Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Amadeusz na podium

 
Elbląg, Amadeusz na podium (fot. Włodzimierz Wawro)
Rek

W nowy sezon Teatr im. Aleksandra Sewruka wprowadził widzów premierą „Amadeusza” Petera Shaffera. To ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy wcześniej widzieli film Miloša Formana i chcieliby przekonać się, jak dramat wypada na teatralnych deskach, dla których przecież powstał. A wypada dobrze.

Reżysera Pawła Szkotaka i elbląskich aktorów czekało nie lada wyzwanie, bo wcześniej „Amadeusza” w Polsce na teatralnych deskach wystawił m.in. Roman Polański, a w Teatrze Telewizji – Maciej Wojtyszko, która to adaptacja (z udziałem Zbigniewa Zamachowskiego, Zbigniewa Zapasiewicza i Jana Englerta) została uznana za jedną z najlepszych w historii polskiej sceny.
     Tytułowy Wolfgang Amadeus Mozart jest wspominany przez śmiertelnego wroga Antonio Salieriego, nadwornego kompozytora Józefa II. Docenia i wielbi on talent Mozarta, ale szczerze nienawidzi jego trybu życia. Jak Bóg (Salieri jest gorliwie wierzący) mógł obdarzyć geniuszem "małego, wulgarnego człowieka o sprośnym chichocie"? I dlaczego takiego geniuszu poskąpił Salieriemu? Fascynacja Mozartem u starszego kompozytora staje się obsesją. Do tego buntu przeciwko bożemu planowi i nieszczęście gotowe. Salieri szykuje misterną intrygę, bo w ten sposób chce zniszczyć rywala.
     Trzeba przyznać, że elbląscy aktorzy sprostali temu scenicznemu wyzwaniu, a najbardziej przekonującymi w swoich rolach byli właśnie chichoczący niczym w filmie Formana Amadeusz (Piotr Boratyński) oraz nowy aktor elbląskiej sceny Dariusz Siastacz, który wcielił się w rolę starego Salieriego. W klimat epoki wprowadzały starannie przygotowane kostiumy i peruki, a całość dopełniała na wskroś nowoczesna scenografia, w której nie przeszkadzał brak fortepianu czy klawesynu. Rolę pracowni wirtuoza z powodzeniem „grał” stolik z partyturą, a centralnym miejscem akcji okazywała się często zwykła ławka lub loża cesarza „na pięterku”.
     Trzygodzinny spektakl zakończyła niespodzianka, przygotowana przez dyrekcję teatru. Na scenie pojawiło się sportowe podium, na którym stanęli aktorscy jubilaci. Na pierwszym miejscu Lesław Ostaszkiewicz (w „Amadeuszu” Baron  Gottfried Van Swieten), który świętuje 35-lecie pracy na scenie, na drugim Artur Hauke (młody Scalieri), obchodzący 20-lecie pracy aktorskiej, a na trzecim Piotr Boratyński, od 5 lat związany z elbląskim teatrem. Otrzymali m.in. symboliczne medale, ale trzeba przyznać, że medal należy się wszystkim, którzy przygotowali elbląską premierę „Amadeusza”.
     
     Zobacz zdjęcia ze spektaklu.
     

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Ciekawa historia fajnie przedstawiona. Role dobrze obsadzone, pomysłowa scenografia, kostiumy, charakteryzacja. Wszystko naprawdę w punkt. Nawet trochę humoru potrafili przemycić do dramatu. Aktor w roli Amadeusza bardzo dobry. Sztuka godna polecenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 0
    Mat(2017-09-17)
  • Sztuka świetna - jak z resztą większość sztuk wystawianych w naszym teatrze. Zrealizowana z dużym profesjonalizmem, wyczuciem, humorem zaakcentowanym w taki sposób, że dramat nie przytłaczał widza, lecz bardzo taktownie skłaniał do refleksji. Gratuluję zespołowi naszego teatru i z niecierpliwością czekam na kolejną premierę :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    ~`E.(2017-09-18)
  • Czy to prawda, że Boratyński odchodzi z elbląskiego teatru?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 1
    Faust(2017-09-18)
  • @Faust - Dostał nagrodę, to musi odejść. "Bystrzyca Kłodzka" też chyba wypadnie ze składu, bo nikt nie może być bardziej "sławny" niż dyrektor ze swoimi epizodami w "Plebanii" i Klanie".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    klaskaczzwidowni(2017-09-18)
  • Jaką nagrodę dostał Pan Piotr? ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    Grzyb(2017-09-19)
  • @Mat - Sztuka Shaffera jest tak świetna, że trudno ją zepsuć, ale naszym prowincjonalnym mistrzom udało się to zrobić! Pomysł aktorski na rolę Mozarta to chyba żałosne echo kreacji w filmie Formana. Młody aktor szarżował okropnie i niestety z marnym efektem. Miałam ochotę zawołać razem z Salierim: Umieraj szybciej! Wstydu oszczędź!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 4
    Mir(2017-09-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do łazienki
Fototapety fashion z modą
Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Zebra
Fototapety ze sztuką