UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tarcza antykryzysowa dla przedsiębiorców. „Jesteśmy nią zawiedzeni”

 
Elbląg, pixaby
pixaby

- Ta tarcza jest z papieru, nie tego oczekiwaliśmy. Rząd proponuje mi trzy miesiące przerwy, a raczej zawieszenia płacenia składek ZUS. Przecież w czwartym miesiącu będę musiał wszystko uregulować, obojętnie czy od razu czy też w ratach. Moja firma tego nie wytrzyma - mówi pan Andrzej, który prowadzi w Elblągu niewielki bar.

Na walkę z rynkowymi powikłaniami koronawirusa państwo ma przeznaczyć 212 mld zł. Rząd zapewnia, że pomoc trafi do pracowników, pracodawców, sektora bankowego i służby zdrowia. Zapewnia, że przedsiębiorcy będą mogli uzyskać odroczenie lub rozłożenie na raty płatności składek na ZUS. Firma, która zanotuje w tym roku spadek obrotów o ponad połowę, będzie miała możliwość obniżenia dochodu do opodatkowania – o wysokość straty – poprzez korektę CIT za 2019 r. Przedsiębiorcom, którzy spełnią kryteria związane ze spadkiem obrotów, zarejestrowaniem straty finansowej, państwo ma pokryć 40 proc. wynagrodzenia pracowników do wysokości średniego wynagrodzenia w gospodarce krajowej i co najmniej drugie 40 proc. pokrywa pracodawca. Dla osób prowadzących własną działalność gospodarczą, pracujących na umowę-zlecenie lub na umowę o dzieło będzie możliwość wypłaty środków do wysokości 80 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Część elbląskich przedsiębiorców nie kryje rozczarowania tzw. tarczą antykryzysową. - To dramat. Tę sytuację przetrzymają tylko ci z przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność jednoosobowo, a ich współmałżonek pracuje. Ja zatrudniam czterech pracowników i czterech uczniów, odprowadzana przeze mnie składka do ZUS to około 6 tys. zł. Co z tego, że jej płatność zostanie zawieszona, w kolejnych miesiącach będę musiała zapłacić podwójnie.. - mówi pani Iza, która w Elblągu prowadzi salon fryzjerski.

Po ogłoszeniu stanu pandemii pani Iza salon zamknęła.

- I tak mieliśmy jedynie dwa, trzy telefony dziennie z pytaniami od stałych klientów. Teraz zdecydowałam się jednak salon otworzyć, na początek tylko męskie strzyżenie. Zasady mam bardzo rygorystyczne: jeden klient na godzinę, potem piętnaście minut dezynfekcji. Bardzo surowo przestrzegamy zasad higieny. Ja muszę sama sobie pomóc, nie zrobi tego nikt inny. Muszę płacić pracownikom, spłacać kredy, za który kupiłam lokal. Może chociaż skorzystam z tzw. „kredytowych wakacji” ...- mówi pani Iza.

Pan Andrzej jest właścicielem małego baru w Elblągu, aktualnie oczywiście nieczynnego.

- Rząd proponuje mi trzy miesiące przerwy a raczej zawieszenie płacenia składek ZUS. Przecież w czwartym miesiącu będę musiał wszystko uregulować, obojętnie czy od razu czy też w ratach. Moja firma tego nie wytrzyma. Mamy pozostać w domu: to składki na ten okres powinny zostać anulowane. Ja obecnie nie mam możliwości zarobienia jakichkolwiek pieniędzy. Przecież w tym czwartym miesiącu raptem nie przyjdzie do mnie trzy razy więcej klientów. Zawieszę najwyżej działalność, jeśli dużo firm zrobi to samo, to ZUS będzie miał problem - mówi pan Andrzej.

W podobnym tonie wypowiadają się przedsiębiorcy na naszym profilu społecznościowym

- Prowadzę salon odzieżowy, który jest moim jedynym źródłem dochodu. Anulują składki ZUS? Ok, a co dalej...Skąd wziąć na dzierżawy lokalu, czynsze, opłaty faktur od dostawców których terminy właśnie mijają... To są olbrzymie kwoty. Nie wspomnę o ratach kredytowych i etc. Mają proponować pożyczki przedsiębiorcom bez oprocentowania. A co w chwili, kiedy ktoś nie ma zdolności kredytowej? Jak dla mnie czas się zatrzymał a świadomość, że to dopiero początek miażdży mnie .Oby rząd coś sensownego wymyślił. Jednak szczerze wątpię w to – napisała właścicielka salonu odzieżowego z Elbląga.

- Najzabawniejsza jest propozycja: firma zatrudniająca do 9 pracowników może dostać szalone 5 tysięcy pożyczki, a jeśli przez sześć miesięcy nie zwolni żadnego to nie będzie musiała ich zwracać? To dopiero super zachęta! Mają gest łaskawcy. Dają ci pięć tysięcy, a to miesięczny koszt zatrudniania jednej osoby lub trzymiesięczny koszt składek ZUS za człowieka, którego przypominam nie możesz zwolnić przez 6 miesięcy – pisze jeden z elbląskich przedsiębiorców.


       Jak właściciele firm radzą sobie w tej trudnej sytuacji? 

daw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama