Czwartek 21-02-2019, imieniny Piotra, Eleonory
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sekretna pieczęć z herbem (Historia jednego przedmiotu cz. 6)

 
Elbląg, Sekretna pieczęć z herbem (Historia jednego przedmiotu cz. 6)
fot. nadesłana przez MAH
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a właściwie w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś o tłoku pieczęci.

Pieczęcie odciskane na dawnych dokumentach, podobnie jak dzisiejsze pieczątki urzędowe, pełniły funkcję znaku własnościowego i rozpoznawczego. Stanowiły środek uwierzytelniania dokumentów, stwierdzając nienaruszalność korespondencji oraz nadając moc prawną jej treści. Dzieliły się na wielkie, zarezerwowane dla najważniejszych dokumentów wystawianych przez władzę oraz małe, używane do uwierzytelniania zwykłych aktów prawnych lub zamykania korespondencji. Pieczęcie sekretne używano zazwyczaj do pieczętowania dokumentów mniejszej wagi. Do odciskania pieczęci najczęściej używano wosku pszczelego, często barwionego, ale także metalu, w tym nawet złota. Odciski przywieszano do dokumentów na barwnych sznurach, konopnych albo jedwabnych lub paskach pergaminowych.
     Nowe Miasto Elbląg założone zostało przez wielkiego mistrza krzyżackiego Dytrycha von Altenburg, który pełnił tę funkcję w latach 1335-1341. Pieczętował się on czerwoną różą na białym tle, stąd w jednym z pól tarczy herbowej znalazły się trzy róże. Duży krzyż  - pierwotnie czarny na białym polu - nawiązywał natomiast do elementów heraldycznych zakonu krzyżackiego. Ze względu jednak na to, że dwa pola nie mogły mieć tych samych barw, zmieniono wkrótce kolory na biały krzyż na czerwonym polu. Podobny motyw znaleźć można na wszystkich znanych pieczęciach Nowego Miasta Elbląga, począwszy od 1347 roku.

 


     Nowy ośrodek miejski lokowano na prawie lubeckim, ze znacznymi ograniczeniami w porównaniu ze Starym Miastem Elblągiem. Wiadomo, że posiadał on własne pieczęcie, lecz przedstawionego tutaj stempla brakowało w dawnym w archiwum miejskim. Zaginął on prawdopodobnie przy pożarze ratusza w 1777 roku, o jego istnieniu świadczyły natomiast papierowo - woskowe odciski przy XVI-wiecznych dokumentach (testamentach i umowach Starego Miasta z Nowym Miastem). Można domniemywać, że tłok znalazł się w posiadaniu elbląskiego rajcy i znanego kolekcjonera Jakuba Conventa (1779 - 1813). W stworzonej przez siebie kronice miasta, będącej kompilacją prac wcześniejszych kronikarzy, przy wpisie pod rokiem 1524 umieścił on notatkę: „dokładny wizerunek na podstawie oryginału”.
     Zaginiony stempel ponownie pojawił się dopiero w 1931 roku, odnaleziony w wielkim skarbie złotych i srebrnych monet w piwnicy zabudowań gospodarczych na dziedzińcu klasztoru Najświętszej Marii Panny. Przypuszcza się, że skarb ten mógł zostać ukryty właśnie przez Conventa w 1812 roku, w czasie przemarszu wojsk napoleońskich. Odnaleziony tłok pieczęci sekretnej trafił wtedy do Archiwum Miasta Elbląga, a jesienią 1944 roku podobno miał być wywieziony do środkowych Niemiec. Niestety, nie są znane jego powojenne losy, wiadomo tylko, że do elbląskich zbiorów muzealnych trafił dopiero w 1963 r. jako dar osoby prywatnej. O podarowaniu tłoku oraz wykonaniu przez znanego rzeźbiarza elbląskiego Juliana Leńca jego odcisku, przeczytać można było w Dzienniku Bałtyckim z 14 października 1964 r.
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
Małgorzata Gizińska, kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To jest część szósta z tego cyklu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    gr.(2016-01-24)
  • Pytanie zadawane od lat, a odpowiedzi nikt jeszcze nie udzielił! Ostatnia nadzieja w Redakcji! Panie Włodzimierzu! Panie Rafale! Proszę podać współrzędne geograficzne oraz wysokość położenia względem morza domniemanej osady Truso oraz określić jej założenie w tolerancji do 100 Lat!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    Bengiamin(2016-01-24)
  • "Prawdopodobnie", "należy domniemywać", "przypuszcza się". .. .Szkoda, że brak konkretów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    cóż(2016-01-28)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

OKOWOKO s.c.
Okulary korekcyjne BMW
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli
okulary korekcyjne Agatha Ruiz de la Prada