu poinformowała Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, że od 2020 roku zmniejszy wolumen dostaw ciepła do 30 megawatów (obecnie to ok. 150 megawatów). W odpowiedzi na dzisiaj zwołanej konferencji prasowej prezes EPEC wraz z wiceprezydentem Januszem Nowakiem ogłosili, że pismo EKO nie wywołuje skutków prawnych.
     - Pan prezes Energi Kogeneracja, kierując pismo do EPEC, wykazuje się pewną niekompetencją, bo wystarczyłoby, by zapoznał się z obecnie obowiązującą umową, którą EKO podpisała z EPEC-em. Jest tam wyraźnie zapisane, że do wyłącznej kompetencji EPEC-u należy możliwość zmiany ilości ciepła, która będzie dostarczana przez Energę Kogenerację – mówi Janusz Nowak, wiceprezydent Elbląga. - Co więcej, EKO wystąpiła w grudniu 2017 roku o koncesję do Urzędu Regulacji Energetyki, która zobowiązuje ją m.in. do dostosowania urządzeń do wymogów ochrony środowiska. Koncesja została wydana i obowiązuje do 31 października 2028 roku, do tego więc czasu EKO jest zobowiązane dostarczać ciepło do mieszkańców. Nie może wypowiedzieć umowy, ani ograniczać wolumenu dostaw bez zgody EPEC. Gdyby zaprzestała dostaw, na straży stoi URE i przepisy nie tylko mówiące o karach administracyjnych, ale również karnych – stwierdził wiceprezydent.
     Przypomnijmy, że negocjacje między EPEC i EKO w sprawie dostaw ciepła dla elblążan po 2020 roku (wówczas wchodzą w życie bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące emisji spalin do atmosfery) utknęły w martwym punkcie. Na ostatnim spotkaniu z EKO 21 września przedstawiciele EPEC przedstawili propozycję aneksu do obowiązującej umowy, który zakładał stopniowe zmniejszanie mocy zamówionej, kierowanej do elbląskiej sieci przez EKO wraz z jednoczesną budową nowego źródła ciepła zasilanego gazem.
     - Omówiliśmy naszą propozycję, do końca ubiegłego tygodnia mieliśmy dostać odpowiedź od EKO, ale nie przyszła. Odbyła się za to w piątek konferencja prasowa EKO, po której dostaliśmy pismo w sprawie obniżenia ilości dostaw. Odpowiedzieliśmy również na piśmie, że zawiadomienie EKO jest prawnie nieskuteczne – powiedział Andrzej Kuliński, prezes EPEC.
     - Myślę, że nie zdradzę żadnej tajemnicy jeśli powiem, że po ogłoszeniu przez nas szczegółów aneksu EPEC otrzymał od kilku firm ofertę budowy i eksploatacji nowego źródła ciepła za ich własne pieniądze z deklaracją niższych cen ciepła niż obecne – stwierdził Janusz Nowak.
     Nazw firm wiceprezydent nie zdradził, ale zapewnił że miasto jest gotowe współpracować przy budowie nowej elektrociepłowni także z Energą Kogeneracją. - Węgiel jest przeżytkiem. Wszyscy przechodzą na ekologiczne źródła ciepła, my mówimy o gazie – stwierdził. - Cały czas mam nadzieję, że w sprawach merytorycznych się dogadamy, bo jesteśmy na siebie skazani. Jeżeli połączymy siły z Energą, jeszcze jednym partnerem z zewnątrz, który będzie zainteresowany budową nowego źródła ciepła, to się to uda. Mówimy o konsorcjum w różnych konfiguracjach – dodał Janusz Nowak. - Jak opadną wyborcze emocje, usiądziemy, porozmawiamy i wypracujemy taki model, który będzie satysfakcjonował i EPEC, i Energę i przede wszystkim mieszkańców – dodał Janusz Nowak.
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia klasyczna
RTV + SZAFA